Jedynie prawda jest ciekawa


Dlaczego "cyngiel" Arabski był na spotkaniu u Gowina?

19.03.2012

Dziś w ministerstwie sprawiedliwości wraz z koleżankami i kolegami posłami z grupy Prawa i Sprawiedliwości ds. deregulacji uczestniczyłem w spotkaniu z ministrem Jarosławem Gowinem.

Spotkanie odbyło się w atmosferze merytorycznej dyskusji. Od początku istnienia Prawa i Sprawiedliwości deregulacja polskiej gospodarki jest jednym z naszych priorytetów programowych. Sztuczne bariery korporacyjne hamują rozwój naszego kraju. Bariery te tworzą betonowy sufit, który blokuje awans młodych absolwentów. W efekcie tysiące z nich nie może wykonywać wyuczonego przez siebie zawodu, albo jest bezrobotne, albo pracuje poniżej swoich kwalifikacji. Traci nie tylko młode pokolenie. Tracą wszyscy Polacy przez utrudniony dostęp do wielu usług np. prawniczych. Kolejną konsekwencją sztucznych barier są także ceny tych usług. Dla wielu są one barierą nie do pokonania. Dlatego konieczne są odpowiednie zmiany w prawie. Muszą one jednak wyjść od zmiany Konstytucji, tak by przepisy deregulacyjne nie zostały ponownie zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny. W innym wypadku nasza praca może pójść na marne. Mam nadzieję, że tak się nie stanie, że propozycje ministra Gowina nie są tylko PR-owską zagrywką rządu, ale rzeczywistym planem odblokowania polskiej gospodarki. To jednak okaże się dopiero wtedy kiedy skutecznie zburzymy ten betonowy sufit.

Premier Tusk ogłaszając, że minister Gowin będzie ministrem sprawiedliwości powiedział, że to człowiek o "pozytywnej szajbie". Mam nadzieję, że obok tej szajby minister Gowin będzie miał także żelazną wolę, dzięki której wspólnie rozbijemy ten betonowy sufit dławiący energię młodego pokolenia, hamujący rozwój Polski.

Do tej beczki miodu muszę niestety dodać łyżkę dziegciu. Tym dziegciem była obecność na spotkaniu szefa kancelarii premiera ministra Tomasza Arabskiego. Myślę, że nie tylko dla nas było to zaskoczenie. Mam wrażenie, że równie mocno zdziwiony był sam minister Gowin. Wgląda na to, że Donald Tusk wysłał Arabskiego, żeby kontrolował poczynania swojego ministra sprawiedliwości. To ewidentny despekt dla ministra Gowina. Widać, że premier nie do końca ufa ministrowi Gowinowi. Może boi się, że jego pozycja niebezpiecznie się umocni, że stanie się bardzo popularny. Jak pokazuje historia ostatnich kilkunastu lat funkcja ministra sprawiedliwości stwarza wiele okazji do budowania własnej pozycji politycznej. Nie bez znaczenia jest też to, że minister Gowin pozostaje w bliskich kontaktach z głównym konkurentem Tuska w Platformie - Grzegorzem Schetyną. Powodów tej nieufności może być oczywiście więcej. Tomasz Arabski jest jednym z najbliższych współpracowników Donalda Tuska. Tworzy wraz z kilkoma innymi osobami tzw. dwór Tuska. Dla Jarosława Gowina to czytelny sygnał od premiera Tuska: pamiętaj, że wiem, znam wszystkie ustalenia, wszystkie szczegóły twoich spotkań z PiS-owcami. To jasny znak dla ministra Gowina, że jego praca będzie cały czas pilnie obserwowana przez zausznika premiera. Tomasz Arabski, to takie oczy i uszy Donalda Tuska, a w razie konieczności jego miecz. Panie premierze Tusk do deregulacji nie jest nam potrzebny pana supernadzorca Arabski.

Tomasz Arabski do tej pory nie dał się poznać jako osoba, która choćby w najmniejszym stopniu interesuje się sprawami deregulacji. Dla nas posłów PiS był to prowokacyjny ruch ze strony premiera. Wszyscy pamiętamy "zasługi" Arabskiego w wojnie ze śp. Prezydentem Lechem Kaczyńskim. Wtedy posłusznie wykonywał rolę "cyngla", który uniemożliwiał śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu korzystanie z przysługującego mu samolotu.

Uważam, że zamiast na spotkania z naszym zespołem minister Arabski powinien w końcu zdobyć się choć na odrobinę odwagi i przyzwoitości, naprawdę choć odrobinę i stawić się na posiedzeniu zespołu ds. katastrofy smoleńskiej, by wyjaśnić tam swoją rolę w organizacji tragicznego w skutkach lotu prezydenckiej delegacji do Smoleńska. Tam i w prokuraturze jest jego miejsce panie premierze Tusk. Do przeprowadzenia deregulacji Tomasz Arabski nie jest potrzebny.

Marcin Mastalerek, poseł PIS
[fot.PAP/Jakubowski]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook