Jedynie prawda jest ciekawa

Czabański we „wSieci”: Rozbroić wołyńską bombę

04.04.2014

Działania na rzecz zagwarantowania Polsce bezpieczeństwa, a kluczem do tego jest wolna Ukraina, nie oznaczają zapomnienia o tamtej tragedii. Taka teza to bzdura - pisze w tygodniku „wSieci” Krzysztof Czabański.

Kilkadziesiąt lat temu pod wojskową osłoną Niemców Ukraińcy spod znaku organizacji nacjonalistycznych wymordowali w bestialski sposób kilkadziesiąt tysięcy Polaków na Wołyniu. To było czystej wody ludobójstwo Nie możemy jako naród o tym zapomnieć.

Nie mogą o tym zapomnieć Ukraińcy. Ale to przecież wcale nie znaczy, że ofiarami tamtej zbrodni mają być współczesne pokolenia Polaków i Ukraińców. Dziś Ukraina wolna, demokratyczna, silna i przewidywalna jest dla Polski najlepszą gwarancją bezpieczeństwa przed imperialną Rosją. Musimy wokół Rosji Putina stworzyć kordon militarny i demokratyczny.

Skomplikowana, nieraz pełna okrucieństwa historia ukraińsko-polska nie może nam w tym przeszkodzić. Rzeź wołyńska była zakłamywana przez komunizm sowiecki i polski. Jednak w III RP powoli, bo powoli, prawda historyczna odnajdywała swoje miejsce w życiu publicznym.

Także prawda o polskiej hekatombie na Wołyniu. Pojawiają się opracowania naukowe, wydawnictwa popularnonaukowe, są organizowane sesje i sympozja, również zloty obywatelskie poświęcone pamięci ofiar. No i w sposób nieunikniony po pierwszym zrywie demokratycznym na Ukrainie, czyli po pomarańczowej rewolucji, sprawa ta pojawiła się jako niewygodny, ale ważny, problem polskiej polityki praktycznej. Nie została rozwiązana, bo większość polityków odrzucała ją od siebie niczym gorący kartofel. Próbował prezydent Lech Kaczyński, jednak nie zdążył dzieła doprowadzić do końca.

Cały artykuł Krzysztofa Czabańskiego w tygodniku „wSieci”. Także w wersji e-wydania. Polecamy!
Słowa kluczowe:

Wołyń

,

Czabański

,

Ukraina

,

Polska

,

historia

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook