Jedynie prawda jest ciekawa

D. Trump: „Wszyscy musimy bić się tak, jak Polacy o Boga, wolność i rodzinę”

06.07.2017
potus127005072017
D. Trump: „Wszyscy musimy bić się tak, jak Polacy o Boga, wolność i rodzinę”

Emocjonalne i wzruszające przemówienie amerykańskiego prezydenta na Placu Krasińskich było wypowiedziane do Polaków obecnych w tym ważnym, historycznym miejscu i wszystkich tych, którzy śledzili wizytę zacnego gościa w naszej ojczyźnie w licznych przekazach medialnych. Ale wymiar i znaczenie przemówienia Donalda Trumpa sięga dużo dalej. To były ważne słowa, być może najważniejsze, jakie padły w Polsce od czasu wizyty Jana Pawła II w Warszawie w 1979 roku.

Wszyscy wiemy, że upadek komunizmu zaczął się od wyboru Karola Wojtyły na papieża i zrywu polskiej „Solidarności”. Dzisiejsze przemówienie Donalda Trumpa, którego uważnie słuchała Europa Zachodnia, w które z wielką uwagą wsłuchiwano się także na Kremlu, jest równie ważne i symboliczne. Być może to od niego zacznie się duchowa odbudowa Europy w oparciu o te wartości, które od zawsze stanowiły fundament cywilizacji łacińskiej. Do przemówienia Jana Pawła w 1979 roku nawiązał sam Trump. Wszyscy pamiętamy jak mocno wybrzmiały wówczas słowa: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi! Dziś przypomniał o tym Donald Trump, który mówił: – Milion Polaków, mężczyzn, kobiet i dzieci, nagle wzniosło głosy w jednej modlitwie; milion Polaków, którzy nie prosili o bogactwo, nie prosili o przywileje; zamiast tego milion Polaków powiedział trzy proste słowa: My chcemy Boga.

I mówił to w miejscu uświęconym krwią polskich bohaterów. W tle pomnika, który poświęcono ludziom takim, jak Józef Szczepański, ps. „Ziutek”, który zmarł w wyniku odniesionych ran w czasie Powstania Warszawskiego. To on w swoim ostatnim wierszu, napisanym 29 sierpnia 1944 w obliczu upadku Starego Miasta, wyraził swój bezsilny gniew powodowany bezczynnością sowietów czekających na prawym brzegu Wisły na upadek Powstania i wykrwawienie jego oddziałów.– 
– Czekamy ciebie, czerwona zarazo / byś wybawiła nas od czarnej śmierci / byś nam kraj przedtem rozdarłszy na ćwierci / była zbawieniem witanym z odrazą – 
pisał wówczas Szczepański. I wieszczył: – Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły / Nowa się Polska – zwycięska narodzi / I po tej ziemi ty nie będziesz chodzić / czerwony władco rozbestwionej siły.

Jakże symboliczne, prorocze to były słowa! I ten wiersz „Ziutka”, i słowa wypowiedziane w Warszawie przez papieża, który mówił „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi” stały się impulsem do odrodzenia się nowej, wolnej Polski. Przemawiając w 1979 roku papież dał Polakom tak potrzebny wówczas sygnał do walki o te wartości, które od zawsze stanowiły fundament cywilizacji zachodniej. Dziś Polska znów stoi wobec realnego zagrożenia tych wartości. I znów podejmuje próbę ich odnowy. Co ważne, dziś tych wartości razem z Polakami broni prezydent amerykańskiego supermocarstwa, który oddaje hołd polskim bohaterom. Polskim bojownikom o wolność, o naród, o Boga, o cywilizację zachodnią. Tym samym, których mordowali Niemcy w obozach masowej zagłady. Tym samym, których przegoniono warszawskimi kanałami. Tym samym, którym Niemcy spalili i zrównali z ziemią ich stolicę. Tym samym, których upokorzyli i zdradzili Rosjanie. To ich dzisiaj uczcił Donald Trump. To im oddał cześć, wsłuchując się w słowa tłumu skandującego na przemian "Donald Trump" i "Cześć i chwała bohaterom".

Ale te wzruszające, piękne chwile nie wystarczą. Nasza odpowiedzialność wobec historii nie może się skończyć na prostych, choć pięknych gestach. Dlatego słowa Trumpa – są podobnie jak onegdaj słowa papieża Polaka – zadaniem dla naszych rodaków. Wsłuchajmy się uważnie w treść tego przemówienia – Kiedy nadszedł 1979 rok, milion Polaków zgromadziło się na pierwszej mszy z polskim papieżem. To wówczas każdy komunista w Warszawie musiał wiedzieć, że ich opresyjny system niedługo się zawali. Musieli dokładnie wiedzieć, że kiedy milion Polaków wzniosło wspólnie modły z papieżem, nie ma przyszłości dla komunizmu w Polsce. A Polacy nie prosili o bogactwo czy przywileje, zamiast tego powiedzieli trzy proste słowa: „My chcemy Boga”. Te słowa to była jednocześnie zapowiedź lepszej przyszłości. Polacy znaleźli w nich siłę, żeby przeciwstawić się opresji. I obietnicę, że Polska będzie Polską. Jestem tutaj przed przedstawicielami waszego wielkiego narodu i wszyscy słyszymy te słowa, które niosą się echem w historii. Ich przesłanie jest takie samo jak zawsze. Zarówno Polacy jak i Amerykanie krzyczą: „My chcemy Boga”  – mówił i podkreślał Trump.

Dziś Polska musi stać się przykładem dla innych poszukujących wolności i tych, którzy chcą wykazać się odwagą i wolą obrony cywilizacji zachodniej. Historia Polski jest historią narodu, który nigdy nie stracił nadziei, który nigdy nie dał się złamać i który nigdy nie zapomniał, kim jest. Dziś tę lekcję naszej historii przypomniał światu amerykański prezydent. Trzeba za to gorąco Trumpowi podziękować, bo od dawna nikt nie zrobił tak wiele dla promocji Polski i wartości ważnych dla Polaków. I nikt tak wyraźnie nie pokazał, gdzie jest krynica tego, co chrześcijańską Europę ukonstytuowało i co przez wieki stanowiło jej fundament. Trump – podobnie jak Jan Paweł II – dał nam i całemu zachodniemu światu – impuls do walki o te wartości. Cała reszta jest już zadaniem dla nas.

Artur Ceyrowski

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook