Jedynie prawda jest ciekawa


Dług rośnie błyskawicznie

02.04.2012

Ministerstwo Finansów podało w ostatni piątek dane dotyczące naszego długu publicznego za rok 2011 i według metodologii unijnej (ESA 95), wyniósł on blisko 859 mld zł czyli aż 56,4% PKB.

Według  tej metody liczenia długu przekroczyliśmy już tzw. II próg ostrożnościowy z ustawy o finansach publicznych wynoszący 55% PKB i w związku z tym powinny nastąpić drastyczne cięcia wydatków zarówno w budżecie państwa podobnie jak w budżetach jednostek samorządu terytorialnego.

Aby temu zapobiec mamy jeszcze naszą metodę liczenia długu i według niej dług publiczny wyniósł tylko 53,5% PKB, ponieważ nie zaliczamy do niego zobowiązań Krajowego Funduszu Drogowego, a te na koniec 2011 roku wyniosły 47,5 mld zł.

Wprawdzie to tylko zabieg rachunkowy, bo przecież zobowiązania KFD, będzie także musiało pokryć w ten czy inny sposób  nasze państwo ale dzięki temu funduszowi, jesteśmy w stanie w ogóle budować drogi, ponieważ w budżecie nie było by na nie w ogóle pieniędzy.

Od już ponad 2 lat minister Rostowski zapewnia opinię publiczną, że dzięki jego odpowiedzialnej polityce finansowej, a w szczególności wprowadzonej tzw. regule wydatkowej (wydatki budżetowe na dany rok mogą rosnąć tylko o prognozowany wskaźnik inflacji + 1 pkt %) finanse publiczne, są w coraz lepszym stanie.

Niestety dane liczbowe tego nie potwierdzają. Od końca 2007 roku kiedy to Platforma przejęła władzę, roczne przyrosty długu są dosłownie przerażające.

Już w ciągu 2008 roku kiedy jeszcze w naszym kraju nie było żadnego kryzysu a PKB wzrósł aż o 5%, dług przyrósł z 529,4 mld zł do 600,8 mld zł, a więc aż o 71,4 mld zł, w ciągu roku 2009 o prawie 84 mld zł do 684,1 mld zł, w 2010 roku dołożono kolejne 92 mld zł do 776,8 mld zł, a w 2011 „tylko” 82 mld zł i tak doszliśmy do zawrotnej kwoty 858,9 mld zł.

Trzeba przy tym przypomnieć, że przez te 4 lata sprzedano majątku narodowego przynajmniej na kwotę około 50 mld zł i przychody z tej sprzedaży pozwoliły właśnie o taką kwotę zmniejszyć deficyty budżetowe w poszczególnych latach a w konsekwencji i wielkość długu publicznego.

Oczywiście podawane wielkości ukazują dług bez tego zamiatanego regularnie pod dywan. Według różnych szacunków nazbierało się go przynajmniej około 3% PKB czyli prawie kolejne 50 mld zł (zobowiązania FUS wobec banków komercyjnych i budżetu, zobowiązania szpitali, deficyt budżetu środków europejskich).

Wygląda więc na to, że mimo zaklęć Rostowskiego wpadliśmy już w swoistą spiralę długu i jego wielkość bezwzględna rośnie w takim tempie, że na koniec 2013 roku przekroczy on niewyobrażalną jeszcze do niedawna kwotę 1000 mld zł.

To, że dług w relacji do PKB rośnie trochę wolniej wynika z tego, że mianownik tego ułamka (a więc polskie PKB ) rośnie corocznie stosunkowo szybko bo średnio o 4% i dlatego nie przekroczyliśmy do tej pory konstytucyjnego limitu długu czyli 60% PKB. Gdyby Polsce przydarzyła się recesja i ujemny przyrost PKB, ten wskaźnik pogorszyłby się wręcz dramatycznie.

Gwałtownie rosną koszty obsługi tego długu. W roku 2012 na jego obsługę trzeba już było przewidzieć w budżecie państwa  kwotę 43 mld zł czyli blisko 2/3 tego co wydajemy na ochronę zdrowia.

Z polskim długiem związana jest rzecz, która potęguje nerwowość ministra Rostowskiego. Gwałtownie rośnie wartość długu znajdująca się w rękach inwestorów zagranicznych. Na koniec 2011 roku w ich rękach było już ponad 49% naszego długu co oznacza wzrost w ciągu ostatniego roku o ponad 6% i czyni nas coraz bardziej zależnymi od nastrojów na rynkach globalnych.

Każda głębsza dewaluacja złotego, to wyraźny wzrost długu denominowanego w walutach obcych po przeliczeniu go na złote, to wyższe koszty jego obsługi i coraz gorsze oceny naszej przyszłej wypłacalności.

To dlatego z taką determinacją jest forsowane przez rząd Tuska podwyższenie wieku emerytalnego, żeby dać zagranicznym posiadaczom naszych obligacji mocny sygnał, że jednak w przyszłości mamy szansę być wypłacalni.

Zbigniew Kuźmiuk
[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook