Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Cenckiewicz dla Stefczyk.info: Powstanie KOR było przełomem

23.09.2011

23 września przypada 35. rocznica powstania Komitetu Obrony Robotników. Aktem założycielskim organizacji był "Apel do społeczeństwa i władz PRL". W dokumencie ogłoszono powstanie Komitetu, którego celem początkowo miała być obrona uczestników strajków w Radomiu w 1976 roku przed represjami władz.

W Apelu założyciele KOR domagali się m.in. przyjęcia do pracy wszystkich zwolnionych, amnestionowania skazanych i więzionych za udział w strajkach, ujawnienia rozmiarów zastosowanych represji, ukarania osób winnych łamania prawa. Pod dokumentem podpisali się członkowie-założyciele Komitetu. Wśród nich: Jerzy Andrzejewski, Stanisław Barańczak, Ludwik Cohn,  Jacek Kuroń, Edward Lipiński, Jan Józef Lipski, Antoni Macierewicz, Piotr Naimski, Antoni Pajdak, Józef Rybicki, Aniela Steinsbergowa, Adam Szczypiorski, ks. Jan Zieja, Wojciech Ziembiński.

Zdaniem Sławomira Cenckiewicza, powstanie KOR zdecydowanie było przełomem w PRLu. „Po raz pierwszy od rozbicia Ruchu powstała organizacja niezależna od władzy. Organizacja ta miała początkowo na celu obronę robotników represjonowanych po strajkach w Radomiu, jednak potem zaczęła budować swoje agendy, przyczółki w różnych miastach Polski” – mówi portalowi Stefczyk.info historyk. Zaznacza, że „w krótkim czasie KOR zaczął oddziaływać na całą Polskę”. „To nie było wielkie oddziaływanie, ale Komitet przez sieć współpracowników i emisariuszy zaczął docierać do nowych środowisk. Dzięki temu w niemal całym kraju byli ludzie związani z KORem” – tłumaczy Cenckiewicz. Dodaje, że to była „zupełnie nowa jakość”.

W ocenie historyka władze wobec KORu zachowywały się powściągliwie. „Nie zdecydowały się w tej sprawie na otwarty konflikt. Nie było pokazowych procesów, wsadzania do więzienia. Były działania zdecydowane, ale w formie miękkich metod walki z działalnością antykomunistyczną” – zaznacza Cenckiewicz.

Historyk mówi, że działalność KOR ocenia pozytywnie. Wskazuje jednak na brak proporcji w opisywaniu działalności tej organizacji. „Ubolewam, że ta historia została mocno sfałszowana. Dopiero w ostatnich latach badacze podjęli próbę przełamania monopolu na historię i wiedzę o KORze, którą budowali przez lata ludzie z otoczenia Jacka Kuronia czy Adama Michnika” – tłumaczy historyk.

W rozmowie z portalem Stefczyk.info Sławomir Cenckiewicz zaznacza, że należy pokazywać „genezę KORu, ludzi z otoczenia Antoniego Macierewicza z Czarnej Jedynki i ich zasługi dla działalności Komitetu”. „Należy przypominać rolę seniorów organizacji, którzy nigdy nie zostali odrębnie opisani. Chodzi mi np. o Anielę Steinsbergową, Józefa Rybickiego, Edwarda Lipińskiego, Ludwika Cohna, czy Jana Olszewskiego” – zaznacza nasz rozmówca. Wskazuje także na środowisko skupione wokół pisma „Głos”. „Wszyscy myśląc o KOR myślą o Michniku i Kuroniu oraz ludzi skupionych wokół „Robotnika” oraz Biuletynu KOR. Mało się mówi natomiast o środowisku „Głosu”. Tymczasem należy pokazywać całość, KOR miał bardzo różnorodną warstwę ideową. Tam istniała szeroka paleta poglądów” – podkreśla Cenckiewicz. Dodaje, że m.in. z powodu tej różnorodności w KORze istniały konflikty na tle ideologicznym oraz dotyczące pomysłów na walkę z komuną.

saż

[Fot. Romaszewski.pl]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook