Jedynie prawda jest ciekawa


Czerwiec'76 - Wstęp do narodzin „Solidarności”

22.06.2013

W połowie lat 70. ujawniła się ekonomiczna nieudolność ludzi Edwarda Gierka.

Z buntu ubogich robotników Radomia i Ursusa w 1976 r. zrodził się Komitet Obrony Robotników i Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża. Jacek Kuroń w trockistowskim duchu namawiał do zakładania własnych komitetów. Rodził się alternatywny, zorganizowany obieg życia społecznego. Kościół katolicki nie był już osamotniony w upominaniu się o prawa człowieka. Wzrastał ruch syndykalistyczny i niezależne komitety społeczne. Rozpoczęło się wychodzenie z fikcji realnego socjalizmu. Przyczynili się do tego także polityczni pragmatycy z PZPR, którzy w II połowie lat 80. odrzucą ostatecznie "Kapitał" Marksa dla innego kapitału, wielkiego, ale pisanego małą literą.

Polska jest już zupełnie innym krajem. Ale czy tak wiele się zmieniło? Ilu rozczarowanych wyruszy w marszach zapowiadanych na wrzesień przez „Solidarność”? Ilu zniechęconych do demokracji uda się zachęcić do udziału w kolejnych wyborach? Bezrobocie dotyka co czwartego Polaka z dyplomem wyższej uczelni. To nie dzwonek - to dzwon alarmowy. Buntuje się młodzież w Hiszpanii, we Francji, w Brazylii i w Grecji. W Polsce na razie spokój. Tu i ówdzie odzywają się głosy tęsknoty za epoką Edwarda Gierka. Nierozliczenie PRL sprawia, że rodzi się nostalgia za fikcją dobrobytu, za czasami gdy "Polska rosła w siłę" i nostalgia za latami, gdy było się pięknym i młodym, gdy o sukces było łatwiej, bo tym sukcesem było zdobycie szynki i cukru, a życie towarzyskie kwitło w kolejkach do supersamów.

Druga Polska

W połowie lat 70. ujawniła się ekonomiczna nieudolność ludzi Edwarda Gierka, I sekretarza KC PZPR. Jednak ten skrojony na niemal zachodnią miarę partyjny bonzo umiał sobie zjednać sympatię. Rządy i banki Zachodu pożyczały Polsce pieniądze wpędzając nas w spiralę zadłużenia. Zaczął blednąć mit sukcesu. Gierek zadłużał i budował. Cóż z tego skoro przestał wystarczać wyczekiwany mały fiat „autko dla każdego”, segment w M-3, Trasa Łazienkowska, Huta Katowice i gospodarska wizyta genseka. "Druga Polska" - hasło szefa partii rozbudziło konsumpcyjne apetyty. "Polak potrafi!" - podkreślała propaganda (co za dwuznaczny slogan - "Polak - a jednak potrafi").

Ceny w górę

Przed wakacjami 1976 r. władze PRL postanowiły wprowadzić podwyżkę cen żywności. W czwartek 24 czerwca 1976 r. w Sejmie premier Piotr Jaroszewicz przedstawił plan podwyżki. Jego przemówienie było transmitowane w radiu i telewizji.

Od poniedziałku ceny mięsa i wędlin miały wzrosnąć o 69 proc. (gatunków delikatesowych nawet o 110 proc.), ryżu o 100 proc., drobiu o 30 proc., masła i serów o 50 proc., zaś cena cukru – miała podwoić się - z 10,5 zł do 20 zł.

Kryterium uliczne - Ursus

Nazajutrz, 25 czerwca, wybuchły strajki. Według danych przekazanych do KC PZPR objęły one 97 zakładów w 24 województwach. W Ursusie, Radomiu i Płocku ludzie wyszli na ulice. W Ursusie zastrajkowali robotnicy Zakładów Mechanicznych. Łączność telefoniczna Ursusa z resztą kraju została odcięta. Władze starały się zablokować przekazywanie informacji. Manifestanci zdecydowali się więc na desperacki krok . Zatrzymali pociągi na trasie Warszawa - Skierniewice - Łowicz. Na linii skierniewickiej protestujący rozkręcili szyny i ustawili na torach elektrowóz, blokując przejazd. Milicjanci i SB obserwowali przebieg zajść z helikoptera. Szturm MO nastąpił po południu. Zatrzymano około dwustu osób.

Radom

W Radomiu strajk rozpoczął się w Zakładach Metalowych im gen. "Waltera". O godz. 6:30, nie podjął pracy wydział P-6 „Waltera”. Robotnicy odeszli od maszyn i przeszli przed budynek dyrekcji. Protest szybko wylał się na miasto. Tuż po godz. 8. blisko tysiąc osób wyszła za bramy fabryki. Część protestujących udała się przed bramę Zakładu Sprzętu Grzejnego, inni skierowali się do RZPS "Radoskór". Do protestujących dołączyło kolejnych kilkaset osób. Rozrastająca się demonstracja skierowała się w stronę centrum miasta. Dołączyli pracownicy Zakładów Drzewnych i Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego. Ok. godz. 10. robotnicy skierowali się pod siedzibę Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Do południa przed budynkiem KW PZPR zebrało się blisko cztery tys. protestujących. Po południu zniecierpliwiony tłum wtargnął do gmachu komitetu Robotnicy weszli do środka i zaczęli zwiedzanie prowincjonalnego centrum władzy. Ich gniew i gorycz wywołał bogato zaopatrzony bufet Przez okna wyleciały więc szynki, balerony, dywany i... telewizory. Z gabinetów wyrzucono portrety Lenina, a z masztu na dachu ściągnięto czerwoną flagę. Podpalona przez demonstrantów siedziba partii zapłonęła.

Nie obyło się bez prowokacji. Od godz. 15. na ulicy Żeromskiego grupa osób nie nękana przez MO rozbijała witryny sklepów. W komunikatach i w akcjach piętnujących uczestników protestu nie pojawiały się informacje o podpaleniu siedziby PZPR, ale eksponowano wybite szyby. Dysponenci propagandy uznali podpalenie gmachu partii za profanację. Teza propagandy: chuligański charakter zajść.

Pacyfikacja

Do odseparowanego od reszty kraju Radomia przerzucone zostały poważne siły milicyjne. O godz. 10:15 wiceminister spraw wewnętrznych generał Bogusław Stachura, rozkazał przerzucić do Radomia i Ursusa oddziały ZOMO z Lublina, Łodzi, Warszawy, Piły i Kielc. Kwadrans po godz.15 pod siedzibę komitetu wojewódzkiego dotarły dwie kompanie ZOMO z Warszawy, które rozpoczęły pacyfikację przy użyciu gazów łzawiących i armatek wodnych. Łącznie do spacyfikowania demonstracji i zamieszek skierowano 1543 funkcjonariuszy. Walki trwały do godz. 22.

Wśród manifestujących były ofiary śmiertelne. Jan Łabędzki i Tadeusz Zabęcki zginęli przygnieceni przyczepą ciągnika podczas budowy barykady. Inny z uczestników protestu Jan Brożyna zmarł 30 czerwca 1976 r. po pobiciu przez milicjantów.

Zatrzymanych brutalnie bito w budynkach komend wojewódzkiej i miejskiej MO. Do historii pacyfikowania robotniczych protestów weszły tzw. ścieżki zdrowia - przepuszczanie ludzi przez szpaler bijących na oślep funkcjonariuszy. "Ścieżki zdrowia" to nazwa przewrotna, nawiązująca do popularyzowanego w telewizji nawyku codziennego biegania. W Radomiu "ścieżka zdrowia" wyglądała tak:

- Trzeba było szybko biec. Twarz zasłoniłem, to tłukli po rekach. Puchły mi. Cztery palce złamane, po dwa w każdej ręce - wspomina inny mieszkaniec posiniaczonego przez milicyjne pałki Radomia.

- Zgarnęli nas na rogu Żeromskiego i 1 Maja. Do nyski. Tak nas porzucali, jak worki z kartoflami. Na podłogę. Leżałem na plecach, a oni, chyba milicjanci, chyba ZOMO, stanęli mi na dłonie i na stopy i dawaj okładać palami - wspomina jeden z pobitych demonstrantów.

18 sierpnia 1976 umiera przy ołtarzu, skatowany dzień wcześniej przez “nieznanych sprawców” ksiądz Roman Kotlarz, duchowy przewodnik i opiekun robotników Ziemi Radomskiej.

Partia cofa

Wieczorem 25 czerwca radio i telewizja nadały przemówienie Piotra Jaroszewicza oznajmiającego o cofnięciu podwyżki cen. Rząd zaproponował przeprowadzenie "szerokich konsultacji społecznych na temat podwyżek cen i trudnościach w zaopatrzeniu". Jednocześnie ruszyła machina propagandowa.

- Wstyd mi za tych z Radomia - wyjawił premier, a środki masowego przekazu nadały komunikaty o "zakłóceniu konsultacji przez elementy chuligańskie". Posypały się rezolucje potępiające "wichrzycieli" i "warchołów".

28 czerwca na Stadion Dziesięciolecia przybył zwołany warszawski aktyw. "Jesteśmy z Komitetem Centralnym PZPR i towarzyszem Gierkiem" – deklarowali uczestnicy.

Dwa dni później na stadionie „Radomiaka” w spacyfikowanym Radomiu odbył się wiec pod hasłem "Piętnujemy tych, którzy zakłócili demokratyczny dialog partii z narodem".

Wyroki

Podczas robotniczego protestu w 1976 r. zatrzymano około siedmiuset osób. 173 osoby stanęły przed sądami. Wyroki sięgały dziesięciu lat więzienia dla Zygmunta Zabrowskiego i 9 lat dla Czesława Chomickiego. Ponad dwieście spraw skierowano do kolegiów do spraw wykroczeń. Rannych w zamieszkach zostało 198 osób. W trybie natychmiastowym zwolniono z pracy 939 osób - z wilczymi biletami.

Według raportu sporządzonego przez MSW w 12 województwach strajkowało 112 zakładów, a w strajkach uczestniczyło ponad 80 tysięcy osób (20,8 tys. w Radomiu i 14,2 tys. w Ursusie).

Konferencja Episkopatu Polski obradująca w liście pasterskim 8 i 9 września 1976 zwróciła się do władz o "zaniechanie wszelkich represji wobec robotników biorących udział w protestach przeciwko zamierzonej przez rząd w czerwcu zbyt wygórowanej podwyżce cen artykułów żywnościowych. Uczestniczącym w tych protestach robotnikom trzeba by przywrócić odebrane prawa, pozycję społeczną i zawodową".

Opozycja

Robotnicy na wózkach z biało-czerwonymi flagami i płonący komitet świadczyły, z nie chodziło tylko o kiełbasę i cukier. Rozpoczęło się tworzenie jawnej opozycji wobec reżimu PRL. Liczebność opozycji nie przekraczała dwóch tys. osób we wszystkich strukturach - to sam fakt jej istnienia miał walor moralny.

W 1976 r. w dwudziestą rocznicę buntu robotników Poznania 14 osób podpisało list do władz PRL, domagając się przywrócenia do pracy represjonowanych i zwracając uwagę na brak autentycznej reprezentacji pracowniczej. Pod listem podpisali się m.in. Jerzy Andrzejewski, Ludwik Cohn, Ludwik Karpiński, Stefan Kisielewski, Jan Olszewski i Władysław Siła - Nowicki.

23 września 1976 roku ogłoszony został apel do społeczeństwa i władz PRL i komunikat o powołaniu Komitetu Obrony Robotników. Komunikat podpisali Jerzy Andrzejewski, Stanisław Barańczak, Ludwik Cohn, Jacek Kuroń, Edward Lipiński, Jan Józef Lipski, Antoni Macierewicz, Piotr Naimski, Antoni Pajdak, Józef Rybicki, Aniela Steinsbergowa, Adam Szczypiorski, ksiądz Jan Zieja i Wojciech Ziembiński. Wkrótce do KOR przystąpili Halina Mikołajska, Zofia i Zbigniew Romaszewscy, Mirosław Chojecki, Emil Morgiewicz, Bogdan Borusewicz, Anka Kowalska.

Przełamaniu monopolu informacyjnego PZPR, strzeżonego przez cenzurę prewencyjną miał służyć Biuletyn Informacyjny KOR. Od września 1976 roku do listopada 1980 roku ukazało się 41 numerów biuletynu. Drukarnie poza zasięgiem cenzury wydawały setki tysięcy nakładu biuletynów, broszur i książek.

Na fali Czerwca'76 w marcu 1977 r. powstał Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela, grupa osób skupiona wokół Andrzeja Czumy, Wojciecha Ziembińskiego i Emila Morgiewicza. W końcu kwietnia 1978 roku powstały Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża, założone m.in. przez Andrzeja Gwiazdę i Krzysztofa Wyszkowskiego.

Pod koniec lat 70. budził się nurt samoorganizacji na polskiej wsi. Powstało kilka komitetów samoobrony chłopskiej.

Na wyższych uczelniach zawiązały się Studenckie Komitety Solidarności, coraz aktywniej zaczęły działać duszpasterstwa akademickie. Zbliżał się Sierpień…

Artur S. Górski

[fot: czerwiec76.ipn.gov.pl]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook