Jedynie prawda jest ciekawa


Co nam mówią taśmy Edmunda Klicha?

16.12.2011

W sensie ogólnym taśmy te przede wszystkim mówią nam, że nie ostygły jeszcze smoleńskie popioły, nie wyzbierano wszystkich szczątków ciał przedstawicieli polskiej elity z parą prezydencką na czele, nie uprzątnięto elementów tupolewa (choć rosyjscy żołnierze zdążyli go już pociąć piłami i zniszczyć łomami), a polskie władze wiedziały już, co jest ich najważniejszym celem: ocieplenie relacji z Rosją. Za wszelką cenę. Na trumnach.

Ujawnione w "Gazecie Polskiej" przez red. Anitę Gargas stenogramy taśm Edmunda Klicha, polskiego akredytowanego przy rosyjskim śledztwie,to w smoleńskim śledztwie ważny przełom. Z nagrań dokonywanych przez tego funkcjonariusza państwa polskiego wynika, że 22 kwietnia (12 dni po katastrofie) minister polski obrony wiedział czego w tym śledztwie nie chce: żadnej winy Rosjan. Jaką mamy bowiem sekwencję wydarzeń?

1. Pułkownik Mirosław Milanowski, jeden z najlepszych polskich ekspertów meteorologii, wchodzący w skład ekipy mającej badać katastrofę przedstawia dokument, że wina leży po stronie rosyjskiej, która nie zamknęła lotniska choć przepisy rosyjskie mówią wyraźnie, przy tych warunkach pogodowych, powinna to zrobić.

2. Dokument trafia na biurko ministra obrony narodowej Bogdana Klicha.

3. Minister Bogdan Klich wzywa Edmunda Klicha i mówi do niego:

– Skąd ta wiedza? – pyta Bogdan Klich. – Mianowicie, że to rosyjska. Znaczy nie zaskoczyła ta teza, ale zaskoczył fakt sformułowania na tak wczesnym etapie tej tezy, tam pan to wyboldował (pogrubił – przyp. red.) tłustym drukiem, że odpowiedzialna jest strona rosyjska.

Klich jasno stawia sprawę:

…jest (to) sprawą, no, kłopotliwą. Tak bym to powiedział.

4. Edmund Klich jest zaskoczony, jakby pierwszy raz czytał ten dokument. A może tylko przestraszony reakcją ministra. W każdym razie szybko postanawia zrzucić "winę" na pułkownika Milanowskiego:

Ale ja bazowałem… Może tak: ta teza wynikła głównie z oceny sytuacji przez pana meteorologa. On to ocenił, bo on brał udział też…Ten problem meteorologa i problem przesłuchania meteorologów pan minister zna..

5. Pułkownik Mirosław Milanowski, który zadawał podczas przesłuchań świadków zbyt dociekliwie pytania, w tym czasie jest już odsunięty od czynności śledczych przez Edmunda Klicha. Stało się to już trzeciego dnia po katastrofie – na wyraźne żądanie Rosjan. Taką decyzję wymusił na polskim akredytowanym osobiście Aleksiej Morozow, zastępca szefowej MAK-u gen. Tatiany Anodiny.

Tyle przebiegu wydarzeń. Ale wniosków jest więcej. Widzimy oto przedstawicieli polskiego państwa postawionych przed najważniejszą próbą w ich publicznym (a może w ogóle) życiu, w sytuacji dla państwa najtrudniejszej od odzyskania wolności. Chcielibyśmy dostrzec ludzi nawet jeśli nie najsprawniejszych, to z wolą dojścia do prawdy. Ale niestety - widzimy małych, zastraszonych ludzi, którzy w imię niejasnego interesu drżą jak osiki przed Rosją. Nawet nie chcą pomyśleć, że prawda może być niewygodna.

Widać też, że to polecenie, wytyczenie kierunku udawanego śledztwa musiało przyjść z góry.

A już zupełnie szokuje, że ludzie ci nie chcą zwiększenia polskiej ekipy pracującej w Moskwie. Powód? Będzie im za ciasno w pokojach. A może to tylko wymówka? Może więcej osób to większe ryzyko dociekliwych pytań? Jednego pułkownika musieli już wyrzucić.

Trzeba jasno powiedzieć - z dwóch rozmawiających Klichów żaden nie jest dobrym bohaterem. Jeden narzuca zakaz pytań o rosyjską odpowiedzialność, drugi przyjmuje.

Dziś wiemy, że także nagrywa. Dlaczego? Dla kogo? Komu mogła być potrzeba taka wiedza? Polski kontrwywiad powinien to bezwzględnie wyjaśnić. Jeśli jeszcze istnieje i ma zdolność operowania na odcinku rosyjskim.

Po przeciwnej stronie stoi w tym czasie generał KGB i całe zaplecze służb specjalnych wielkiego i brutalnego państwa. Wynik całości - wmówienie całemu światu fałszu, upokorzenie Polaków był już tylko oczywistą konsekwencją dokonanych wcześniej wyborów. Nie można nawet powiedzieć, że rozegrali nas jak dzieci. Bo ci "nasi" nawet nie podjęli gry. W każdym razie nie po naszej, polskiej stronie.

Ale nie zrozumiemy znaczenia tych taśm i hańby jaką niosą jeżeli nie przypomnimy co działo się wtedy i później w przestrzeni publicznej. Rosyjska machina propagandowa pracowała już na całego. Rzekome cztery próby lądowania (kłamstwo - nie było żadnej), rzekome polecenie lądowania wydane przez śp. prezydenta (kłamstwo - nie wtrącał się), rzekome przechwałki, że tak lądują debeściaki (kłamstwo - odchodzili) - maszyna propagandowa KGB pracowała w najlepsze. A polskie media na czele z "Gazetą Wyborczą" i wartego zapamiętania Jana Osieckiego (medialny przyjaciel Rosjan, napisał książkę oskarżającą polskich pilotów na podstawie materiałów MAK przed opublikowaniem raportu MAK) wszystko to powielały, same dorzucając do pieca.

Mieliśmy więc z jednej strony kampanię zniesławiania, z jasno postawionym celem, z drugiej - nakaz milczenia, zakaz stawiania pytań, wyrzucanie dociekliwych śledczych.

Tak, coraz wyraźniej widać, że to co działo się po 10 kwietnia 2010 roku zasługuje na osądzenie równie ostre jak to, co robiono wcześniej, doprowadzając do śmierci 96 osób.

Michał Karnowski

[Fot. Mik]

Warto poczytać

  1. Orbanwiki 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  2. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  3. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  4. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  5. 1270chinczxykias 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  6. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  7. zosia05122017 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

  8. 1270antypisa2 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook