Jedynie prawda jest ciekawa

Co kryje port lotniczy w Gdańsku?

20.09.2012

Prezes Portu Lotniczego w Gdańsku - gdzie pracuje syn premiera Michał Tusk - odmówił parlamentarzystom udostępnienia akt przedsiębiorstwa. O zdarzeniu rozmawiamy z posłem PiS, Przemysławem Wiplerem.

Stefczyk.info: Razem z Marcinem Mastalerkiem i Andrzejem Jaworskim chciał pan uzyskać wgląd do dokumentów Portu Lotniczego w Gdańsku. Prezes portu, Tomasz Kloskowski, na to nie zezwolił. Miał prawo tak zrobić?

Przemysław Wipler: Nie miał takiego prawa. Skorzystał z tego, że nie ma żadnej sankcji karnej za złamanie uprawnień kontrolnych przysługujących posłom. Dlatego będziemy apelować do marszałek Ewy Kopacz, żeby interweniowała w tej sprawie i przeciwstawiła się naruszania praw posłów. Jednocześnie będziemy wystosowywać zapytania, które mieliśmy wobec prezesa Kloskowskiego, do samorządowców trójmiejskich i ministra transportu Sławomira Nowaka. Bo to oni, w imieniu podatników i obywateli, wykonują uprawnienia właścicieli Portu Lotniczego w Gdańsku.
 
Jak prezes Kloskowski panów potraktował?

Przyszedł na naszą poranną konferencję prasową i powiedział, że nas zaprasza na kawę, ale papierów nam nie da.

Skorzystali panowie z zaproszenia?

Nie zamierzamy pić kawy z osobą, która powinna być z dyscyplinarnie zwolniona ze stanowiska i wobec której powinno być prowadzone postępowanie prokuratorskie.

Czym pan tłumaczy zachowanie prezesa gdańskiego portu?

Mówiąc kolokwialnie jest tam większy „syf” niż był w Elewarze.  Mają tam jeszcze więcej do ukrycia niż mieli do ukrycia pan Śmietanko i jego koledzy z PSL.
 
Co panowie chcieli sprawdzić w dokumentacji?

Fakty opisywane w tym tygodniu przez tygodniki „Uważam Rze”, „Wprost” i „Newsweek”. Na przykład to, że setki tysięcy złotych idą do klubu, w którym tańczy syn pana prezesa; że teść pana prezesa audytuje energetycznie spółkę i bierze za to dosyć duże pieniądze; że jako prawnicy są zatrudnianie osoby, co do których toczą się postępowania prokuratorskie itd. Potwierdzenie tych prasowych doniesień, choćby w małej części, byłoby wystarczającym powodem do odwołania prezesa Kloskowskiego i zmiany rady nadzorczej portu, która nie działa, a której członkowie pobierają wynagrodzenie.
 
JKUB

[fot. airport.gdansk.pl]

CS149FOTMINI

Czas Stefczyka 149/2017

PDF (4,39 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook