Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Cejrowski: śmieciowe emerytury ZUS-u

05.09.2015

„Skoro ZUS proponuje mi emeryturę śmieciową w wysokości 880 zł, to ja nie uważam za wartościowe wpłacanie czegokolwiek do tej kasy” – pisze na Facebooku Wojciech Cejrowski, dzieląc się refleksją nad korespondencją z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

„Pośród kopert pismo z ZUSu, w którym zawiadamiają o tym, że w roku 2013 przyjęli 12 moich składek emerytalnych. Wszystko się zgadza, poza tym, że gdybym ja zawiadamiał ZUS we wrześniu 2015 o tym, co wpłaciłem dwa lata temu, to ZUS by mi przysolił. Chciałbym więc - na zasadzie równości - mieć prawo przysolić ZUSowi za opieszałość albo... mieć równe prawo z ZUSem do wysyłania składek dwa lata po czasie” – pisze podróżnik, po czym prezentuje emerytalne wyliczenia ZUS-u.

 

„Wyliczyli moją emeryturę: - według stanu konta na dziś: 660 złotych emerytury, - według hipotetycznej kwoty składek, czyli co byłoby gdybym grzecznie wpłacał do 67 roku życia... wówczas w 68 roku życia ZUS obiecuje mi na piśmie: 880 złotych miesięcznie” – relacjonuje Cejrowski.

 

„Podobne wyliczenia dostała większość z Państwa jak sądzę. Jeśli jeszcze ktoś będzie nazywał umowę omijającą składkę ZUS "umową śmieciową" to znaczy, że ślepy. Ja tam wolę zatrudniać się wyłącznie na "umowy śmieciowe", bo wówczas otrzymuję do ręki więcej pieniędzy, a ZUS nie otrzymuje nic. I to jest uczciwe i sprawiedliwe - skoro bowiem ZUS proponuje mi emeryturę śmieciową w wysokości 880 złotych to ja nie uważam za wartościowe wpłacanie czegokolwiek do tej kasy” – kwituje Wojciech Cejrowski, dodając że będzie „lepiej, gdy sam sobie zadba o emeryturę”.

Frost/Facebook

Fot. Facebook


CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook