Jedynie prawda jest ciekawa


Cypr: dyktat UE może doprowadzić do buntu

19.03.2013

"W tych wszystkich kalkulacjach ekonomicznych zapomina się o czynniku ludzkim. To, że jakiś program ma sens ekonomiczny nie znaczy, że jest przeprowadzalny. Jeśli obywatele na niego się nie zgodzą, to po prostu cała konstrukcja zostanie wysadzona" - komentuje sytuację na Cyprze politolog Przemysław Żurawski vel Grajewski. Jeszcze dzisiaj parlament cypryjski ma zadecydować czy przyjąć dyktat MFW i Unii Europejskiej i opodatkować wkłady w swoich bankach, czy też go odrzucić i być może przyjąć ofertę Rosji pożyczki 10 mld euro.

Stefczyk.info: - Dzisiejszy Wall Street Journal pisze o brutalnym szantażu MFW i Unii Europejskiej w stosunku do Cypru. Czy to jest ta prawdziwa, realna polityka europejska wobec swoich członków?

Przemysław Żurawski vel Grajewski: -
Myślę, że w ogóle ten temat należałby postawić na trochę innej płaszczyźnie. Unia w ostatnich latach przeżywa bardzo głęboką ewolucję natury swojego wewnętrznego systemu i kryzys działa tutaj jako katalizator. Polega to na przekształceniu jej z organizmu przynajmniej oficjalnie równych państw - bo oczywiście w rzeczywistości politycznej nigdy tej równości nie było - w zasadzie w system hegemonistyczny, z rdzeniem unijnym. Dlatego nie tyle mówiłbym o polityce Unii jako takiej co o polityce mocarstw centralnych Unii, które przy pomocy instytucji unijnych tę swoją politykę realizują.

Instytucje unijne jako takie moim zdaniem osłabły i jest to faktycznie wykonywanie woli mocarstw centralnych Unii, która skutkuje w takim szerokim rozumieniu zanikiem kontrolnych mechanizmów demokratycznych w państwach peryferyjnych, przy ich utrzymaniu w państwach centralnych i zdolności łamania przez państwa centralne tych mechanizmów na peryferiach, tam gdzie leży to w ich interesie i Cypr jest tego przykładem.

Innymi słowy, wyborcy niemieccy mogą rozstrzygać wszystkie fundamentalne kwestie, nawet to, w jakim momencie - czy przed, czy po wyborach do Bundestagu, które przypadają w tym roku - będzie uruchomiony system stabilizacji strefy euro, czyli czy kanclerz Niemiec ma, czy też nie ma się tłumaczyć w czasie swojej kampanii wyborczej wyborcom niemieckim, a wyborcy cypryjscy nie mają takiej możliwości, żeby rozstrzygać o tak fundamentalnych kwestiach polityki własnego państwa, bo jego struktury uginają się pod naciskiem owych mocarstw centralnych. Dotyczy to zresztą także Grecji, czy Hiszpanii, czy Portugalii czy nawet Włoch.

Dlatego ten problem widziałbym w szerszym kontekście, nie tylko samego Cypru - zmiany natury Unii Europejskiej na strukturę hegemoniczną z dominacją mocarstw centralnych - nie wyjaśnioną jeszcze do końca, kto to jest - czy np. Francja się utrzyma w tym systemie, czy też z niego wypadnie, co jest ciągle kwestią otwartą. Niewątpliwie tym rdzeniem pozostaną Niemcy i być może w nim zostaną niektóre drobne, relatywnie, państwa jak np. Holandia, ale ona nie będzie kształtowała systemu, co najwyżej nie zostanie z niego wypchnięta.

Tak bym widział ten pogłębiający się podział na państwa peryferii o pozornych mechanizmach demokratycznych i państwa rdzenia o pełnej zdolności obywateli do suwerennego decyzowania o ich polityce w każdym wymiarze.

Stefczyk.info: - To jakie pole manewru pozostaje Cyprowi - musi przyjąć ten dyktat, czy może go odrzucić i np. skorzystać z oferty pomocy Rosji, która zadeklarowała jej pomoc w tej wysokości, której potrzebuje - 10 mld euro?

- Tak, Rosjanie są tutaj w sytuacji przymusowej i mogę się mylić o kilka miliardów, ale ogół depozytów rosyjskich w bankach cypryjskich wynosi bodajże 32 mld euro. W związku z tym, w myśl zasady nie ma strat zbyt dużych, których by nie warto ponieść dla uniknięcia jeszcze wyższych, jeśli Rosjanie oferują 10 mld, to widać, że 22 oszczędzają. A zatem w tej sytuacji, w której wkłady byłyby opodatkowane - a przecież to nie są wkłady zwykłych Rosjan, tylko oligarchów, a oligarchą w Rosji jest ten, kto jest związany z systemem putinowskiej władzy - byłoby to faktyczne uderzenie w finansowe, polityczne zaplecze Putina i stąd Rosja reaguje.

To jest zresztą ten element, który dla nas jest dosyć interesujący, bowiem możemy powiedzieć, że w takim razie w tym wymiarze przynajmniej, Cypr jest sam sobie winien i dla nas jest dobrze, że ten ciężar jest przerzucany na oligarchów rosyjskich a nie na podatników w którymś z krajów europejskich. Ale to pokazuje też skalę powiększających się zależności politycznych pomiędzy państwami peryferyjnymi, a światem zewnętrznym poza Unią. Tak, jak była taka teza, że to Unia będzie oddziaływała swoją potęgą, w tym potęgą ekonomiczną, na zagranicę, ją kształtowała itd., to tu mamy przykład zjawiska odwrotnego - kryzys finansowy w Unii powoduje, że to podmioty zewnętrzne - tu mówimy o Rosji, ale podobnie jest z Chinami, które wykupiły port w Pireusie - oddziałują na politykę państw peryferyjnych w Unii Europejskiej.

Czy Cypr mógł się zachować inaczej? Myślę, że musimy starać się na to spojrzeć w "spoza gabinetowy sposób". Być może, w takiej wąskiej kalkulacjom międzyrządowej to pewnie nie było wyjścia. Ale mamy czynnik niekontrolowalny i trudno przewidywalny, jakim są obywatele, czyli ulica. I to, że ktoś tam sobie wymyśli, że przekona ekspertów, ministrów, premiera, prezydenta - to jest jedna część rzeczywistości. Przecież skutek realny będzie taki, że Grecy cypryjscy pozbawieni części swoich oszczędności będą dosyć spektakularnym przykładem dla Hiszpanów, Portugalczyków czy Włochów. I co będzie, jeśli w tych krajach, ludzie nie czekając na rozwój sytuacji, rzucą się do wyciągania pieniędzy ze swoich kont? To oczywiście spowoduje załamanie systemu bankowego. To pewnie nie będzie teraz, już, ale to jest krok w tym kierunku.

Niektórzy z analityków, czy nawet polityków, że powołam się na pana Jacka Saryusza-Wolskiego, którego wypowiedzi wczoraj słuchałem - on nie krytykując totalnie tego wszystkiego - uznał, że sytuacja jest na tyle zła, że nie ma z niej dobrego wyjścia - wskazał jednak, moim zdaniem bardzo zasadnie, że w przypadku Cypru przekroczono ową barierę 100 tysięcy euro na koncie, gwarantowanych przez Unię. Oszczędności do tej wysokości miały być nienaruszalne, a okazuje się, że one też będą, oczywiście w innej proporcji, nie tej najwyższej, ale też będą opodatkowane tym jednorazowym podatkiem na ratowanie banków. Nie przyniesie to jakichś extra oszczędności - zresztą cała kwestia cypryjska nie ma materialnego wymiaru w zakresie stabilności finansowej Unii, tylko psychologiczny. Tak więc, jeśli złamie się barierę ochrony tych 100 tysięcy euro, to rzeczywiście masy drobnych ciułaczy we wszystkich innych krajach unijnych mogą uznać, że Unia im tego tez nie gwarantuje, skoro nie gwarantuje samym Cypryjczykom.

Stefczyk.info: - A co się stanie, jeśli parlament cypryjski jednak, co jest coraz bardziej prawdopodobne, odrzuci ten dyktat UE i MFW? Czy drugim krokiem Cypru będzie wyjście ze strefy euro, albo nawet samej Unii Europejskiej? Czy takie warianty są w ogóle brane pod uwagę?
 
- Nie wiem, co o tym myślą elity polityczne Cypru - o wystąpieniu czy jego usunięciu bo to niekoniecznie w Nikozji musi być podjęta decyzja, może być w Brukseli - tak, czy inaczej - mówiąc neutralnie - o znalezieniu się Cypru poza strefą euro, ale ta wizja wydaje mi się bardzo prawdopodobna. Faktycznie wybór jest pomiędzy tym, czy nastąpi to w ramach kontrolowanego procesu politycznego - kontrolowanego przez elity polityczne, tak Cypru czy Unii - czy też w ramach buntu i protestów ulicznych.

Przecież decyzja parlamentu nie wynika - mam przynajmniej taką nadzieję - z jakiegoś "widzimisię", tylko ze świadomości, że jeśli przyjmie dyktat to tego dyktatu nie przyjmie ulica cypryjska i dojdzie do "niekontrolowanego rozwoju życia politycznego", mówiąc delikatnie, żeby nie powiedzieć rewolucji, ale w tych wszystkich kalkulacjach ekonomicznych zapomina się o czynniku ludzkim. To, że jakiś program ma sens ekonomiczny nie znaczy, że jest przeprowadzalny. Jeśli obywatele na niego się nie zgodzą, to po prostu cała konstrukcja zostanie wysadzona. Coś co ma swoje wentyle bezpieczeństwa w Niemczech, właśnie w procesie wyborczym w ramach zachowania demokracji, jeśli te wentyle, jak to się niektórym pewnie wydaje w państwach centralnych Unii, są do zlekceważenia w krajach peryferyjnych, że je się zmusi - nie, nie zmusi się je, co najwyżej zniszczy stabilność polityczną tych państw i zamiast normalnych procesów demokratycznych, tego typu spory polityczne będą rozstrzygane, mówiąc kolokwialne, w "kryteriach ulicznych".

Tak więc jest to niszczenie stabilności politycznej, nie tylko ekonomicznej i jest to groźne w ogóle dla pokoju i porządku w Europie. Nie mówię, że dojdzie do wojny, tylko że stabilność polityczna rządów może ulec zniszczeniu i różne ruchy populistyczne będą zgarniały żniwo polityczne tej sytuacji o obiecywały włąsne rozstrzygnięcia pewnie też często nierealne, ale wyobrażenie, że o wszystkim rozstrzygają kalkulacje ekonomiczne jest wyobrażeniem błędnym, bo nastroje społeczne są takim samym składnikiem sytuacji politycznej jak puste czy pełne konta bankowe.

Stefczyk.info: - Jaka nauka dla Polski płynie z tej lekcji cypryjskiej? Na pewno nie wpłynie na wzrost zaufania do Unii Europejskiej i przyjęcia euro...

- Nie wpłynie, z całą pewnością. Myślę, że zadaniem polskich elit i komentatorów jest przyzwyczajenie naszych współobywateli do myśli, że podstawą stabilności i pomyślności gospodarczej Polski powinien być wysiłek Polaków a nie kroplówka zewnętrzna, że ten system się kończy i poleganie na nim i ustawianie całego mechanizmu na zdolności wchłaniania takich czy innych lub pomocy zagranicznej w długodystansowej perspektywie jest błędem, bo może doprowadzić do takiej sytuacji.

Źródła siły muszą być wytworem Polski i Polaków, a nie pomocy zagranicznej, bo inaczej może to się zakończyć w taki, jak na Cyprze sposób.


not. zrk
[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook