Jedynie prawda jest ciekawa

Cejrowski do Pieńkowskiej: Żryj tę żabę!

11.11.2016

"Ameryka ma być Ameryką , a nie częścią globalnego świata, tak samo jak Polska ma być Polska, a nie częścią UE zarządzanej przez Donalda czy jakichś innych dziadów".

"Żryjta tę żabę teraz! Moja koleżanka ze szkoły teatralnej – Pieńkowska – oglądało się ją pięknie, jak żarła żabę. Do siódmej rano próbowała bronić Clinton… Oglądam Pieńkowską – to jest przyjemność patrzeć, jak się męczą" - nie krył zadowolenia Wojciech Cejrowski, komentując w TVP 1 ("Warto Rozmawiać") wynik wyborów prezydenckich w USA.

Podróżnik krytykował podejście części mediów w tej sprawie: "CNN w Ameryce to jak TVN u nas. CNN optuje całą sobą za Clinton, ale doszedł do granicy przestępstwa. Podkładali jej przed debatą pytania. Zostali przyłapani na tym i musieli wywalić murzyńska dziennikarkę. Jak się Murzyna wywala z CNN, to musiał zostać przyłapany na straszliwym przestępstwie" - mówił Cejrowski.

I dodawał:

"Polsce z pogardą do symboli występował Donald Tusk, obrażał moją mamusię mówiąc o moherowych beretach, obrażał patriotyzm mówiąc, że to przestarzała formuła, więc obrażanie symboli narodowych ma miejsce również w Polsce" - powiedział Wojciech Cejrowski, który w programie „Warto rozmawiać” (TVP1) komentował znieważanie amerykańskiej flagi na protestach przeciwko wyborowi Donalda Trumpa na prezydenta.

"Jak ktoś nie chce mieszkać w Ameryce i ogłasza to , a były takie artystki (…), to ludzie zbierają teraz pieniądze [na bilety]- proszę bardzo, powiedzcie, gdzie chcecie jechać, panienki" - relacjonował podróżnik.

Cejrowski opisał również atmosferę, jaka towarzyszyła wyborczej porażce kandydatki Demokratów.

"Sztab Hillary Clinton zaczął pustoszeć, kiedy ogłoszono, że Trump wygrywa. Zrobiła się pusta sala, a jej szef kampanii musiał powiedzieć: chłopcy idźcie spać, Hillary wystąpi dzień później" - mówił publicysta.

"Najpierw przyłapano sztab Clinton wielokrotnie na tym, że płacili 1,5 tys. dolarów, żeby poszedł na wiec Trumpa i sprowokował jego uczestników. Umowa była taka, że jeżeli dostaniesz pięścią w mordę, to dostaniesz 1,5 tys. Teraz sztab Clinton kontynuuje tę działalność. Nie wiem, czy ci od zamieszek teraz byli opłaceni, ale wcześniej byli" - podkreślił Wojciech Cejrowski.

Gość białostockiego studia TVP opisał również fenomen popularności Donalda Trumpa.

"Trump podniósł falę sprzeciwu społecznego. Taką falą była też „Solidarność”. (…) Ta fala się zorientowała, że władza w Waszyngtonie to władza jakichś gości (…), od których nie można niczego wymagać. (…) Trump powiedział: chcemy być Ameryką, a nie być pod władzą korporacji rozlokowanych w różnych miejscach na kuli ziemskiej" - zaznaczył podróżnik.

"Ameryka ma być Ameryką , a nie częścią globalnego świata, tak samo jak Polska ma być Polska, a nie częścią UE zarządzanej przez Donalda czy jakichś innych dziadów. (…) To jest ten rodzaj myślenia" - ocenił.

LL

CS149FOTMINI

Czas Stefczyka 149/2017

PDF (4,39 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook