Jedynie prawda jest ciekawa

Cejrowski: PiS trzeba życzliwie krytykować

14.03.2017

"Wycinano mi pewne słowa. Czasami jakieś słowa redakcja uznawała za grubiańskie, choć same w sobie były eleganckie. Przypomnę, że nie jest cenzurą usuwanie z jakiegoś materiału wulgaryzmów czy słów niezręcznych" - powiedział podróżnik Wojciech Cejrowski na antenie Radia Wnet nt. cenzury w TVP w latach 90.

Podróżnik odniósł się do możliwej sytuacji, kiedy nastąpiłoby wprowadzenie ruchu wizowego pomiędzy Stanami Zjednoczonym a Europą.

- Władza w Europie zarządza obywatelami, zaś w USA obywatele zarządzają władzą. Dlatego władza europejska zarządzi w imieniu swoich obywateli, aby wprowadzić wizy dla Amerykanów, bo Unia Europejska nie lubi Trumpa. Ameryka nawet tego nie zauważy, a Europa straci na ruchu turystycznym. Amerykanie automatycznie wprowadzą wizy dla Europejczyków - zaznaczył.

Publicysta podkreśliła rolę polskiej władzy w staraniu się o ruch bezwizowy do USA.

- PiS trzeba życzliwie krytykować, niestety nie ma nikogo lepszego. Spraw wiz jest do załatwienia dekretem prezydenckim, tymczasowo można to załatwiać. Są kongresmeni, którzy celowo opóźnialiby dekret prezydencki. W tym czasie Polacy mogliby udowodnić, że nie ma fali niewykształconych robotników, którzy zajadą Amerykę. Czesi to załatwili, my też potrafimy - ocenił Cejrowski.

Dodał, że tak naprawdę nie wiadomo, czy ruch bezwizowy byłby dla Polski dobrym rozwiązaniem.

- Ruch bezwizowy mógłby nie być dobry dla Polaków. To nie jest dobre dla Polski, bo Polska opustoszeje i zniknie z mapy. Ja bym po ludzku walczył o te wizy, ale zostawiłbym ostateczne rozwiązanie Panu Bogu - powiedział.

Wojciech Cejrowski powiedział, że w latach 90 w TVP cenzurowano część jego wypowiedzi, które nie były po drodze z linią programową telewizji.

- Wycinano mi pewne słowa. Czasami jakieś słowa redakcja uznawała za grubiańskie, choć same w sobie były eleganckie. Przypomnę, że nie jest cenzurą usuwanie z jakiegoś materiału wulgaryzmów czy słów niezręcznych. To wszystko jest korektą, nie cenzurą. Natomiast, kiedy usuwa się fakty, myśli, wątki bądź opinie na dany temat, można to uznać za cenzurę - stwierdził.

Podróżnik wspominał również o ostatnich rozmowach z TVP na temat podjęcia współpracy.

Były dwie rozmowy, które zakończyły się kompletną porażką. TVP nie płaci rachunków za moje programy, choć puszczają je cały czas. Ja nie walczę o swój majątek, lecz o zarobki dla moich pracowników. Mój kamerzysta mógłby żyć przez wiele lat za te tantiemy. Należy mu się to, bo na tym polega emerytura dla artystów – zaznaczył.


[fot.youtube/F.Channel]
MW/Radiownet













CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook