Jedynie prawda jest ciekawa


Czabański: prawica musi się zająć mediami

02.01.2012

W minionym roku sporo mówiło się w Polsce o mediach, nie zawsze zresztą pochlebnie. Taką kulminacją były chyba wydarzenia związane z Marszem Niepodległości z 11 listopada, gdy "oficjalni" nadawcy skompromitowali się, jawnie manipulując przekazem?

Krzysztof Czabański, były prezes Polskiego Radia: Relacje medialne z 11 listopada są ważnym doświadczeniem. Ale proszę pamiętać, że media oficjalne skompromitowały się o wiele wcześniej, choćby sposobem relacjonowania i zajmowania się katastrofą smoleńską i tym, co działo się po katastrofie smoleńskiej: tzw. śledztwem itd. Niewiele może przebić ten prosty fakt, że polskie media przyjęły w kontekście Smoleńska optykę rosyjską. Kłamliwy sposób pokazania 11 listopada nie był więc niczym zaskakującym, choć w debacie o mediach to jest ważny punkt, wiele osób zobaczyło te wszystkie techniki i sposoby manipulacji jak na dłoni. I co najciekawsze chyba, również same media oficjalne to zauważyły, bo już Marsz Niepodległości i Solidarności z 13 grudnia, przynajmniej niektóre z nich, pokazały dużo uczciwiej.

Mamy również media niezależne, media obozu niepodległościowego. Dokąd one zmierzają?

Ten podział jest już bardzo wyraźny, wystarczy rzut oka, by wiedzieć, kto jest po której stronie. Mówiąc "media niezależne" musimy zresztą pamiętać, że to nie chodzi o samą niezależność - bo zazwyczaj jest się zależnym od kogoś, od właściciela albo inwestora, w czym zresztą nie ma niczego złego. Chodzi o to, czy uprawia się propagandę, czy też chce się mówić prawdę. Te media rozwijają się energicznie, wyraźnie zaznaczyły swoją obecność w minionym roku. i obawiam się, że będziemy mieli do czynienia z różnymi próbami ograniczenia ich wolności, np. w internecie. Choćby pod pozorem walki z agresją, jak to próbował czynić swego czasu Sikorski, czy też pod jakimś innym pretekstem. Władza widzi, że te media rosną w siłę.

Mamy kryzys, już widoczny, i widzimy, że media będą starały się osłaniać rząd tak długo, jak się da. Np. przy okazji afery wokół listy refundacyjnej leków z kanałów informacyjnych płyną takie słowa jak "zamieszanie", "chaos" - nikt nie mówi o skandalu, o kompromitacji polityków partii rządzącej.

Media oficjalne uprawiają jawną propagandę, więc tak to będzie wyglądało dopóty, dopóki ktoś nie przestawi wajchy. Już widzieliśmy kilkanaście miesięcy temu taką próbę - media zaczęły nagle bardzo ostro krytykować rząd, nagle w dziennikach pojawiły się informacje nieco bardziej zbliżone do rzeczywistości niż normalnie. Okazało się jednak szybko, że zyskuje nie postkomunistyczne SLD, co planowano, ale Prawo i Sprawiedliwość. Więc akcję zawieszono. Sama operacja nie została jednak odłożona do lamusa, bo nie przypadkiem przecież został wyciągnięty Palikot, który ostatecznie znalazł się w Sejmie ze znacznym poparciem. Więc ta koncepcja wymiany rządu na bardziej lewicowy cały czas wisi w powietrzu, gdzieś tam, w jakiś gabinetach. I jeżeli lokatorzy tych gabinetów dojdą do wniosku, że to jest jedyna recepta na kryzys, to wówczas będziemy świadkiem kolejnego manewru.

Na ile przyszłość w sferze mediów zależy od nas samych?

To jest ważne pytanie: co prawica będzie robiła w tym roku. Bo jeżeli prawica nie zajmie się obszarem medialnym w tym sensie żeby politycznie próbować wesprzeć te niezależne inicjatywy medialne, i jeżeli prawica nie będzie się starała również o zastrzyk kapitałowy dla tych inicjatyw, to będzie niedobrze. Moim zdaniem to jest obecnie najważniejsza rzecz, najpilniejsza. W gruncie rzeczy opozycja nie ma innych ważnych spraw na głowie. Parlament jest fikcją, władza jest zawłaszczona przez Platformę, w związku z tym trzeba się zająć tym obszarem, który rokuje.

Czy pańskim zdaniem jest szansa, by te media niezależne wyszły do zwykłych Polaków, by trafiały do ludzi nieprzekonanych? Dziś mówią w ogromnej większości wyłącznie do "swoich".

Jest taka szansa, ale to w dużej mierze zależy od tych mediów, od tego, jak będą same pracowały. I trzeba pamiętać, że w obszarze mediów niezależnych mamy duże zróżnicowanie, dużo kolorów, i bardzo dobrze. Ale trzeba sobie zdawać sprawę, że niektóre z tych wydawnictw utrzymują prawicę w tych twardych 20 procentach elektoratu, a niektóre potencjalnie poszerzają bazę elektoratu. Zachowanie proporcji między fundamentalizmem a elastycznością to jest trudne zadanie, ale możliwe do wykonania. To jednak, jak mówię, spada na poszczególne inicjatywy medialne. Każdy wybiera: czy się okupuje na pozycjach jedynych strażników pieczęci, czy też szuka ludzi nieprzekonanych, szuka ludzi na pograniczu, tych między okopanymi obozami, próbując przeciągnąć ich na swoją stronę. I jedno i drugie działanie ma sens.

Sama opozycja mediów tworzyć nie powinna.

Oczywiście, nie powinna partia ani tworzyć gazety, ani nadawać na falach radiowych czy telewizyjnych. Może i powinna jednak działać na rzecz wolności słowa, tam gdzie może, czyli w parlamencie, w sferze ustawodawczej. Powinna także pilnować powszechnego i równego dostępu do sfery cyfrowej - też w parlamencie głównie. I wreszcie opozycja powinna poszukiwać i uruchamiać wszelkimi metodami kapitał na rzecz tych inicjatyw niezależnych. I nie oczekiwać podporządkowania partyjnego tych inicjatyw. Jeżeli PiS to zdoła zrobić, to może zmienić sytuację w głowach elektoratu. Jeżeli tego nie zdoła, to tylko kryzys będzie mógł zmienić nastawienie wyborców, ale też z niewiadomym skutkiem, ponieważ w tej chwili więcej wskazuje na to, że w razie krachu głównym beneficjentem będzie ugrupowanie Palikota, a nie PiS.

Jak

[Fot. Cak]

 

 


Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook