Jedynie prawda jest ciekawa


Co tu upamiętniać Panie Prezydencie?

25.09.2013

Bronisław Komorowski rozmawiał w Nowym Jorku z prezydentem USA Barackiem Obamą na temat upamiętnienia przyszłorocznej 25. rocznicy wyborów z 4 czerwca 1989 roku. Cały poranny blok POLSAT NEWS głosi do znudzenia, że chodzi o upamiętnienie pierwszych „wolnych” wyborów!

Pomijając, czy Bronisław Komorowski rozmawiał o „częściowo wolnych wyborach” (jak podaje onet.pl) czy o „wolnych wyborach” (jak informuje POLSAT NEWS) to w tej rozmowie przekonywał, że 4 czerwca 2014 roku to „25. rocznica odzyskania wolności, budowy demokracji, nie tylko w wymiarze polskim, ale także w wymiarze naszej części Europy (…) Liczymy bardzo na aktywne zaistnienie USA w tej rocznicy, która jest świętem wolności, a 4 czerwca jest świętem wolności nie tylko Polski”.

Idąc tropem stanowiska wyrażonego przez prezydenta Komorowskiego można uznać, że wybory z 19 stycznia 1947 roku również były świętem wolności… bowiem komuniści dopuścili do udziału w nich kandydatów Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Przypominam, że z zachowanych dokumentów Służby Bezpieczeństwa będących w zasobach IPN wynika, że 4 czerwca 1989 roku w całym kraju komunistyczne służby specjalne prowadziły akcję o kryptonimie „URNA”, której celem było wyeliminowanie z walki wyborczej kandydatów Konfederacji Polski Niepodległej oraz Stronnictwa Pracy. Do tego nie dopuszczono do rejestracji żadnego kandydata Solidarności Walczącej. W każdej obwodowej komisji wyborczej był funkcjonariusz SB, ZOMO czy ORMO, który miał pilnować, aby kandydaci przeciwni zmowie „Okrągłego Stołu” nie zdobyli mandatów parlamentarnych. Podobnie „czuwano” nad wynikami w skali kraju.

W moim opublikowanym m.in. przez wPolityce.pl tekście z 4 czerwca 2013 roku oceniłem wydarzenia z 4 czerwca 1989 r. następująco:

"(…) W styczniu 1989 r. – w przeddzień „Okrągłego Stołu” – zginęli dwaj księża związani z opozycją: w Warszawie ks. Stefan Niedzielak, a pod Białymstokiem ks. Stanisław Suchowolec. Kolejny, ks. Sylwester Zych, zginął w lipcu 1989 r. W tym czasie w więzieniach PRL są przetrzymywani więźniowie polityczni, np. niedawno zmarły dziennikarz i sowietolog Józef Szaniawski. Funkcjonariusze MSW PRL masowo niszczą akta osobowe agentów i przygotowują się do nowych ról w strukturach III RP (policja, sądownictwo, prokuratura czy biznes). Komuniści korzystając ze środków finansowych udostępnianych przez Komunistyczną Partię Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich przygotowują transformację komunistycznej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w „socjaldemokrację”. (…)

Jaruzelski „w nagrodę” został wybrany głosem posła opozycji z „dogadanego Sejmu PRL X kadencji” na funkcję prezydenta PRL. „Zbrodniarzo-prezydent” nominował dziesiątki sędziów panujących nad warszawskim sądownictwem dotkniętym hańbą procesu WRON czy Kociołka – czym zapewnił sobie miano jedynego dyktatora XX wieku, który nie poniósł żadnej odpowiedzialności. (…)

Niedawno publicznie zaproponowałem, aby ustanowić dzień 27 października „Dniem Demokracji”. Apeluję do patriotycznych działaczy (…) aby upamiętnić wybory do Sejmu RP I kadencji i tym odciąć się od spuścizny „Okrągłego Stołu” oraz Magdalenki. 4 czerwca pozostawmy tym, którzy patrzą dalej na postkomunistów przez pryzmat „ludzi honoru”. Ich dzisiejszy wybór i ich feta !"

Przesłany Bronisławowi Komorowskiemu – wspomniany powyżej – projekt ustawy dotyczący ustanowienia 27 października „Dniem Demokracji” nie spotkał się z żadną reakcją Kancelarii Prezydenta RP, nawet najkrótszym jednozdaniowym pismem z odpowiedzią!

W świetle „pogadanki” Bronisława Komorowskiego z prezydentem Barackiem Obamą w sprawie 4 czerwca 1989 roku trzeba uznać, że wiele środowisk z sentymentem podchodzi do czasów komunizmu w wydaniu schyłkowego PRL. Wstydząc się zmowy „Okrągłego Stołu” i „antykomunistycznego rządu Tadeusza Mazowieckiego” z tow. Kiszczakiem niektórzy nie mają oporów aby przekonywać cały świat, że „ludzie honoru” red. Michnika zasługują na miano „ojców transformacji”, a pseudodemokratyczne wybory na upamiętnienie. Żenujące!

Adam Słomka

Przewodniczący KPN-Obóz Patriotyczny,

poseł na Sejm RP (1991-2001)

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

[fot: PAP/Jacek Turczyk]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook