Jedynie prawda jest ciekawa


Dr Barczentewicz: Projekt pisany pod dyktando in vitro

22.01.2015

To projekt najgorszy ze wszystkich dotychczasowych, pisany pod dyktando ośrodków in vitro, legalizujący i zapewniający dalszy, zwłaszcza finansowy, rozwój tego rynku – uważa dr Maciej Barczentewicz, ginekolog, prezes zarządu Fundacji Instytut Leczenia Niepłodności Małżeńskiej w Lublinie.

Lekarz skomentował treść zmodyfikowanego po konsultacjach społecznych projektu ustawy o leczeniu niepłodności, którego autorem jest ministerstwo zdrowia.

Barczentewicz natomiast podkreśla: „Jedynie całkowity zakaz in vitro i inseminacji na terenie Polski jest dopuszczalnym i dobrym rozwiązaniem ze względów etycznych, ale również naukowych”.

Publikujemy pełny tekst komentarza dr. Macieja Barczentewicza:

Pierwszy wniosek, jaki nasuwa się po lekturze projektu ustawy o leczeniu niepłodności, jest taki, że to projekt najgorszy ze wszystkich dotychczasowych, pisany pod dyktando ośrodków in vitro – mający na celu zalegalizowanie istniejących praktyk i zapewnienie dalszego rozwoju, w tym zwłaszcza finansowego (możliwość finansowania ze środków publicznych) tego rynku.

Na etapie konsultacji społecznych zlekceważono wszystkie opinie wychodzące ze środowisk katolickich – a przecież w Polsce większość społeczeństwa identyfikuje się Kościołem katolickim. Świadczy to o wyjątkowej arogancji autorów. Wyjątkowo perfidna jest manipulacja semantyczna, czyli – mówiąc prościej – celowe fałszowanie znaczenia słów poprzez wielokrotne używanie terminu „medycznie wspomagana prokreacja” dla określenia technik i procedur sztucznego rozrodu, czyli produkcji dzieci na szkle laboratoryjnym.

Ciało, które rodzi się z innego ciała - to jest znaczenie słowa prokreacja, a teologia dodaje, że wszelkie formy życia tworzy transcendentny Bóg, i że dusza ludzka tworzona jest w każdym osobniku indywidualnym aktem kreacji. Sztucznie wspomagane zapłodnienie pozaustrojowe jest procedurą zmierzającą do uzyskania zygoty (dziecka na etapie embrionalnym) poza organizmem kobiety.

Używanie terminu „prokreacja” jest kolejną zasłoną dymną mającą na celu oswojenie społeczeństwa z wprowadzaną mocą ustawy legalizacją procedur, które w ogóle nie powinny być zalegalizowane, a w szczególności: inseminacji homologicznej i heterologicznej, zapłodnienia in vitro, diagnostyki preimplantacyjnej, czyli selekcji dzieci na etapie embrionalnym (określenia, które z nich nie są godne życia), zamrażania „nadliczbowych" dzieci w stadium embrionów, adopcji prenatalnej.

Kierując się dobrem człowieka i ludzkości, Magisterium Kościoła katolickiego wprowadza zupełny zakaz powyższych procedur (vide instrukcja „Dignitas personae”): „... należy wykluczyć wszelkie techniki sztucznego zapłodnienia heterologicznego oraz techniki sztucznego zapłodnienia homologicznego zastępujące akt małżeński (...). Kościół uważa za etycznie nie do przyjęcia oddzielanie prokreacji od całkowicie osobistego kontekstu aktu małżeńskiego (...). Kriokonserwacja embrionów jest nie do pogodzenia z szacunkiem należnym embrionom ludzkim (...). Nie do przyjęcia są propozycje wykorzystania tych embrionów w celach badawczych albo przeznaczenia ich do celów terapeutycznych, ponieważ embriony są traktowane jako zwykły „materiał biologiczny", co prowadzi do ich zniszczenia (...).

Kolejną manipulacją jest nadawanie „statusu centrum leczenia niepłodności” tylko ośrodkom posiadającym laboratorium do produkcji dzieci na szkle, przedstawianie procedur wspomaganego rozrodu jako terapeutyczne, chociaż takimi nie są, nie leczą niepłodności, jedynie „zaradzają” bezdzietności poprzez dostarczenie dziecka na zamówienie dorosłych (małżonkowie po przejściu tych procedur nadal pozostają niepłodni).

Inną manipulacją służącą uzasadnieniu uchwalenia ustawy jest podawanie nieprawdziwych danych statystycznych: podano m.in. „że według Światowej Organizacji Zdrowia stale lub okresowo dotkniętych problemem niepłodności jest około 60–80 mln par na świecie (…) a problem ten dotyczy 10-15 proc. par w wieku rozrodczym (…). Liczba par, które nie mogą doczekać się potomstwa, rośnie. Krajowi eksperci przyjmują, że w Polsce leczenia metodą medycznie wspomaganego rozrodu może obecnie wymagać około 15 tys. par”.

Tymczasem najnowsze badania opublikowane przez Światową Organizację Zdrowia, przeprowadzone 2012 r. w 190 krajach, wykazują, że na świecie w 2010 r. niepłodność pierwotna rozumiana jako niemożność urodzenia dziecka po 5 latach związku występowała u 1,9 proc. kobiet w wieku 20-44 lata, a niepłodność wtórna (po co najmniej jednej ciąży) u 10,5 proc. kobiet. Dane te są stabilne na przestrzeni ostatnich 20 lat - od roku 1990! Niemożność urodzenia dziecka po 5 latach związku dotyczyła na całym świecie ok. 48,5 mln par. (źródło: “PLOS Medicine: National, Regional, and Global Trends in Infertility Prevalence Since 1990: A Systematic Analysis of 277 Health Surveys”, 1Publication date: Dec. 2012 PLoS Med 9(12): e1001356 - dostęp internetowy 22.01.2015).

W Polsce natomiast nie ma żadnych wiarygodnych badań o częstości problemu z płodnością, wszystkie szacunki brane są „z sufitu” dla uzasadnienia założonej tezy. Jedyne dostępne badanie ankietowe przeprowadzona przez CBOS mówi, że tylko 11 proc. kobiet w wieku od 18 do 39 lat jest bezdzietnych, a więc nie bezpłodnych, mogą się jeszcze starać co poczęcie. (Raport „Postawy prokreacyjne Polaków”, CBOS Polska 2010).

Rzeczony projekt jest bardzo liberalny, wzorowany na standardach brytyjskich, ale legalizacja nawet „najlżejszej” wersji ustawy (vide Italia: w ostatnim czasie, po procesach w Strasburgu, otrąbiono sukces wprowadzenia dawstwa zarodków, które pierwotnie było zakazane!) prowadzi do równi pochyłej - otwieramy furtkę, a później wszystko będzie możliwe w imię postępu, tolerancji itp.

Jedynie całkowity zakaz in vitro i inseminacji na terenie Polski jest dopuszczalnym i dobrym rozwiązaniem ze względów etycznych, moralnych, ale również naukowych: biologicznych i genetycznych. Tylko nauka oparta na prawdziwej aksjologii i bioetyce naprawdę służy dobru indywidualnego człowieka i całej ludzkości.

KAI, lz

[fot: freeimages]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook