Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czarnecki: polowanie na Macierewicza

20.12.2011

Warszawska prokuratura apelacyjna chce uchylić immunitet Antoniego Macierewicza i postawić mu zarzuty ujawnienia tajemnicy, przekroczenia uprawnień i poświadczenia nieprawdy za publikację raportu z weryfikacji WSI. „Siła złego na jednego” – komentuje dla portalu Stefczyk.info euro poseł PiS Ryszard Czarnecki.

Rozpoczął się etap polowania na Antoniego Macierewicza. Przypomnę, że parę dni temu mieliśmy jego początek, kiedy nie wpuszczono go do komisji służb specjalnych, pod głupawym pretekstem braku dostępu do informacji poufnych, a przecież wiadomo, że posiada certyfikat. To takie polowanie z nagonką na Macierewicza, który przyczynił się do rozmontowania okrytych fatalną sławą wojskowych służb z okresu PRL-u, które – przypomnijmy – generowały szereg afer kryminalnych. Typu afera „Żelazo” z braćmi Jaroszami, afera FOZZ-u. To wszystko było opisywane przez dziennikarzy. Dzisiaj politycy Platformy, którzy chcą głosować za uchyleniem immunitetu wraz z Palikotem i SLD nie chcą o tym pamiętać.

W tej sprawie jest też drugie fatalne dno. Mianowicie wczoraj uczestniczyłem w konferencji prasowej prezesa Jarosława Kaczyńskiego, gdzie dziennikarz Radia Zet Jacek Czarnecki ujawnił fakt swoich rozmów z prokuratorami, którzy informowali go o śledztwie. To oznacza, że mamy do czynienia z pewną próbą wywołania przez prokuraturę nagonki medialnej. Trzeba wyjaśnić, dlaczego prokuratorzy, których obowiązuje tajemnica państwowa, mówią dziennikarzom o śledztwie. Nie atakuję tu dziennikarza, bo jego prawem, ale i obowiązkiem jest zbieranie różnych informacji.  Natomiast jest dla mnie nie do przyjęcia fakt, że prokuratura daje przecieki dla dziennikarzy przeciwko Antoniemu Macierewiczowi.

Czy możliwe, że immunitet zostanie w końcu posłowi uchylony? Myślę, że tak może się stać. Jak to mówią: „siła złego na jednego”. Jeśli Macierewicza będzie bronił tylko PiS, plus osoby, które z niego odeszły do Solidarnej Polski, to wówczas głosów do obrony zabraknie. Mam takie wrażenie, że Antoni Macierewicz jest symbolem pewnych działań, które miały zmniejszyć, lub przynajmniej ograniczyć obecność działania pewnego układu, a ten układ teraz konsekwentnie się mści. A umocowanie w parlamencie ma bardzo mocne. Oni nadal chcą, by układ był nienaruszalny.

not. jom

[fot. PAP / Tomasz Gzell]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook