Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Cenckiewicz: komisja dot. likwidacji WSI szkodliwa dla państwa

27.08.2014

„Rozsądek i propaństwowość ministra Siemoniaka przegrał z szaleństwem Sikorskiego i chęcią 'dorżnięcia watahy'” - tłumaczy Sławomir Cenckiewicz.

Komisja śledcza badająca likwidację WSI jest szkodliwa dla państwa – uważa dr hab. Sławomir Cenckiewicz. Zaznacza jednak, że chętnie się przed nią stawi i odpowie na wszelkie pytania. „Będę odpowiadał na pytania, dzielił się wiedzą na temat ludzi WSI, kulis likwidacji tej służby i ich obrońców w rodzaju Sikorskiego, chętnie konfrontując się z nimi osobiście, mimo że uważam, iż w sytuacji wojny na Wschodzie i słabości Polski, dla naszego państwa taka komisja nie tylko nie jest to potrzebna, ale i szkodliwa” - mówi niezaleznej.pl Cenckiewicz, były przewodniczący komisji likwidacyjnej WSI.

Historyk przypomina, że sprawa likwidacji WSI jest badana już od lat. „Patrzę na to spokojnie. Mam w tej sprawie sporo doświadczeń, bo przez blisko siedem lat byłem nękany przez służby specjalne i różne prokuratury, które nie były w stanie udowodnić nam jakichkolwiek niedociągnięć i nadużyć w procesie likwidacji WSI” - zaznacza Cenckiewicz.

I dodaje, że widzi zasadniczy problem. „Powstaje pytanie jakimi materiałami będzie dysponowała komisja? Jeśli w 99 proc. sprawach wytaczanych MON przez ludzi WSI, nawet sąd nie miał materiałów źródłowych, aby rozstrzygnąć rzetelność raportu komisji weryfikacyjnej WSI, to na jakiej podstawie możemy uznać, że komisja sejmowa będzie nimi dysponować? Same akta Komisji Likwidacyjnej WSI, której byłem przewodniczącym, zajęłyby sporo miejsca w Sejmie, a co dopiero akta Komisji Weryfikacyjnej, która funkcjonowała znacznie dłużej… Do tego zeznania świadków, analiza tego materiału… Innymi słowy to jest gigantyczna praca, pewnie na wiele lat, jeśli miałaby być rzetelnie przeprowadzona. Nie wyobrażam sobie pracy tej komisji na rok przed wyborami i przy tych kompetencjach potencjalnych jej członków” - tłumaczy.

W ocenie Cenckiewicza, „rozsądek i propaństwowość ministra Siemoniaka przegrał z szaleństwem Sikorskiego i chęcią 'dorżnięcia watahy'”.

Z kolei przewodniczący komisji weryfikacyjnej poseł PiS Antoni Macierewicz zaznacza, że „mamy do czynienia z „wekslować uwagi opinii publicznej na boczny tor”. „Ja, jak mówiłem wielokrotnie publicznie, zawsze jestem do dyspozycji. A być może trzeba uznać, że jeszcze nie wszystko powiedziano o Wojskowych Służbach Informacyjnych, że jeszcze opinia publiczna nie ma wszystkich informacji. Także o działaniach z tym związanych pana prezydenta czy wyższych urzędników państwowych obecnie sprawujących władzę. Być może należy to przypomnieć” - skomentował na antenie Radia Maryja Macierewicz.

ez,Niezalezna.pl
[Fot. Youtube.pl]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook