Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czarnecki: Bareja wiecznie żywy

17.12.2011

Wczoraj oficjalnie został oddany do użytku Stadion Narodowy, główna polska arena przyszłorocznych Mistrzostw Europy. Jednak do użytku został oddany tylko częściowo, bo bez najważniejszego elementu, jakim jest murawa. A pierwszy mecz ma zostać na niej rozegrany już 11 lutego. O komentarz do tego wydarzenia poprosiliśmy Ryszarda Czarneckiego - eurodeputowanego Prawa i Sprawiedliwości:

Apel do Pana Boga: Stanisława Bareję oddaj nam Panie, bo on naprawdę mógłby z robić z tego kolejną świetną komedię. Trochę to smutne, że on kręcił komedie o PRL-u, z których śmiejemy się do dzisiaj, a teraz mógłby kręcić komedie o III RP, która po tym względem pachnie PRL-em. No bo przecież to takie numery, jak wypisz wymaluj, za Gomułki, Gierka czy Jaruzelskiego, kiedy to oddawano do użytku różne inwestycje z okazji np. 22 lipca, które tak naprawdę kończono szereg miesięcy po oficjalnym oddaniu. To jest twórcza kontynuacja propagandy sukcesu. No cóż, dobrze, że mistrzostwa są latem, a nie zaczynają się w lutym.

Proszę też zwrócić uwagę na fakt, że nasz stadion w porównaniu z niemieckimi jest bardzo, bardzo drogi. Niemcy, kraj od nas znacznie bogatszy, obraca każde euro, a mimo to z definicji warszawski stadion jest mocno ograniczony - bo nie będzie można na nim rozgrywać zawodów lekkoatletycznych, Mistrzostw Świata, Mistrzostw Europy, ligi światowej, a nawet finału piłkarskiej Ligi Mistrzostw, bo pomimo i tak ogromnych kosztów ci co zaprojektowali ten stadion, nie uwzględnili takich drobiazgów. W związku z tym powinni oni pójść z torbami, bo to oznacza, że ten stadion wywala nas z tych konkurencji. Jak wiadomo stadion ten budowały firmy niemieckie, a na to zgodził się i dał zlecenia obecny rząd. I dlatego stadion ten pomieści maksymalnie 58 tys. widzów i nie będzie stanowił konkurencji dla Berlina czy Monachium, np. przy decydowaniu gdzie miałby zostać rozegrany finał Ligi Mistrzów.

Z drugiej strony termin też nie jest przypadkowy. Tusk zapowiadał w czerwcu, że stadion ma być gotowy do końca listopada i zrobiono wszystko, żeby znowu nie przypomniano nazwy Platformy - PO - Puste Obietnice, a ponadto zawsze lepiej dwukrotnie odwrócić uwagę opinii publicznej tym samym wydarzeniem, np. od drożyzny czy rosnącego długu publicznego. Tutaj oddajemy stadion na raty, a w tym samym momencie komunikat w mediach o podwyżce cen prądu. Oczywiście lepiej mówić o stadionie niż o podwyżkach i to się wczoraj udało.

not. zrk
[fot. PAP/Paweł Kula]
CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook