Jedynie prawda jest ciekawa


Kuźmiuk: Dlaczego rząd chce euro?

06.02.2013

Tusk i Sikorski chcą wciągnąć Polskę do strefy euro, dosłownie za uszy- uważa polityk PiS.

Na odbywającej się w poprzednim tygodniu w Monachium 49 Konferencji Bezpieczeństwa reprezentujący tam nasz kraj minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wprawdzie na konferencji prasowej ale wygłosił tezę, „że w politycznym interesie Polski jest przynależność do najściślejszego kręgu decyzyjnego UE, a więc wejście do strefy euro”.

Co więcej dodał, że datę (zależną od tego kiedy to będzie dla Polski najkorzystniejsze), powinni określić minister finansów, minister gospodarki i prezes Narodowego Banku Polskiego, a więc sugeruje, że decyzja polityczna w sprawie członkostwa Polski w strefie euro została już podjęta, kwestią do ustalenia pozostaje tylko jego termin.

Sikorski nie wychodzi w tej sprawie przed szereg ponieważ w grudniu na szczycie UE w Brukseli, premier Tusk mówił ,”że Polska musi podjąć decyzję, czy chce być w strefie euro. Będę absolutnie zdeterminowany, żeby przekonać wszystkich partnerów w kraju, że Polska bezpieczna, to Polska w samym centrum Europy czyli kraj z walutą euro”.

Ta wypowiedź była zresztą potwierdzeniem wcześniejszych sygnałów o determinacji Tuska w sprawie wprowadzenia Polski do strefy euro.

Takie sygnały pojawiły się już na początku 2012 roku, kiedy to premier Tusk spotkał się z nowo wybranym przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Martinem Schulzem.

Po tym spotkaniu przewodniczący Schulz powiedział zdumionym polskim dziennikarzom, „że premier Polski, zadeklarował jasno, że chce przyłączyć się do strefy euro do 2015 roku”. Dodał także, że 2015 rok, jest nie tylko „do zrobienia” pod kątem spełnienia kryteriów, ale także „życzymy sobie tego”.

Wtedy minister Rostowski, tłumaczył dziennikarzom, że przewodniczący Schulz nie zrozumiał co nasz premier mówił. Twierdził, że Tusk rok 2015, wymienił jako datę wypełnienia przez nasz kraj, kryteriów z Maastricht.

Na początku 2012 roku w jednym z numerów brytyjskiego tygodnika The Economist znalazł się artykuł pod znamiennym tytułem „Polska stoi przed trudnym wyborem” z którego jasno wynikało, że Niemcy od dawna mają plan wciągnięcia Polski za uszy (a więc bez spełnienia wszystkich kryteriów fiskalnych i monetarnych), do strefy euro i te działania nasilają się tym bardziej im większe kłopoty mają kraje peryferyjne tej strefy.

W artykule padło nawet stwierdzenie, że Polska dostała od Niemiec poufną propozycję wejścia do tej strefy już w roku 2015. Ta informacja uczyniła bardziej zrozumiałymi decyzje premiera Tuska, które podejmował na brukselskich szczytach, godząc się na kolejne pakty (np. fiskalny ), unie (np. bankową) czy fundusze pomocowe (np. Europejski Mechanizm Stabilizacji), bez żadnych konsultacji w kraju, ba często nawet bez informowania polskiego Parlamentu.

Wprawdzie na użytek krajowej opinii publicznej premier Tusk na pytanie o to kiedy przyjmiemy euro, do tej pory miał zgrabną odpowiedź, „że wtedy kiedy warunki będą odpowiednie” ale w stosunkach dwustronnych z Niemcami jak można wnioskować z tekstu z brytyjskiego tygodnika i wcześniej wypowiedzi przewodniczącego Schulza, deklarował przyjęcie waluty euro w terminie jakim są zainteresowane Niemcy.

Do tej pory jednak przeciwnikiem wejścia Polski do strefy euro był sam prezes NBP Marek Belka.

Prezes NBP Marek Belka często w wypowiedziach publicznych, wykazuje się sporym sceptycyzmem jeżeli chodzi o członkostwo Polski w strefie euro.

Jego wypowiedzi w tej sprawie można ująć w następujący sposób „Polska rozważy wejście do strefy euro wtedy, kiedy strefa euro uporządkuje swoje problemy ale ponieważ to uporządkowanie potrwa całe lata, więc na razie nie powinniśmy o tym myśleć”.

Główną przyczyną tego sceptycyzmu prezesa NBP jest fakt, że kraje posługujące się wspólną walutą nie tworzą optymalnego obszaru walutowego, a to spowodowało powstanie ogromnych nierównowag w ciągu ponad 10 lat funkcjonowania wspólnej waluty.

Kraje o bardzo wydajnych i konkurencyjnych gospodarkach wypracowały gigantyczne nadwyżki towarowe i usługowe, które zostały wchłonięte przez kraje południa strefy euro, dzięki znacznemu potanieniu kredytu.

To dzięki niskim stopom EBC kredyt w euro dla Greków czy Włochów, był znacznie tańszy niż ten wcześniejszy w drachmach czy lirach przy wysokich stopach ustalanych przez grecki czy włoski bank centralny.

I właśnie dzięki tym tanim kredytom zarówno państwo greckie czy włoskie, przedsiębiorcy i gospodarstwa domowe w obydwu krajach, nabywały towary i usługi niemieckie, francuskie czy holenderskie bez ograniczeń, aż przyszedł czas ich spłacania i wtedy okazało się, że wszyscy mają z poważny kłopot.

Na razie widzimy tylko jak poważne kłopoty z tym spłacaniem mają poszczególne państwa Południa strefy euro, ale bardzo szybko objawią się także kłopoty przedsiębiorstw i gospodarstw domowych w tych krajach.

Teraz trwają mozolne próby wyrównywania tych nierównowag, poprzez radykalne ograniczenia deficytów finansów publicznych w krajach Południa strefy euro i zmniejszania nadwyżek w bilansach płatniczych ale poważnym problemem jest to czy tak osiągnięte równowagi, będą trwałe w dłuższym okresie.

Ale wygląda na to, że Tusk i Sikorski, tych wątpliwości nie mają. Chcą wciągnąć Polskę do strefy euro, dosłownie za uszy.

Są bowiem przekonani, że jeżeli chcemy być „przy stole” to musimy szybko wejść do strefy euro. Czeka nas dramatyczna walka aby zablokować, tą nieodpowiedzialną decyzję.

Zbigniew Kuźmiuk

poseł Prawa i Sprawiedliwości

 

lz

[fot: sxc.hu]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook