Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Brexit: Nie tylko Polacy korzystają z brytyjskiego socjalu

25.12.2015

Na koniec lutego zapowiadane jest porozumienie UE z Cameronem.

"Cokolwiek zostanie zapisane, może okazać się niewystarczające dla brytyjskich eurosceptyków, którzy już dyskredytują "mało ambitną" zawartość postulatów Camerona i skutecznie przekonują opinię publiczną do głosowania za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej." - mówi Karolina Borońska-Hryniewiecka w rozmowie z onet.pl. Ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych komentuje tzw. Brexit, czyli brytyjski plan opuszczenia Unii Europejskiej.

Na koniec lutego zapowiadane jest porozumienie strony unijnej z Dawidem Cameronem.

"Londyn będzie naciskał na prawnie wiążące zabezpieczenia, czyli takie zapisy, które będą gwarantowały konkretne zmiany prawne w przyszłości – to może być decyzja Rady Europejskiej, albo konkretny protokół, który zostanie dołączony do przyszłego, zreformowanego traktatu." - mówi Borońska-Hryniewiecka.

"Jest wielu interesariuszy w tej grze. To z jednej strony rząd Camerona, z drugiej eurosceptycy z jego własnej partii oraz z Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP), z trzeciej biznes brytyjski, a z czwartej społeczeństwo, zwykli Brytyjczycy." - dodaje ekspert PISM.

Ekspert twierdzi, że brytyjskie społeczeństwo jest zaniepokojone kwestią imigracji zarobkowej do Zjednoczonego Królestwa.

"Dla przeciętnego Brytyjczyka - karmionego przez tabloidy informacjami, że imigranci zabierają im pracę oraz nadużywają system świadczeń socjalnych – najważniejszym warunkiem będzie ograniczenie imigracji zarobkowej na Wyspy."

"Panuje błędne przeświadczenie, że tylko państwa Europy Środkowo-Wschodniej sprzeciwiają się obostrzeniom dotyczącym wolnego przepływu osób. Faktycznie wszystkie państwa są przeciwne jakiejkolwiek dyskryminacji." - dodaje, że nie tylko Polacy i Czesi korzystają z brytyjskiego systemu świadczeń socjalnych. Na Wyspach pracuje i mieszka tysiące imigrantów z państw tzw. starej Unii.

Zdaniem Hryniewieckiej ewentualne wyjście UK z Unii może mieć dla Londynu negatywne konsekwencje.

"50 proc. brytyjskiego eksportu to eksport do UE. Koszty wyjścia dla Londynu będą zależały od kształtu przyszłych relacji Wielkiej Brytanii z Unią, nic nie jest pewne i nie ma gotowego scenariusza."

mly/onet.pl

fot. [wwww. shibleyrahman.com]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook