Jedynie prawda jest ciekawa

Czarnecki: Europejscy politycy zakładnikami muzułmanów

21.04.2017

"Napływ imigrantów oznacza rugowanie obozu tradycyjnych i konserwatywnych wartości z Europy".

„Na dłuższą metę napływ imigrantów oznacza rugowanie obozu tradycyjnych i konserwatywnych wartości z Europy. Ale poza tym zamiarem kryje się zamiar bardzo pragmatyczny” - mówi Ryszard Czarnecki w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

Europoseł PiS przekonywał, że zachodni politycy korzystając politycznie na istnieniu muzułmańskich społeczności w ich krajach.

„W największych krajach członkowskich UE zwłaszcza takich jak Belgia, Holandia, Francja, Wielka Brytania czy Niemcy rośnie ilość wyborców muzułmańskich. Politycy z tych państw starają się wygrywać wybory opierając się na wyborcach muzułmańskich, zwłaszcza tam, gdzie są ich skupiska, czyli w dużych miastach” - powiedział.

Czarnecki podaje przykład Wielkiej Brytanii, gdzie muzułmanie potrafią być liderami ugrupowań konserwatywnych.

„W Wielkiej Brytanii w wyborach europejskich w 2014 r. w największym okręgu wyborczym, w Londynie, liderem prawicy konserwatywnej był muzułmanin. W Manchesterze, czyli w drugim co do wielkości okręgu wyborczym w kraju obie partie, torysi i Partia Pracy, wystawili muzułmanów. Zrobili to, by walczyć o głosy muzułmańskiej społeczności” - mówił Czarnecki.

Zwrócił też uwagę zmianę stosunku Zachodu do państwa Izrael.

„Europejscy politycy stają się zakładnikami wspólnot muzułmańskich w swoich krajach. Obserwuję to w Belgii w wyborach lokalnych, gdzie jest bardzo duża ilość radnych, którzy przyjechali spoza Europy albo pochodzą z rodzin muzułmańskich. Proszę zobaczyć, jak zmienia się polityka wobec Izraela w ciągu ostatnich dziesięciu lat” - czytamy na wPolityce.pl.

Mly/wPolityce.pl.

Fot. [wPolityce.pl/Ansa]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook