Jedynie prawda jest ciekawa

Bubula: Bariery zamiast dialogu

17.10.2012

Decydując o wysokości opłat koncesyjnych posłowie i senatorowie PO mieli okazję aby wykazać się dobrą wolą wobec mediów katolickich. Tymczasem zadziałali wręcz odwrotnie - uważa Barbara Bubula, posłanka PiS.

Senat zdecyduje dziś o kształcie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, w której określono wysokość opłat za udzielenie koncesji. Zgodnie z nowelą w przypadku np. naziemnego rozpowszechniania programu telewizyjnego, zarówno analogowego, jak i cyfrowego na multipleksie, opłata będzie wynosiła blisko 25,9 mln zł.

Stefczyk.info: Jeśli Senat zdecyduje o przyjęciu ustawy w obecnym kształcie - co to będzie oznaczać dla rynku medialnego?

Barbara Bubula: Nowa ustawa medialna całkowicie różnicuje te podmioty, które uzyskały koncesje na nadawania multipleksie w tym kontrowersyjnym postępowaniu koncesyjnym w zeszłym roku, z tymi które dopiero rozpoczynają tę procedurę. A więc stawia w bardzo niekorzystnym położeniu Telewizję Trwam, ponieważ podwyższa dwukrotnie opłatę koncesyjną z 13 mln na ok 26 mln. Stąd rzeczywiście zachodzi podejrzenie, że jest to działanie wymierzone przeciwko temu podmiotowi. Generalnie jest ono skierowane przeciwko tym, którzy będą chcieli korzystać z pierwszego multipleksu i kolejnych, które będą uruchamiane w Polsce. Trzeba też zauważyć, że argument, którym posługuje się PO, że opłata mogą być potem obniżona specjalnym rozporządzeniem jest nietrafna, gdyż osobą która ma największe znaczenie przy wydawaniu tego rodzaju rozporządzenia jest minister Rostowski. A był już taki przypadek, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w poprzednim składzie usiłowała na jeszcze niższym poziomie niż 13 milionów, ustalić opłaty koncesyjne, po to by pomóc nowym nadawcom wejść na rynek i nie stawiać takiej zapory finansowej. I wówczas właśnie weto ministra Rostowskiego podniosło tę opłatę do 13 mln. Teraz więc uzgodnienie z ministrem finansów będzie zapewne również bardzo trudne...

Czy ta ustawa zmienia coś dla nadawców radiowych?

Opłaty za użytkowanie częstotliwości są ujęte w ustawie o prawie telekomunikacyjnym, która była rozpatrywana równolegle. Tam na bardzo wysokim, zaporowym poziomie 6 mln zł,  jest ustawiona opłata za radio cyfrowe. To zadanie śmiertelnego ciosu radiu cyfrowemu zanim się jeszcze narodziło.

Dyskusja o nowych opłatach dla mediów rozpętała się krótko po ogromnej demonstracji zwolenników Radia Maryja i Telewizji Trwam. Pani zdaniem można się tu dopatrywać jakiegoś związku?

Powiem tak: posłowie i senatorowie Platformy Obywatelskiej mieli okazję podczas tych dwóch głosowań dotyczących opłat koncesyjnych, aby wykazać się dobrą wolą wobec mediów katolickich, a zadziałali wręcz odwrotnie. Świadczy to o tym, że nie ma tu współdziałania i dialogu z tym ogromnym środowiskiem. Nie ma woli aby wyjść na przeciw oczekiwaniom katolików. Jest to sytuacja wykorzystania elementów ekonomicznych, aby postawić jeszcze jedną barierę przed tymi mediami. A więc nie ma pozytywnej reakcji rządu na postulaty uczestników tego protestu.

not. ansa

[fot. arch]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook