Jedynie prawda jest ciekawa


Czterej pancerni i Gawkowski

15.09.2013

Adam Słomka: "Idąc tropem wypowiedzi sekretarza SLD, że pomnik „czterech śpiących” upamiętnia „zwykłych poległych żołnierzy” można uznać, że partia Millera zmierza prostą drogą do honorowania „zwykłych żołnierzy” III Rzeszy, którzy też byli do czegoś zmuszani, walczyli i ginęli... "

13 września miałem okazję dyskutować w programie TAK CZY NIE red. Agnieszki Gozdyry w POLSAT NEWS o kwestii radzieckich pomników. Moim adwersarzem był sekretarz generalny SLD dr Krzysztof Gawkowski. Młody towarzysz był uprzejmy zauważyć bardzo istotny historyczny fakt – Witold Pilecki został „bestialsko zamordowany”. Nie sprecyzował tylko... czy morderstwa dokonało UFO, naziści czy „czerwony” wymiar sprawiedliwości. Pewien postęp jednak nastąpił! Widać, że produkcyjniak „Czterej pancerni i pies” powtarzany do znudzenia nawet w 2013 roku nie do końca jest podstawą dla historycznych sądów sekretarza SLD.

W dalszej części programu ważny polityk partii Leszka Millera wypowiada opinię, że patrioci byli mordowani w latach 1945-46 przez „część komunistów”. To zasadnicza zmiana, albowiem kilkanaście lat temu w czasie sejmowej debaty nad uhonorowaniem żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego partyjny kolega Gawkowskiego (szczycącego się doktoratem z historii) profesor Longin Pastusiak twierdził, że w latach 1945-46 w Polsce trwała „wojna domowa” i ofiary były po „obu stronach”.

Wracając do sedna. 23 sierpnia 1939 roku dwa bliźniacze totalitaryzmy zawarły porozumienie w sprawie nie tylko podziału Polski czy rosyjskiej strefy wpływów w Estonii, Litwie i Łotwie. Zbrodniczy układ umożliwił Rosji wywołanie wojny z Finlandią już po polskim wrześniu! Trudno oczekiwać, że Finowie – mimo ich politycznej sytuacji od 1944 do upadku ZSRR – prowadzili jakieś dyskusje dotyczące upamiętnienia Armii Czerwonej i jakiś pomników najeźdźców, którzy oderwali od suwerennego państwa blisko 10% terytorium. Zbrodniczy Pakt Ribbentrop – Mołotow ma swoje echa i dziś, gdy co jakiś czas rosyjscy „naukowcy” roszczą sobie pretensje do terytorium państw bałtyckich – sankcjonując i nawiązując najwyraźniej do zapisów porozumienia nazistów i komunistów z 1939 roku.

To nie jest tak – jak to prezentuje dr Gawkowski – że, polegli czerwonoarmiści cokolwiek wyzwalali. Zastępowali bowiem okupację jednego totalitaryzmu blisko 50-letnimi rządami „pokojowo nastawionej” Rosji. Idąc tropem wypowiedzi sekretarza SLD, że pomnik „czterech śpiących” upamiętnia „zwykłych poległych żołnierzy” można uznać, że partia Millera zmierza prostą drogą do honorowania „zwykłych żołnierzy” III Rzeszy, którzy też byli do czegoś zmuszani, walczyli i ginęli... 

Prymitywna argumentacja zmierzająca do obrony blisko tysiąca komunistycznych monumentów wskazuje, że SLD niepotrzebnie szuka „złotego środka” pomiędzy dziedzictwem zdrady a bezprawnym moralnie zawłaszczaniem tradycji przedwojennego PPS (jakieś gremia im. Daszyńskiego, manifestacje pod w rocznicę zabójstwa Narutowicza). 

Słabość polskiego systemu edukacji w zakresie lekcji historii, promowanie „Czterech pancernych i psa” czy „Stawki większej niż życie”  jest powodem podatności części Polaków na postkomunistyczne manipulacje. Współczuć należy dr Gawkowskiemu, który mimo że publicznie przypomina własnego protoplastę walczącego w 1920 roku z bolszewikami ... to nie zauważa o co walczył!

Skierowanie przez Sąd Okręgowy w Warszawie sprawy inicjatywy dwóch 21-latków, którzy na komunistycznych symbolach przez artystyczny performance wyrazili prawdę historyczną ... zdumiewa. W programie red. Gozdyry powołałem się i zaprezentowałem francuską publikację (współautorem jest prof. Paczkowski), pt. „CZARNA KSIĘGA KOMUNIZMU”, w której naukowcy jasno określają liczbę ofiar komunizmu na 100 mln osób. Takie dane są szokujące i usprawiedliwiają twierdzenie dwóch młodych Polaków, że Armia Czerwona w istocie była „czerwoną zarazą”. 

Oburzenie towarzysza Gawkowskiego na moje stwierdzenie, że tylko jakiś młody głupek może sądzić, że Armia Czerwona cokolwiek wyzwoliła jest tylko desperacką próbą rzucenia autorytetu naukowego stopnia doktora historii ... przeciwko oczywistej-oczywistości.  

Środowisko naukowców nie przeszło sita dekomunizacji. To ma swoje konsekwencje wśród ich wychowanków i zawłaszczonej pozycji naukowej. Dla przykładu skandalem jest wysyłanie Zygmunta Baumana (ochotnika do sowieckich sił bezpieczeństwa w latach 40 XX wieku, agenta zbrodniczej Informacji Wojskowej oraz majora Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego) jako reprezentanta Instytutu Książki podlegającego Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego na lwowskie forum wydawców. 

W roli rzekomych „autorytetów” stawia się już „naukowców”, którzy nie  tylko słowem wprowadzali w Polsce obcy nam komunizm. Wzorem socrealistycznych przykładów produkcyjniaków wspierających totalitaryzm (film, literatura) tworzy się „prudukcyjniaki postkomunistów” – jakieś wersje oczywistych faktów historycznych. Efektem jest to, że trzydziestoletni działacze - używani przez weteranów PZPR - plotą bzdury i kłamstwa. Jak widać po zwróceniu przez Sąd Okręgowym w Warszawie sprawy dwóch młodych Polaków, którzy na symbolu rosyjskiej władzy w Warszawie nakreślili niezaprzeczalny fakt – na propagandę i alternatywne wersje wydarzeń historycznych są podatni też ci, którzy powinni realizować w praktyce art. 2 Konstytucji RP. Na szczęście nie wszyscy!

W tym kontekście trzeba ponownie przypomnieć i pogratulować odwagi, niezależności oraz wiedzy o podstawowych faktach historycznych SSR Ewie Grabowskiej z Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi Północ, która w uzasadnieniu do precedensowego orzeczenia w sprawie monumentów („czterech śpiących", czyli "Braterstwa Broni" na warszawskim pl. Wileńskim oraz "Wdzięczności Armii Radzieckiej" w Parku Skaryszewskim) napisała, że monumenty „wzbudzają wiele kontrowersji i są historycy, jak i mieszkańcy Warszawy, dla których są one zakłamanym świadectwem w historii dziejów Polski, kiedy to armia sowiecka nie udzieliła pomocy Powstaniu Warszawskiemu".

Analiza sprawy nakazała sędzi Grabowskiej uznać, że "w rozumieniu art. 261 KK" obiekty "nie spełniają definicji pomnika, bowiem ochronie prawnej podlega obiekt wzniesiony dla upamiętnienia zdarzenia bądź uczczenia osoby, której ta cześć jest należna".

Propaganda Sojuszu Lewicy Demokratycznej - kreowanie „autorytetów” naukowych z bandytów i promowanie komunistycznych zbrodniarzy - nie działa na wszystkich. Warto przyglądać się dalszej drodze zawodowej sędzi Ewy Grabowskiej. Paradoksalnie za niezależność i patriotyczną postawę może zapłacić tyle, ile płacili sędziowie i prokuratorzy, którzy odmawiali udziału w politycznych hucpach czasów PRL.

Adam Słomka
Przewodniczący KPN-Obóz Patriotyczny,
poseł na Sejm RP (1991-2001),
rzecznik Ruchu Byłych i Przyszłych Więźniów Politycznych „Niezłomni”

[fot. wPolityce.pl/M.Czutko]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook