Jedynie prawda jest ciekawa


Była prawdziwą „Pierwszą Damą”

21.08.2013

Jako prezydentowa pozostawała tak samo otwarta na ludzi, jak wówczas, gdy jej mąż nie pełnił żadnej funkcji państwowej – Maciej Łopiński wspomina w rozmowie ze Stefczyk.info śp. Marię Kaczyńską. Gdyby żyła, skończyłaby dziś 71 lat.

Stefczyk.info: - Kiedy spotkał pan Marię Kaczyńską po raz pierwszy?

Maciej Łopiński, b. szef gabinetu Prezydenta RP, poseł PiS: - Nie pamiętam dokładnie, ale był to rok 1984, może 85. Znaliśmy się dobrze, przez wiele lat.

 

Jakie były pierwsze wrażenia?

Marylka była osobą niezwykle ciepłą, promieniującą tym ciepłem – nie tylko na swoją najbliższą rodzinę, nie tylko na Leszka i Martę, ale na całe otoczenie, na wszystkich znajomych. od razu jawiła się jako osoba niezwykle sympatyczna, otwarta. Drugą jej cechą charakterystyczną, która mi się rzuciła w oczy było to, że pomimo całej swojej otwartości, kontaktowości, zdolności do komunikowania się z ludźmi, osiągania kompromisów, potrafiła niezwykle twardo obstawać przy swoim. W niektórych sytuacjach tych kompromisów nie zawierała. Miała bardzo wyraźny system wartości, którego nie naginała. Dawało to o sobie znać również wówczas, gdy jej mąż zajmował ważne funkcje państwowe, włącznie z prezydenturą. Była znana z tego, że potrafiła mieć swoje zdanie.

 

Często musiała iść na takie kompromisy z samym prezydentem?

Szła na ten kompromis wtedy, gdy uważała to za słuszne. Zdarzało się jej, że miewała inne zdanie na różne tematy niż jej mąż – prezydent Rzeczpospolitej.

 

Czy coś się zmieniło w jej zachowaniu, podejściu do ludzi po 2005 r.?

Absolutnie nie. Zarówno jako żona prezydenta, ministra sprawiedliwości, prezesa NIK, prezydenta Warszawy, wreszcie wtedy, gdy Leszek działał w podziemiu czy był wiceprzewodniczącym „Solidarności”, Marylka się pod tym względem nie zmieniała. Pozostawała tak samo otwarta na ludzi, jak wówczas, gdy jej mąż nie pełnił żadnej funkcji państwowej. A przecież w życiu Lecha Kaczyńskiego były różne okresy – pełnił funkcje znaczące, ale też pozostawał poza polityką.

 

Można powiedzieć, że ożywiała swoją obecnością Pałac Prezydencki?

Nie chciałbym żeby zabrzmiało to tak, jakby Lech Kaczyński tego nie potrafił, ale naprawdę dawała mu bardzo silne wsparcie. Była też osobą, która cieszyła się autorytetem nie tylko jako Pierwsza Dama, ale po prostu jako Maria Kaczyńska. Była niezwykle wartościową osobą. Przyjaźń, jaką pani prezydentowa mnie darzyła niezwykle sobie cenię. Jestem dumny, że mogłem się zaliczać do ludzi jej bliskich. Myślę, że mało jest takich osób jak Marylka.

 

Trudno było jej przestawić się na tryb życia Pierwszej Damy?

Nie. Była osobą, która lubiła towarzystwo, śledziła wydarzenia kulturalne, chodziła do teatru, na wystawy, na premiery filmowe. Zawsze pod tym względem była osobą bardzo aktywną. A trzeba pamiętać, że Lech Kaczyński jako np. prezydent Warszawy robił wiele w dziedzinie kultury i Marylka go w tym bardzo mocno wspierała.

 

To jedna z cech najczęściej wymienianych przy opisywaniu jej – jak była zaangażowana w kulturę, jak była oczytana.

Tak, znała kilka języków, faktycznie mnóstwo czytała, była na bieżąco zarówno jeśli chodzi o wszystkie nowości kulturalne, ale też bardzo ceniła kulturę klasyczną.

 

Dlaczego, pana zdaniem, Polacy mogli być z niej dumni jako Pierwszej Damy?

Dlatego, że po pierwsze była osobą niezwykle mądrą, dobrą, otwartą, wykształconą. Niezwykle interesowała się kulturą, historią, tradycją, ale i awangardą. Dziś widać, jak bardzo jej nam brakuje.

 

Powiedział pan o jej wsparciu dla męża. Jak wiele wniosła do stylu sprawowania prezydentury przez śp. Lecha Kaczyńskiego?

Bardzo wiele – właśnie przez swoje rozliczne kontakty ze środowiskami artystycznymi, prze swoją ogromną wiedzę, oczytanie. Przez to, że była kobietą z klasą, miała swój styl, znakomicie się ubierał, zresztą wyglądała wspaniale. Zachowywała się jak prawdziwa Pierwsza Dama.

 

Rozmawiał Marek Pyza

[Fot. prezydent.pl]

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

 

 

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook