Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Bubula: sytuacja jest absolutnie nienormalna

05.02.2014

Rozmowa z poseł PiS, byłą przewodniczącą KRRiT Barbarą Bubulą.

Stefczyk.info: portal wPolityce.pl opisuje prezentację prezesa TVP, w czasie której pokazał on, że Telewizja Polska jest bardziej uzależniona od reklam niż jej komercyjna konkurencja. To zdaje się mało normalne?

Barbara Bubula: Ta sytuacja jest absolutnie nienormalna. To pokazuje, że rząd Polski, a zwłaszcza rząd Platformy Obywatelskiej, całkowicie zaniedbał tak ważną rzecz, jaką jest budowanie suwerenności państwa, poprzez dobre finansowanie mediów publicznych. Gdyby porównać wysokość środków kierowanych ma media w Czechach, na Węgrzech czy na Słowacji z tym, co mamy w Polsce, to widoczna byłaby dysproporcja. W Polsce mamy kilkadziesiąt, czy nawet kilkaset razy mniej środków np. na prowadzenie polityki historycznej. Seriale takie, jak „Nasze matki, nasi ojcowie” powstają z pieniędzy mediów publicznych w Niemczech. Również zwykłe programy publicystyczne mają znacznie wyższe budżety. I mogą poruszać ważne dla społeczeństwa i państwa sprawy.

W Polsce nie mogą?

U nas to zmieniono na gonitwę za komercją, tanią rozrywką. A jedynym spoiwem społecznym według prezesa Brauna ma być sport. Sport oczywiście jest ważny, ale nie może być tak, by to sport był jedyną więzią spajającą naród. To powinna być kultura, literatura, ważne przeżycia również religijne. Ale na te rzeczy z kultury wyższej nie ma...

Dlaczego? Co jest źródłem tych zjawisk?

No właśnie wadliwy, chory, patologiczny system finansowania mediów. TVP ustawiono jako zawodnika w wyścigach z telewizjami komercyjnymi. Tymczasem prezes Braun rzeczywiście pokazał, że stacje komercyjne czerpią dużo zysków z pewnego rodzaju abonamentu od swoich platform satelitarnych, czy udziału w telewizjach kablowych. Ludzie płacąc za te usługi sądzą, że płacą abonament radiowo-telewizyjny, a tymczasem środki idą na telewizje komercyjne. Stacje komercyjne mają duże możliwości reklamowe i ściągania środków od swoich widzów, a polskie państwo Telewizję Polską zostawiło na pastwę losu, a wręcz ustawiło w pozycji tuby propagandowej rządu. Tuby całkowicie uzależnionej od premiera i poszczególnych ministrów. Oni mogą dać albo nie dać środków. A przecież to Naród polski jest właścicielem mediów publicznych. To on powinien wypełniać funkcje właścicielskie.

Jaki to miało by wpływ na źródła finansowania TVP?

Polacy powinni czuć, że są właścicielami TVP, a każde gospodarstwo domowe powinno brać udział w finansowaniu mediów. Abonament powinien być niższy, ale płacony przez wszystkich. Obecnie płaci go mniej niż 10 procent gospodarstw domowych. Przez siedem lat premier Tusk, który krytykował abonament, nie potrafił przedstawić nowych rozwiązań. Jeśli nie potrafi to znaczy, że woli słabe media, woli byśmy byli krajem zwasalizowanym, przegrywającym zawsze walkę z Niemcami, Rosją, Czechami czy Słowacją. Polska nie będzie miała silnych mediów publicznych.

Do czego to wszystko może doprowadzić?

Zmierza to do likwidacji mediów publicznych. Skutkiem słabości mediów będzie jeszcze mocniejsze uzależnienie TVP od rządu. W latach wyborczych Telewizja ma jeść z ręki rządzącym, ma być jeszcze większą tubą. To wszystko jest poważnym ciosem w suwerenność państwa. Tego dowodzi fakt, że nie mamy takiego serialu, jak wspomniane „Nasze matki nasi ojcowie”.

A co z „Czasem Honoru”, który emocjonuje Polaków?

Jeden odcinek tego serialu kosztuje kilka razy mniej niż produkcja jednego odcinka Anny German, a kilkadziesiąt razy mniej niż niemiecki serial. Jeśli mamy w ten sposób konkurować naszą wizją historii, wizją prawdziwą, z tymi, którzy tę wizję fałszują, to wiadomo, że samoocena Polaków będzie zawsze niska, nie będzie nigdy możliwości promowania naszego punktu widzenia. Bez środków nie wypromujemy naszych seriali w świecie.

Rozmawiał TK
[Fot. PAP/Paweł Supernak]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook