Jedynie prawda jest ciekawa


Czy skończy się na Kościele?

17.02.2012

W ostatnich latach Kościół jako pierwsza – i oby nie jedyna – grupa społeczna podjął kolejny krok w rozliczaniu się z grzechu pedofilii w swoich szeregach.

Dotyczy to szczególnie duchowieństwa i świeckich pracowników instytucji kościelnych. Nie dlatego, jakoby było to zło występujące głównie w Kościele. Niezależne dane z USA i Europy pokazują bowiem, że odsetek zachowań pedofilskich wśród duchownych katolickich waha się od 0,2 do 0,5 proc. i jest o wiele niższy niż wśród duchownych innych religii i wyznań, wśród nauczycieli, pracowników domów opieki, terenów sportowych, a nawet wśród… rodziców i rodzeństwa. W minionych dziesięciu latach na całym świecie oskarżenia o pedofilię wobec duchownych katolickich potwierdziły się w około 300 przypadkach.

Nie o procenty tu jednak chodzi, bo od księży mamy prawo wymagać więcej, a nawet pojedynczy przypadek pedofilii jest „grzechem wołającym o pomstę do nieba”. Do Kościoła należy wyznaczanie standardów wrażliwości na krzywdę i grzech. Temu celowi służyło m.in. ubiegłotygodniowe sympozjum na papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie „Ku uzdrowieniu i odnowie” z udziałem przedstawicieli episkopatów 110 krajów i 30 zakonów.

Samo sympozjum spotkało się z dużym zainteresowaniem mediów (u nas głównie „Gazety Wyborczej”), które przez ton swoich publikacji utrwalały mit księdza-pedofila. A natychmiast po sympozjum kościelnym tematem numer jeden stał się rzekomy spisek na życie Benedykta XVI i knowania kardynałów przed ponoć zbliżającym się już konklawe. Rzecznik Stolicy Apostolskiej o. Federico Lombardi SJ w ostrym komunikacie uznał tę medialną sensację za próbę odwrócenia uwagi od dobra, jakie się dzieje w Kościele, choćby za sprawą owego sympozjum. Dziennikarzy wezwał do większego rozsądku. Ale czy to wystarczy, aby media, zamiast tworzyć atmosferę sensacji, wymusiły na wszystkich środowiskach przyjęcie takich samych standardów walki z pedofilią, jakie wyznaczył Kościół? Wiele wskazuje na to, że mamy właśnie do czynienia z klasycznym odwracaniem uwagi i unikaniem głębszej refleksji.

Czy przypadkiem znowu nie skończy się podobnie, jak to było przed laty z lustracją? Wtedy też duchowni Kościoła rzymskokatolickiego jako pierwsza grupa społeczna w Polsce poddali się konfrontacji z przeszłością. I do dzisiaj pozostali jedyną w całości zlustrowaną grupą, choć, jak przyznaje prof. Jan Żaryn, skala kolaboracji wśród księży katolickich była niższa niż w wielu innych grupach religijnych i zawodowych. Lustracji duchownych towarzyszyło nadzwyczajne zainteresowanie mediów. Publicznie wielu księży, zakonników i biskupów tłumaczyło meandry swojego uwikłania we współpracę z SB i przepraszało za swoją słabość. Byli i tacy, którzy ze względu na dawne grzechy odchodzili z zajmowanych urzędów. Ale mediom zabrakło już konsekwencji, aby korzystając z przykładu hierarchii Kościoła wymusić tak samo powszechną lustrację w szeregach dziennikarzy, wykładowców akademickich i innych kreatorów opinii publicznej. Kto pamięta, ile zgiełku wywołały choćby próby ukazania agenturalnej przeszłości wśród pracowników „Gazety Wyborczej”, TVN czy wykładowców UW? Ówczesne przekazy medialne, zamiast stawiać Kościół jako przykład rozliczenia się z bolesną przeszłością, utrwalały przekonanie, jakoby to Kościół był głównym siedliskiem agentury.

Niestety, historia znowu zaczyna się powtarzać.

Ks. Henryk Zieliński

[Fot. okładka tygodnika "Idziemy"]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook