Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Były wiceszef BOR zapewnia: "Nie mam zamiaru popełniać samobójstwa"

13.08.2014

Kolejna tajemnicza śmierć osoby związanej z katastrofą smoleńską. W podwarszawskich Ząbkach znaleziono zwłoki mjr. Marka K., zwanego przez kolegów ze służby - "Koper". Rozmawiamy o nim z jego dawnym przełożonym - pułkownikiem Tomaszem Grudzińskim, byłem wiceszefem BOR.

STEFCZYK.INFO: Znał pan „Kopra”? Jakim był oficerem?

Płk Tomasz Grudziński: Tak. To był mój jeden z lepszych kolegów. Nie wierzę, aby mógł targnąć się na własne życie. Był doskonałym fachowcem jeśli chodzi o wykonywaną pracę. Można było go kierować do wielu zadań. Jako o człowieku, koledze nie mogę o nim powiedzieć złego słowa. Można było z nim pójść na piwo, pomagaliśmy sobie nawzajem. Był spokojny, nie rwał się do bitek czy innych wariactw.

 

„Koper” miał być też w grupie zabezpieczenia technicznego w czasie, gdy w warszaawskich restauracjach dochodziło do podsłuchiwania polityków PO. Może pan to potwierdzić?

Nie potrafię tego potwierdzić, bo już nie jestem w służbie. Wcześniej takiej grupy nie było.

 

Musiała więc zaskoczyła pana ta śmierć...

Przeżyłem szok. Niewiele wiadomo mi o tej sprawie. Ale z tego co wiem, to nie wierzę, że jest to śmierć samobójcza. Może to był nieszczęśliwy wypadek, przecież można zginąć we własnym domu.

Największy problem mam z tym, że zeznawał on w sprawie smoleńskiej. Być może jego zeznania byłyby wykorzystane do sprawy przeciwko jednemu z generałów, a być może do dwóch: gen. Pawła Bielawnego i gen. Mariana Janickiego. Bardzo dużo tych tajemniczych śmierci wokół Smoleńska...

Od razu zastrzegę się, że w razie czego, to ja nie mam zamiaru popełniać samobójstwa. Jestem bardzo szczęśliwy, mam wspaniałą żonę i zdrowe dzieci, więc wszystko u mnie gra. 

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: bor.gov.pl]

Słowa kluczowe:

Biuro Ochrony Rządu

,

śmierć

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook