Jedynie prawda jest ciekawa

Cichocki: Wybory we Francji kluczowe dla Europy

18.04.2017

„Zależności Le Pen od Kremla są wysoce niepokojące. Podstawowy deklarowany przez nią cel, czyli de facto doprowadzenie do dekonstrukcji Unii Europejskiej, z całą pewnością nie jest dla Polski i dla całego regionu perspektywą korzystną” - powiedział prof. Marek A. Cichocki w rozmowie na łamach „Teologii Politycznej Co Tydzień”.

„Myślę, że niezależnie od wyniku wyborów Francja i inne kraje europejskie będą znajdować się już w innej sytuacji. W wielu państwach europejskich konflikt między wyborcami a reprezentującym ich dotychczas establishmentem nabrzmiał do tego stopnia, że przykładowo, zwycięstwo Macrona nie spowoduje, iż fala zwolenników Le Pen ulegnie zmniejszeniu. Co najwyżej, konflikt ten będzie odciągnięty w czasie. Jeśli wybory wygra liderka Frontu Narodowego, napięcie również będzie trwało nadal” — mówi prof. Cichocki. 

Zdaniem filozofia, w przypadku wygranej Le Pen we Francji, wielu nie będzie chciało pogodzić się z takim obrotem spraw, co przypomina sytuację po wyborze Donalda Trumpa na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jak podkreślił również prof. Cichocki, Unia Europejska w obecnym kształcie nie będzie w stanie funkcjonować bez Francji, ale ewentualny ruch eurosceptycznej Marine Le Pen w kierunku opuszczenia Wspólnoty, będzie musiał „zmierzyć się z samymi Francuzami”. 

„Nie jestem pewny, czy rzeczywiście większość z nich zagłosowałaby za wyjściem. Tak więc, uważam że Unia Europejska bez Francji nie jest możliwa, ale opuszczenie jej przez Francję wcale nie jest przesądzone w przypadku, gdy prezydentem Republiki zostanie Le Pen” — dodał. 

Zdaniem prof. Cichockiego wygrana Le Pen miałaby też znaczny wpływ na relacje ze Stanami Zjednoczonymi. 

„Myślę, że w układzie czysto personalnym, prawdopodobnie mielibyśmy do czynienia z hasłem pewnej zachodniej „międzynarodówki” polityków walczących z brukselskim establishmentem. Wiązałoby się to z podobną retoryką, łączącą Trumpa, Le Pen i być może do jakiegoś stopnia pewnych brytyjskich konserwatystów. (…) Być może wchodzimy w taką fazę, kiedy Stany Zjednoczone i Europa będą coraz bardziej się od siebie oddalać. Możliwe, że dzieje się tak po to, żeby później szukać jakiejś nowej formuły współpracy w przyszłości” — mówił.  

Współtwórca „Teologii Politycznej” zwrócił również uwagę, że faworyt przedwyborczych sondaży, Emmanuel Macron, jest przede wszystkim „politykiem niedoświadczonym”. 

„Jest to dla establishmentu Republiki kandydat trochę ratunkowy. Ten, na którego głównie stawiano i z którym wiązano największe nadzieje, czyli François Fillon, okazał się kandydatem zawodnym ze względu na różnego rodzaju skandale, w które jest uwikłany. Ta sytuacja pokazuje moim zdaniem przede wszystkim słabość elit francuskich. Okazuje się, że bardzo trudno jest we Francji znaleźć doświadczonego kandydata, który nie miałby „obciążonej hipoteki”, a który byłby zdolny zaproponować interesujący program także wyborcom rozczarowanym dotychczasową polityką francuską” — powiedział prof. Cichocki. 

Jak ocenił filozof, Macron to polityk, który byłby dogodnym partnerem dla centrolewicy niemieckiej i Martina Schulza, ale w przeciwieństwie do Le Pen i Fillona, jego atutem jest brak uwikłania w relacje z Rosją. 

„Prawdę powiedziawszy, chyba żaden wybór nie jest dobry dla Polski. Oczywiście, w przypadku Marine Le Pen, podstawowym zagrożeniem jest kwestia tego, co mówi ona na temat relacji między Europą i Rosją. Zależności Le Pen od Kremla są wysoce niepokojące. Podstawowy deklarowany przez nią cel, czyli de facto doprowadzenie do dekonstrukcji Unii Europejskiej, z całą pewnością nie jest dla Polski i dla całego regionu perspektywą korzystną” — mówił prof. Cichocki, dodając jednocześnie, że wariant z wygraną Macrona również nie jest dobry. 

„Macron z kolei będzie raczej chciał budować jakieś formy pogłębionej integracji, w opozycji do Trumpa oraz do Wielkiej Brytanii” — powiedział filozof, co jak podkreślił, zmusi nasz region do ciągłego dokonywania wyboru pomiędzy Paryżem i Belinem, a Londynem i Waszyngtonem. 

„Powiedziałbym, że te wybory we Francji będą miały kapitalne znaczenie dla przyszłości Unii Europejskiej, ale będą miały również raczej negatywne konsekwencje dla Polski i dla naszego regionu” — podkreślił współtwórca „Teologii Politycznej”. 

ak/teologiapolityczna.pl 

[fot. YouTube/Telewizja Republika]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook