Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czarnecki: Ukraińska lekcja dla Polski

24.02.2014

Wielu sąsiadów Ukrainy – wschodnich i zachodnich – ma teraz idealny materiał do przemyślenia. Również Polacy zobaczyli, że władza która dysponuje mediami, pieniędzmi, siłami specjalnymi – jest władzą, która szybko potrafi się zapaść – mówi w rozmowie portalem Stefczyk.info europoseł PiS Ryszard Czarnecki.

Stefczyk.info: Delegacja Prawa i Sprawiedliwości udała się z ponowną wizytą na Ukrainę. Jaki jest cel państwa wyprawy?

Ryszard Czarnecki: Przyjechaliśmy na Ukrainę aby spotkać się z naszymi strategicznymi partnerami z byłej już krajowej opozycji, która obecnie weszła w skład rządu. Proszę zwrócić uwagę, że każdy ma swoich partnerów na Ukrainie. Przez ostatnie 3,5 roku prezydent Komorowski kilkadziesiąt razy spotkał się z Wiktorem Janukowyczem, podczas gdy my w tym czasie utrzymywaliśmy stałe kontakty z tutejszą opozycją. Teraz zamierzamy to kontynuować, prowadzą rozmowy o tym, jak i co wzajemnie Polska z Ukrainą mogą zrobić dla siebie oraz dla Europy.

Jak Pan odpowie na zarzuty „Gazety Wyborczej”, która sugeruje, że nie chcecie działać razem z rządem?

Delegacja PiS była na Ukrainie wiele razy, a po raz pierwszy 1 grudnia ubiegłego roku. Ministra Sikorskiego przez trzy miesiące nie było tutaj wcale – wolał w tym czasie siedzieć na kanapie. Premiera Tuska nie było na Ukrainie od trzech lat, dlatego powinien być wdzięczny polskiej opozycji, za wykonanie bardzo dobrej roboty na Majdanie. To po wystąpieniach polityków PiS słychać było okrzyki „Niech żyje Polska”. Co robił wówczas premier Tusk? Bo ja pamiętam, że objeżdżał europejskie stolice rozmawiając o sankcjach dla Kijowa, albo negocjował swoją posadę w strukturach Unii Europejskiej. Obecnie machamy na to co było ręką i zapraszamy na nasz pokład wszystkich polityków PO i PSL, aby wspólnie działać na rzecz dobra Ukrainy.

Jak Pan ocenia pozycję Julii Tymoszenko? Politycy PO od rana mówią, że jej czas minął, że się wypaliła. Czym to jest spowodowane?

Polscy politycy – zwłaszcza rządu powinni uważać z formowaniem wyroków, kto ma polityczne szanse na Ukrainie. Zostawmy to Ukraińcom - niech sami zdecydują. Uważam, że jest rzeczą bardzo niewłaściwą, aby politycy rządu lub z jego okolic wypowiadali się na ten temat. Dla przykładu podam panią Anne Applebaum - żonę ministra Sikorskiego - która na Twitterze napisała, że „zwycięstwo Tymoszenko byłoby złe dla Ukrainy”. Zostawmy to im samym. Nie naszą rolą się mówić o szansach.

Ukraińcy pokazali, że władza, która nie słucha ludzi kończy jak Janukowycz. Czy podobna sytuacja może się jeszcze kiedyś zdarzyć w Polsce?

Wielu sąsiadów Ukrainy – wschodnich i zachodnich – ma teraz idealny materiał do przemyślenia. Również Polacy zobaczyli, że władza która dysponuje mediami, pieniędzmi, siłami specjalnymi – jest władzą, która szybko potrafi się zapaść. To jest nauczka też dla Polaków. W naszym kraju publiczne demonstracje są często utrudniane, ludzie dostają często surowe wyroki za nic, podczas gdy prawdziwi mordercy wychodzą na wolność. Naród ukraiński pokazał, że można antydemokratycznej władzy, zabrać legitymację do rządzenia.

Rozmawiał Łukasz Żygadło

[fot: PAP/EPA]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook