Jedynie prawda jest ciekawa


Czy Czesi przemeblują swoją politykę zagraniczną?

12.01.2013

W Czechach trwają dwudniowe wybory, które mogą zadecydować o układzie sił w Środkowej Europie. Dotychczasowy prezydent Vaclav Klaus prowadził mocno samodzielną politykę wobec Unii Europejskiej. Ale on już nie kandyduje. Obaj faworyci - Miloš Zeman oraz Jan Fischer są nastawieni euroentuzjastycznie. O czeskich wyborach i możliwych efektach politycznych rozmawiamy z Ryszardem Czarneckim, europosłem PiS.

STEFCZYK.INFO: Czy polityka Czech zmieni się po odejściu Vaclava Klausa ze stanowiska prezydenta tego kraju?

Ryszard Czarnecki: Tak. Myślę, że się zmieni i to zmieni na gorsze, bo Klaus to jedna z najwybitniejszych osobowości politycznych współczesnej Europy. Oczywiście nie we wszystkim trzeba się było zgadzać z Klausem, bo my Polacy jesteśmy bardziej sceptyczni wobec Rosji niż on. Natomiast jest to człowiek, który potrafił mieć w tej homogenicznej obecnie Unii Europejskiej własne zdanie, własną opinię. Potrafił o nią walczyć, potrafił płynąć pod prąd, spory o Traktat Lizboński jest tego spektakularnym przykładem. Potrafił postawić do kąta poszczególnych ministrów, czy polityków Parlamentu Europejskiego, którzy przyjechali do niego na Hrad grożąc mu i wywierając naciski, aby jak najszybciej Traktat podpisał. Był to polityk bardzo „krwisty”, czeski mąż stanu. Interesującą sprawą jest to, że na zwycięstwo w tych wyborach mają szansę ci kandydaci, obaj byli premierami, którzy są skłóceni ze swoimi zapleczami politycznymi. I wydaje mi się, że jest to sygnał pewnej niechęci czy sceptycyzmu ze strony społeczeństwa czeskiego, skoro ci dwaj mają największe szanse, a nie ci wystawiani przez partie polityczne. To może wróżyć „rewolucję” przy najbliższych wyborach parlamentarnych i mocno prawdopodobny powrót komunistów do władzy, w koalicji z socjalistami. Czechy więc mogą być trzeci krajem w UE, po Cyprze i Danii, gdzie komuniści są u władzy.

Czyli polska polityka straci tak kolejny punkt odniesienia, prawda?

Z całą pewnością tak. Premier Czech Petr Nečas nadal będzie prowadził politykę samodzielną, ale już nie będzie mógł liczyć na prezydenta. Nie będzie miał wsparcia ze strony prezydenta, obojętnie czy będzie to Zeman czy bardzo europoprawny polityk Jan Fischer. Premier Nečas będzie musiał grać sam, ale nie będzie mu łatwo, bo jego koalicja trzeszczy. Tak więc z punktu widzenia samodzielnej polityki czeskiej w Europie, to te wybory prezydenckie tę samodzielność ograniczą.

A czy zmieni się coś w relacjach Pragi z Warszawą? Prezydent Klaus przyjaźnił się z Lechem Kaczyńskim.

Klaus miał rzeczywiste dobre relacje osobiste ze śp. Lechem Kaczyńskim. To się nie zawsze przekładało – i to jest normalne w życiu politycznym -  na podobieństwo poglądów, np. w kwestii Rosji. Tu się obaj panowie bardzo różnili. Ale nie tylko w tej kwestii. Momentami było to wsparcie dla polskiego prezydenta. Stosunki Klausa z Bronisławem Komorowskim były, że tak powiem, chłodno-poprawne. Natomiast jaki będzie pod tym względem Zeman czy Fischer? Ja nie przewiduję jakiegoś tąpnięcia w relacjach polsko-czeskich, ale też nie przewiduję jakiejś bliższej współpracy. Na szczęście jest jeszcze Nečas, który na pewnym zamkniętym spotkaniu w Brukseli, którego byłem uczestnikiem, powiedział – a potem publicznie powtórzył, więc mogę to przypomnieć – im bardziej nasi duzi sąsiedzi, co oczywiście dotyczy Niemiec, czego on wprost nie powiedział, mówią nam: „po co wam ta współpraca regionalna w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Po co to Wam?” to tym bardziej trzeba współpracować. Boję się więc, że Zeman lub Fischer nie będą animatorami specjalnych polsko-czeskich relacji, choć one by się bardzo przydały, bo im silniejsze relacje w naszym regionie, w naszym regionie, tym lepsza jest nasza pozycja przetargowa  wobec Europy Zachodniej.

Rozmawiał Sławomir Sieradzki

[FOTO: PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook