Jedynie prawda jest ciekawa


Dajcie mi człowieka, pragraf nie jest już potrzebny

05.07.2012

Proces Grzegorza K. sądzonego na podstawie nieistniejącego prawa, przekracza wszelkie granice niesprawiedliwości.

W mrocznych czasach stalinowskich powstało gorzkie powiedzenie - dajcie mi człowieka, a znajdzie się na niego paragraf. I paragraf zawsze się znajdywał - żołnierzy AK sądzono z przepisu współpracy z okupantem, studentów skazywano za naruszenie czci Stalina, chłopów za nieoddanie obowiązkowych dostaw. Była to jedna wielka hucpa sądowa, ale i w tej hucpie dbano o to, żeby mieć dla niej jakieś prawne podstawy. Bez paragrafu nawet wtedy człowieka nie sądzili.

Jedyny znany przykład procesu bez paragrafu zdarzył się w grudniu 1981 roku w Łodzi - łódzki sąd skazał wtedy Andrzeja Słowika i Jerzego Kropiwnickiego za organizacje strajku w stanie wojennym 13 grudnia, mimo ze dekret o stanie wojennym został prawnie ogłoszony 14 grudnia. To był jedyny znany mi proces, naruszający zasadę "nullum crimen sine lege"

A dziś bez paragrafu właśnie sądzą. Nie napiszę kogo i gdzie, żeby człowieka nie narazić na jeszcze gorsze konsekwencje, wszak sąd nierychliwy, ale pamiętliwy. Jest jednak konkretna sprawa konkretnego człowieka, którego prokuratura oskarża, a sąd sądzi z przepisu, którego nie ma, z przepisu, który nie istnieje. Mało tego - sąd stosuje wobec tego człowieka środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji z obowiązkiem meldowania się na komisariacie oraz zakazu zbliżania się do firmy, w której delikwent uprzednio pracował. Wszystko to dzieje się na podstawie przepisu, który nie istnieje.

Grzegorz K. - proszę go nie mylić ze znanym z "Procesu" Kafki Józefem K. do którego Grzegorz K. stał się podobny - otóż Grzegorz K. został oskarżony z artykułu 585 kodeksu spółek handlowych za działanie na szkodę spółki. Wedle prokuratury miał on działać na szkodę spółki jako jej prezes, a szkodliwe jego uczynki polegały na przykład na skręceniu w bok służbowym samochodem i wyłudzeniu delegacji służbowej za 10 złotych, czy też na odwiezieniu służbowym samochodem do pralni własnego osobistego garnituru (samo pranie opłacone zostało z własnych pieniędzy). Był jeszcze zarzut nadużycia polegającego na dmuchaniu przez pracowników spółki balonów, które ozdobiły następnie niesłuszną politycznie imprezę.

Już po oskarżeniu Grzegorza K., ustawodawca Rzeczypospolitej doszedł do wniosku, ze artykuł 585 to pomyłka, powód do niesłusznych represji za działania mieszczące się w ramach ryzyka gospodarczego - i artykuł 585 został uchylony. Nazwano to uchylenie "lex Krauze", sugerowano, że to dla biznesmena Krauzego Sejm uchylił niewygodny przepis - mniejsza o intencje, w każdym razie trzynastego lipca roku ubiegłego artykuł 585 zniknął z polskiego prawa.

Jeśli przepis stanowiący podstawę oskarżenia znika, sprawy toczące się z tego przepisu podlegają umorzeniu, to rzecz oczywista. Mówi o tym stara zasada "nullum crimen sine lege", nie ma przestępstwa, jeśli nie ma ustawy określającej dany czyn jako przestępstwo.

Ta zasada nie ma jednak zastosowania do Grzegorza. Mimo uchylenia rok temu artykułu 585, prokuratura nadal Grzegorza K. oskarża, a sąd go sądzi.

Sąd wpadł na taki pomysł, że wysłał sprawę do biegłego. Obecnie wyliczone szkody są dość mizerne, ale biegły a nuż wyliczy, ze dmuchanie balonów i przewóz garnituru kosztowały ponad 200 tysięcy złotych, a wtedy uda się być może zaatakować Grzegorza K. z innego paragrafu, mówiącego o karalnej niegospodarności.

Jest zatem człowiek, nie ma paragrafu, ale może jeszcze się znajdzie. Prokurator póki co nie znalazł, ale sąd może się okaże skuteczniejszym oskarżycielem i gorliwie szukając - może znajdzie.

Sąd, zastawiając pułapkę na Grzegorza K., chyba przeoczył, że sam w nią wpadnie. Owszem, prawo przewiduje taka sytuacje, że sąd w wyroku może "podwyższyć" oskarżenie i skazać delikwenta z surowszego przepisu, niż ten z którego został oskarżony. Można podwyższyć oskarżenie, ale tu sąd nie podwyższa, tylko produkuje nowe oskarżenie. Groźny komizm czy tez komiczna groźna tej sytuacji wyjdzie na jaw, gdy sąd otrzyma opinie biegłego, która niechby tam oszacowała dmuchanie balonów dajmy na to na milion złotych i gdy następnie wznowi proces. Rozpocznie go odczytanie aktu oskarżenia - oskarżenia o co? - o przestępstwo z artykułu 585, który nie istnieje. Aktu oskarżenia nie można bowiem zmienić w toku procesu.

Strasburg nie będzie miał wątpliwości - ten proces toczy się ze złamaniem zasady "nullum crimen sine lege".

Najbardziej martwi mnie to, że kuriozalny proces Grzegorza K. zna Minister Sprawiedliwości, zna Prokurator Generalny, zna Rzecznik Praw Obywatelskich i wszyscy oni, jak te ślepe konie na Wielkiej Pardbubickiej - nie widzą przeszkód! Nie widza przeszkód do oskarżania człowieka z przepisu, który rok temu został uchylony!

Parę ładnych lat z różnych pozycji babram się w tak zwanej sprawiedliwości. Różne rzeczy tu już widziałem i niewiele jest mnie w stanie zdziwić - ale proces Grzegorza K. przekracza wszelkie wyobrażenie.

Dajcie mi tylko człowieka, żaden paragraf nie jest już potrzebny....

 

Janusz Wojciechowski

[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook