Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Dmitrowicz, nauczyciel historii: Nie czuję się leniem

22.09.2011

„Nie wiem, na czym oparto badania OECD. Może policzono wszystkich pracowników administracyjnych szkoły i dlatego otrzymano takie wyniki” – tak dane OECD na temat długości pracy polskich nauczycieli komentuje Piotr Dmitrowicz.

Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie – uważa OECD. Z raportu Education at Glance 2011 wynika, że pedagodzy w Stanach Zjednoczonych pracują dwa razy więcej niż u nas. Zdaniem organizacji winę za błędny system pracy nauczycieli w Polsce ponosi Karta Nauczyciela, której reformy nie podjął się dotąd żaden rząd.


„To jest wierutna bzdura i kłamstwo” – tłumaczy portalowi Stefczyk.info Piotr Dmitrowicz, nauczyciel historii. Jego zdaniem statystykami można wszystko udowodnić. „Ja nie wiem, na czym oparto badania OECD. Może policzono wszystkich pracowników administracyjnych szkoły i dlatego otrzymano takie wyniki” – zaznacza Dmitrowicz. Nasz rozmówca przyznaje, że raport OECD wśród nauczycieli wywołał zażenowanie. Pedagog wyjaśnia, że „publikowanie takich danych jest bardzo złe, ponieważ umacnia wizerunek nauczycieli nierobów, którzy mają najdłuższe wakacje oraz świetne zarobki”. „To jednak nieprawda” – podkreśla nauczyciel. „Moja koleżanka polonistka, która jest po dwóch kierunkach studiów, ma w szkole 38 godzin lekcji tygodniowo. I za to dostaje 2000 złotych netto. Pokazywanie samych statystyk jest więc bezsensowne” – tłumaczy rozmówca portalu Stefczyk.info.


Piotr Dmitrowicz mówi, że nie czuje się leniem. Dodaje, że nauczyciele mają wiele obowiązków poza godzinami pracy w szkole. „Gdy pracowałem na pełen etat, żeby zarobić na życie, musiałem prowadzić 40 godzin lekcji. A do każdej przecież trzeba się przygotować, wszystkie klasówki trzeba sprawdzić. Tego jednak nikt nie liczy, choć to są kolejne godziny pracy” – tłumaczy nauczyciel.


Zdaniem historyka, sytuację w szkolnictwie mogłaby zmienić reforma Karty Nauczyciela. „Wtedy nauczyciele będą pracować w godzinach 8-16. A szkoła niech płaci nadgodziny za rady pedagogiczne, zebrania, rady szkoleniowe itd. Gdy podliczy się te godziny pracy, wyjdzie na to, że nauczyciele pracują trzy razy więcej. Oficjalne dane, że pracujemy 18 godzin, są fikcją” – zaznacza Dmitrowicz.


W ocenie rozmówcy portalu Stefczyk.info, zmian na lepsze nie należy się spodziewać, gdy ministrem edukacji jest Katarzyna Hall. „Ona nie ma pojęcia o szkolnictwie państwowym. Wszystkie swoje wzory czerpie ze szkolnictwa społecznego i prywatnego. One mają się jednak nijak do szkół publicznych” – kwituje Piotr Dmitrowicz w rozmowie z portalem Stefczyk.info.


Stanisław Żaryn


[Fot. PAP/Maciej Kulczyński]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook