Jedynie prawda jest ciekawa

Prof. Chazan o aborcji: "Powinniśmy się jednoczyć"

19.02.2017

"Czasami lekarze mają problem, kiedy powstaje konflikt między obowiązkiem prawnym, a powinnością moralną" - zaznaczył prof. Chazan w rozmowie w Telewizji Republika.

"Czasami lekarze mają problem, kiedy powstaje konflikt między obowiązkiem prawnym, a powinnością moralną" - zaznaczył prof. Chazan.
"Wczoraj wysłałem list do sekretarza generalnego Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Medycznego w Norwegii, w którym podziękowaliśmy za to, że całe Stowarzyszenie wsparło panią doktor, że starają się wspomóc finansowo i wyraziliśmy swoją solidarność z kolegami z Norwegii" - dodał.

W Norwegii prawa kobiet są jakimś dogmatem. Wyrok sądu uzasadniono wolą niedyskryminowania kobiet. Koleżanka odwoływała się od niego, się powołując się na sumienie lekarzy, ale jak widać, sumienie lekarzy nie ma tam wielkiego znaczenia. Tu chodziło o to, że sąd występuje w imieniu prawa kobiet. Pani doktor Jachimowicz miała naruszyć zasady równości płci, ponieważ co do mężczyzn nie występuje okoliczność odmowy założenia wkładki antykoncepcyjnej. To jest kuriozalne - ocenił lekarz.

"Fala hejtu, która była obecna w czarnym proteście, są to raczej organizowane akcje zawodowych hejterów i nie odpowiada to sposobowi myślenia większości Polaków" - podkreślił profesor. Jak dodał -  "w ostatnim czasie obudziły się tendencje, mające charakter agresywny. To już nie tylko Czarny Protest, ale też protesty przeciwko organizowaniu sympozjów naukowych na uniwersytetach medycznych. Nieco się zmieniła taktyka podejścia na bardziej agresywną" - mówił prof. Chazan.

Profesor podkreślił realia z jakimi się spotkał przed laty w związku z wyrażeniem sprzeciwu wobec kierownictwu szpitali.
"W roku 2002 zostałem zawieszony jako kierownik kliniki, a dopiero rok później zwolniony. Ale to były czasy, kiedy przeciwstawiałem się uznania choroby Downa jako schorzenia, które usprawiedliwiałoby aborcję. 2 lata temu natomiast, zostałem zwolniony, bo na piśmie oświadczyłem, ze jako lekarz, nie mogę wyrazić zgody na zabicie dziecka w Szpitalu Św. Rodziny. Zostałem wówczas zwolniony przez Hannę Gronkiewicz-Waltz nie tylko z funkcji dyrektora, ale także z funkcji pracownika szpitala. Powodem było: nieudzielanie w porę informacji pacjentce, również to, że odmówiono aborcji, że nie przekazałem sprawy do innego lekarza" - mówił profesor Chazan.

"Nie powinniśmy być bierni, powinniśmy się jednoczyć, powinno nas być widać i słuchać - mówił prof. Bogdan Chazan. – Stowarzyszenia lekarzy są zbyt ciche i grzeczne. Staramy się występować w obronie kolegów, których sumienia są zagrożone" - zaznaczył lekarz.

[fot.youtube]
MW/telewizjarepublika.pl
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook