Jedynie prawda jest ciekawa


Czarnecki: Buzek poszedł na łatwiznę

15.01.2012

Jerzy Buzek kończy swoje przewodnictwo w Parlamencie Europejskim. Polak stanowisko szefa PE piastował dwa i pół roku. Zastąpi go Niemiec z frakcji socjaldemokratów Martin Szulz. O to, co udało się Buzkowi załatwić i jakim był przewodniczącym portal Stefczyk.info zapytał europosła PiS Ryszarda Czarneckiego:

Jerzy Buzek skupił się na tym co łatwiejsze. Reprezentował Parlament Europejski i Unię Europejską w krajach członkowskich Wspólnoty, zwłaszcza w Polsce, oraz poza nią. Odpuścił natomiast całkowicie próby budowani swojej pozycji, jako realnego rozgrywającego w Unii. To było znacznie trudniejsze zadanie. Buzek wolał reprezentować niż mieć realny wpływ na rzeczywistość.

Z kadencją Buzka nie jest związany żaden skandal, ani afera. Polak nie popełnił rażących błędów. Z drugiej strony trudno jednoznacznie wskazać, co pozytywnego z jego misji wynikało dla Polski oraz Unii Europejskiej. On starał się głównie być miły i grzeczny dla każdego. Jego konto obciąża fakt, że dał się wykorzystać w kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej. Włączenie go do propagandy PO będzie mu się odbijało czkawką przez długie lata. Tak jak Kazik śpiewa „Wałęsa, oddawaj moje 100 milionów”, tak Polacy będą pytać Buzka i Lewandowskiego, gdzie jest obiecane 300 miliardów. Szansa, byśmy otrzymali takie środki, jest marna. To było niepotrzebne, choć być może został wykorzystany. Jednak zgodził się na udział w hucpie politycznej i złożył Polakom pustą obietnicę.

Jerzego Buzka należałoby porównać z innymi szefami Parlamentu Europejskiego. Na tle przynajmniej dwóch poprzedników wypada on kiepsko. Hans-Gert Pöttering z Niemiec miał z całą pewnością większy wpływ na politykę niż Buzek. Irlandczyk Pat Cox, który był szefem PE w czasie rozszerzenia Wspólnoty, też miał znacznie więcej do powiedzenia. Buzka możnaby porównać natomiast do Nicole Fontaine, która szefowała Parlamentowi w latach 1999-2002. Być może na jej tle Buzek wypada nawet nieźle. Z tych porównań wynika, że Buzkowi można wystawić co najwyżej ocenę średnią.

not saż
[fot. PAP/Andrzej Hrechorowicz]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook