Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Demokracja nam się wymyka

28.09.2011

To kolejny cios w prawo obywatela do wiedzy o państwie. „Poseł nie musi udzielać informacji publicznej” – uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, rozpatrując skargę organizacji pozarządowych na odmowę udzielenia informacji o godzinach urzędowania biura poselskiego. To już kolejny przykład, że konstytucyjne prawo do wiedzy i kontroli władzy staje się fikcją. Podczas kadencji obecnego Sejmu znaczącą rozszerzono prawo urzędników do utajniania swoich decyzji oraz poszerzono możliwość odmawiania informacji publicznych obywatelom.

Jedną z zasad demokratycznego państwa jest kontrola władzy przez obywateli. Jednak wraz z upływem czasu w Polsce możliwości kontroli stają się coraz bardziej ograniczone. „To uderza w podstawy polskiej demokracji. Pomysł ograniczenia obywatelom prawa do informacji o działaniach państwa jest pomysłem totalitarnym, który ma na celu ukrywanie nieprawidłowości, a nawet przestępstw popełnianych przez różnego rodzaju funkcjonariuszy publicznych” – tłumaczy portalowi Stefczyk.info Cezary Gmyz, dziennikarz śledczy „Rzeczpospolitej”.


Nasz rozmówca zaznacza, że już obecnie obywatele i dziennikarze mają ogromne trudności w zdobywaniu wiedzy o działaniu państwa. „Jeżeli nie możemy się dowiedzieć, jakie wykształcenie ma szef Biura Ochrony Rządu, jeśli nie możemy zdobyć podstawowych dokumentów dotyczących ważnych dla obywateli spraw oznacza to, że zanika mechanizm kontroli społecznej. To szalenie niebezpieczne” – tłumaczy Gmyz.


saż


[Fot. PAP/Pawel Kula]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook