Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Cejrowski kpi z politycznej poprawności

05.11.2015

„Taaak, w UE można zostać skazanym za 'wymowne niemówienie pewnych rzeczy'”.

Wojciech Cejrowski kolejny raz punktuje bezsens politycznej poprawności. Tym razem publikuje swoje przemyślenia dotyczące mowy nienawiści. Opisuje przy tym swoje spotkanie w Warszawie.

Cejrowski pisze, że na sali byli obecni „przedstawiciele władzy”. „Kupili bilety - wolno im. Robili notatki? - też im wolno” - pisze podróżnik.

Problem w tym, że na tym może się to nie skończyć. „A potem przyślą mi wezwanie z dokładną specyfikacją czego mnie nie było wolno: powiedzieć, zrobić, myśleć ani nawet sugerować gestem, bądź brakiem słów. Taaak w Unii Europejskiej można zostać skazanym za „wymowne niemówienie pewnych rzeczy”, za „niemówienie wyraziście sugerujące to, czego się nie powiedziało”. Jest na to paragraf o „mowie nienawiści”. Mowa bez słów… - podsumowuje Wojciech Cejrowski.

Wskazuje, że polityczną poprawność widać było również w czasie jego występu. „Publiczność Stołeczna, trochę się jakby mitygowała - nie bardzo wiedzieli czy wypada się śmiać głośno i rechotliwie (aż z nosa pójdą bąble, jak mawiają na mojej wiosce), czy lepiej śmiać się elegancko i stołecznie, z małym dołeczkiem na policzku. Śmiali się więc ostatecznie na oba sposoby: Warszawiacy stołecznie, a Słoiczanie spontanicznie i serdecznie” - zauważa Cejrowski.

Polityczna poprawność dotyczy nawet śmiechu?

ez
[Fot. Youtube.pl]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook