Jedynie prawda jest ciekawa

Budżet na rok 2016, budżetem wyborczym PO-PSL

11.09.2015

1. W ostatni poniedziałek Rada Ministrów przyjęła wstępny projekt budżetu państwa na 2016 rok, w którym dochody mają wynieść około 297 mld zł, a wydatki blisko 351,5 mld zł, co oznacza, że deficyt wyniesie ponad 54,5 mld zł, a więc będzie o blisko 7 mld zł większy niż ten planowany w 2015 roku i o ponad 25 mld zł (a więc blisko o 50%) większy niż ten wykonany w 2014 roku (wyniósł niecałe 29 mld zł).



W tak zaplanowanych dochodach i wydatkach mieści się także budżet środków europejskich, którego dochody mają wynieść ponad 62 mld zł, wydatki ponad 71,5 mld zł, co oznacza deficyt także i w tym budżecie wynoszący ponad 9 mld zł.

W sytuacji kiedy wysokość deficytu budżetowego na następny rok tak gwałtownie rośnie zarówno do tego planowanego na rok bieżący jak i tego wykonanego w roku 2014, trudno oprzeć się wrażeniu, że dzieje się to w związku z trwającą parlamentarną kampanią wyborczą.

Platforma i PSL specjalnie temu nie zaprzeczają ale twierdzą, że pewne poluzowanie po stronie wydatkowej jest możliwe w związku z decyzją Komisji Europejskiej o zakończeniu stosowania wobec Polski procedury nadmiernego deficytu, która obowiązywała nasz kraj od 2009 roku.

2. Potwierdzają to zresztą nawet ogólnikowe informacje ministra finansów Mateusza Szczurka o dodatkowych wydatkach budżetowych adresowanych do różnych grup społecznych.

Minister Szczurek na specjalnej konferencji prasowej poświęconej budżetowi na rok 2016, poinformował o przeznaczeniu dodatkowej kwoty 2 mld zł na wynagrodzenia tych grup pracowniczych ze sfery budżetowej, których płace były „zamrożone” od roku 2009, dodatkowej kwoty 1,4 mld zł na jednorazowe świadczenia emerytalne wynoszące od 100 do 350 zł dla świadczeniobiorców otrzymujących świadczenia poniżej 2 tys. zł, a także o wypłacie 1 tys. zł miesięcznie przez rok na każde nowo urodzone dziecko, którego rodzice nie korzystają z urlopu macierzyńskiego.

Oczywiście w budżecie na rok 2016 znalazły się dodatkowe wydatki na armię (aby wywiązać się ze zobowiązania prezydenta Komorowskiego o przeznaczeniu na ten cel 2% PKB), dodatkowe wydatki wynoszące około 1 mld zł na restrukturyzację w sektorze węgla kamiennego, czy też dodatkowy ponad 1 mld zł na świadczenia rodzinne.

Nie jest na tym etapie prac nad budżetem jasne czy w jego projekcie przewidziano środki na dwa sztandarowe posunięcia Platformy, które mają się znaleźć w jej wyborczym programie tzn. "zerowym PIT dla młodych" i podwyższeniu kwoty uzyskania przychodów dla wszystkich zatrudnionych na postawie umowy o pracę.

Gdyby tego rodzaju rozwiązania znalazły się w programie wyborczym Platformy, to oznaczałoby poważne zmniejszenie wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) i w konsekwencji poszukania przynajmniej kilkunastu miliardów złotych dodatkowych wpływów z innych źródeł albo też poważnego ograniczenia wydatków.

3. Taki wyborczy projekt budżetu na 2016 rok przyjmowany jest w sytuacji kiedy w roku bieżącym mamy do czynienia z załamaniem się dochodów budżetowych z podstawowego podatku czyli podatku VAT.

Jak bowiem poinformował w ostatnich dniach dziennik „Rzeczpospolita” dochody budżetowe z podatku VAT w 2015 roku mogą być niższe od 7 do 9 mld zł od tych zaplanowanych na poziomie 134,6 mld zł.
Tak głęboki spadek dochodów budżetowych z tytułu tego podatku w roku 2015 wynika z danych przedstawionych przez resort finansów za I półrocze, z których wynika, że do budżetu wpłynęło ok. 71 mld zł czyli o 5,5% środków mniej niż rok wcześniej.
Wszystko to dzieje się w sytuacji kiedy tzw. baza podatkowa tego podatku w cenach bieżących mimo deflacji wzrosła o 1,6%, a sama konsumpcja gospodarstw domowych o 1,4%.
W takiej sytuacji może się okazać, że Platforma zostawi obecnej opozycji budżet państwa na 2016 rok z deficytem planowanym na poziomie o blisko 50% większym niż jego wykonanie w 2014 roku i niedomykającymi się dochodami podatkowymi na kwotę przynajmniej 10 mld zł co oznacza, że deficyt ten miałby przekroczyć astronomiczną kwotę 60 mld zł.

Widać ,że wychodzą z założenia "po nas choćby i potop".

Zbigniew Kuźmiuk


Warto poczytać

  1. Orbanwiki 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  2. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  3. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  4. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  5. 1270chinczxykias 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  6. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  7. zosia05122017 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

  8. 1270antypisa2 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook