Jedynie prawda jest ciekawa

Brudziński: poprę komisję śledczą

30.04.2014

„W związku ze swoimi dokonaniami Tusk przejdzie do historii Polski, ale na jej najczarniejsze karty” - mówi portalowi Stefczyk.info Joachim Brudziński, poseł PiS.

Stefczyk.info: Jak Pan ocenia doniesienia dotyczące finansowania przez niemiecką CDU byłej partii Donalda Tuska? Premier mówił na konferencji, że nie brał żadnych pożyczek od CDU. Czegoś jeszcze Pan oczekuje w związku z doniesieniami dotyczącymi KLD?

Joachim Brudziński: Gdybyśmy byli okrzepłą demokracją to po takich informacjach człowieka, który był prawą ręką Donalda Tuska, scena polityczna by się zatrzęsła. Jedyną areną oczyszczającą szefa rządu i całe środowisko władzy powinna być sala sądowa. Premier powinien natychmiast skierować sprawę pomówienia do sądu, jeśli rzeczywiście mówi prawdę. Jednak to nie wystarczy. Sprawa dotyczy przecież szefa rządu, tego za czyje pieniądze powstała partia, z której wywodzą się obecnie najważniejsze osoby w państwie. To z kolei oznacza, że powinna powstać sejmowa komisja wyjaśniająca tę sprawę. Oczekiwałbym, że Tusk złoży wyjaśnienia przed polskim parlamentem.

To możliwe?

Nie mam żadnych złudzeń po pierwszych reakcjach prasowych, że ci, którzy powinni być w awangardzie i dążyć do wyjaśnienia tej sytuacji, czyli media, dziś w dużej mierze prowadzą operację osłonową wobec Tuska. Tłumaczą go, a nie wyjaśniają. Gdyby Polska była krajem okrzepłej demokracji, to główną rolę w wyjaśnianiu doniesień o KLD powinny pełnić media. Jednak jeszcze ważniejszą rolę do spełnienia ma sąd i parlament. Donald Tusk powinien złożyć szczegółowe wyjaśnienia.

Miałby się tłumaczyć przez parlamentem, czyli przed jakim ciałem? Komisja śledcza jest w tej sprawie potrzebna?

Jeśli taki wniosek zostanie złożony, ja na pewno za takim wnioskiem będę głosował.

Wiele osób dziwi się, że Piskorski nagle, po latach, zaczął mówić o tym co działo się w latach 90. Co w Pana ocenie kryje się za otwartością polityka? Jego doniesienia przebiły się przez osłonę medialną rządu...

Skala i ciężar gatunkowych tych zarzutów i tych rewelacji jest tak duży, że nawet bardzo przychylne władzy media nie były w stanie tego przykryć i zdezawuować. W mojej ocenie za całą sprawą stoi kłótnia w rodzinie. Sądzę, że Piskorski nigdy nie zapomniał upokorzeń, jakie zaserwował mu Tusk z kolegami, wyrzucając go z partii. Czekał zwyczajnie na odpowiedni moment, by się odpłacić.

Takich osób może być więcej?

Nie miałem nigdy złudzeń i ich nie mam, że jak środowisko obecnej władzy się zacznie sypać, to podobnych rewelacji do opinii publicznej będzie się więcej przebijać. I będą one dotyczyły również sprawy znacznie poważniejszej i dalece bardziej obciążającej rząd, czyli tragedii smoleńskiej. W związku ze swoimi dokonaniami Tusk przejdzie do historii Polski, ale na jej najczarniejsze karty. Rewelacje Piskorskiego utwierdzają mnie w tym. Jestem przekonany, że kolejne informacje będą płynęły być może od innych polityków, kiedyś bardzo blisko związanych z ośrodkami decyzyjnymi KLD, czy PO. Jak ci ludzie zaczną się dzielić swoją wiedzą, opinia publiczna będzie miała znacznie więcej powodów do zrzucenia z oczy klapek, które usilnie mainstream i sama PO Polakom nałożyli. Te klapki jeszcze przesłaniają prawdziwy obraz tego, jakim środowiskiem było KLD, a dziś jest zaplecze partii rządzącej.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

Słowa kluczowe:

PiS

,

Joachim Brudziński

,

CDU

,

Polska

,

polityka

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook