Jedynie prawda jest ciekawa

Brudziński: Tak, wybory zostały sfałszowane!

26.11.2014

W tej chwili jest ewidencjonowana mapa nieprawidłowości, która zostanie zaprezentowana w odpowiednim czasie. Wykażemy na jaką skalę w Polsce fałszuje się wybory – mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info poseł PiS Joachim Brudziński.

Stefczyk.info: Tradycyjnie 13 grudnia ulicami Warszawy przejdzie marsz organizowany przez Prawo i Sprawiedliwość, podczas którego zamierzacie głośno wykrzyczeć sprzeciw wobec fałszerstwom wyborczym w Polsce. Czy takie organizacje jak „Solidarność” przyłączą się do protestu?

Joachim Brudziński: Jestem po rozmowie w tej sprawie z przewodniczącym Piotrem Dudą, który zadeklarował gotowość przystąpienia do komitetu honorowego tego marszu. Podobnie było w roku ubiegłym. Rozmawiamy również z mniejszymi organizacjami społecznymi odnośnie jego formuły. PiS od czterech lat organizuje swój marsz w rocznicę wprowadzenia Stanu Wojennego, natomiast nigdy nie było takiego społecznego oburzenia, jak teraz, gdy wyraźnie widać, że mamy do czynienia ze sfałszowanym wynikiem wyborów samorządowych.

Spodziewacie się z tego powodu większego zainteresowania?

Naturalnie liczymy, że więcej ludzi przyjdzie pokazać swój sprzeciw. Ja tylko przypomnę, że pierwszy marsz zgromadził blisko 30 tys. uczestników, potem ich liczba stale rosła. Formuła tegorocznego marszu będzie stricte obywatelska, i chcielibyśmy, żeby uczestnicy wyszli na ulice Warszawy z biało – czerwonymi flagami, oraz różami w barwach narodowych. Posłowie PiS z całej Polski proszą o kontakt osoby chętne do wzięcia udziału w manifestacji, i deklarują pomoc w organizowaniu wyjazdów do Warszawy. Chcemy dać znać rządzącym, że społeczeństwo nie wyraża zgody na fałszerstwa wyborcze, oraz ograniczenie wolności mediów. Przecież żyjący jeszcze komunistyczni kacykowie, jak np. Kiszczak – mogą mieć satysfakcję z tego co dzieje się w naszym kraju.

Krytycy państwa inicjatywy przekonują, że w czasie marszu może dojść do podobnych sytuacji jak podczas Marszu Niepodległości.

Bzdury. W imieniu organizatorów chciałbym mocno podkreślić, że nigdy na marszach organizowanych przez PiS, nie dochodziło do wybuchu zamieszek. Zawsze bardzo ściśle organizatorzy współpracują z policją, oraz BOR-em. Bezpieczeństwo uczestników marszu i mieszkańców Warszawy jest dla nas najważniejszy.

PiS na początku mówiło o „zafałszowanych wyborach”. Teraz prezes Jarosław Kaczyński z mównicy sejmowej mówi dosłownie o „sfałszowanych wyborach”. Co się zmieniło?

Nie mamy innego wyjścia ponieważ skala głosów nieważych jest najlepszym dowodem, na fakt dokonywania fałszerstw. Nikt przy zdrowych zmysłach nie da wiary, że kandydaci PiS w jakimś powiecie uzyskują 15 tys. głosów, a kandydaci do Sejmiku – w tym samym miejscu – 6 tys. głosów, przy równoczesnym wzroście o kilkanaście procent, ilości głosów nieważnych. Takich cudów nie ma na świcie.

Maciej jakieś dowody na fałszerstwa wyborcze?

W tej chwili jest ewidencjonowana mapa nieprawidłowości, która zostanie zaprezentowana w odpowiednim czasie. Wykażemy na jaką skalę w Polsce fałszuje się wybory.

Ubolewa pan, że upadł wniosek PiS o sprawdzenia wyborów przez Parlament Europejski?

Przyznam, że w rozbawieniem przyjąłem wypowiedź marszałka Sikorskiego, który stwierdził, że PiS w PE donosi na Polskę. Zapomniał wół jak cielęciem był. Ileż takich wniosków było składanych w czasach kiedy rządziło PiS, a najgłośniejszym z nich była rzekoma – nielegalna – lustracja śp. Bronisława Geremka. Prezydent Bronisław Komorowski w 2007 roku domagał się obserwatorów OBWE w Polsce, czy to też było donoszenie?

Rozmawiał Łukasz Żygadło  

[fot: ansa]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook