Jedynie prawda jest ciekawa


„Brak dowodów na związek brzozy z tragedią”

06.05.2014

"Nawet jeśli w brzozie znajdą się ewentualnie części rządowego tupolewa, nie oznacza to, że mamy do czynienia z badaniem przesądzającym w tej sprawie" - mówi pełnomocnik części rodzin ofiar tragedii smoleńskiej, mec. Piotr Pszczółkowski.

Stefczyk.info: nasz portal publikuje od kilku dni teksty wskazujące, że nie ma twardych dowodów na to, że rządowy tupolew uderzył w Smoleńsku w brzozę. Prokuratura pytana o materiał dowodowy, który stoi za taką tezą, odsyła do konferencji prasowej. Problem w tym, że płk. Szeląg mówił na niej jedynie, że jest prawdopodobne, iż części wyjęte z brzozy są częściami Tu-154M. Jak zatem dziś traktować tezę o uderzeniu w brzozę?

Mec. Piotr Pszczółkowski: Uważam, że obecnie brak jest materiału dowodowego, który pozwalałby na udokumentowanie procesowe tezy o uderzeniu w brzozę. To właśnie m.in. z tego powodu rodziny ofiar, które reprezentuję, już w lutym zwróciły się do prokuratury o uzupełnienie opinii mechanoskopijnej, o której mówił prok. Ireneusz Szeląg na konferencji prasowej. On wskazywał, że to jest opinia probabilistyczna. Rodziny, które reprezentuję, natomiast domagają się przeprowadzenia badań, które postawić mogą „kropkę nad i” w tej sprawie i stwierdzić z olbrzymią dozą prawdopodobieństwa, czy teza o tym, że wyjęte z brzozy odłamki pochodzą z samolotu Tu-154M jest prawie pewna.

Co dzieje się z tym wnioskiem?

Czekamy na jego rozstrzygnięcie. Jeśli zostanie uwzględniony przeprowadzona będzie kolejna analiza, która ma szansę ze znacznie większą dozą prawdopodobieństwa niż obecnie odpowiedzieć na zadane pytanie.

Czy to wystarczy? Stwierdzenie, że w brzozie znaleziono elementy Tu-154M kończy sprawę?

Nawet jeśli w brzozie znajdą się ewentualnie części rządowego tupolewa, nie oznacza to, że mamy do czynienia z badaniem przesądzającym w tej sprawie. To byłby jedynie jeden z elementów świadczących, że skrzydło, jako element konstrukcji samolotu, uderzyło w brzozę. Przecież jeśli rozważymy tezy ekspertów zespołu parlamentarnego, mówiące, że maszyna rozpadła się w powietrzu, wówczas prawdopodobne jest, że części samolotu znalazły się w drzewie czy drzewach stojących w pobliżu miejsca zdarzenia. Przy tym scenariuszu również nie można wykluczyć obecności części Tu-154M w brzozie. Nawet zatem odnalezienie fragmentów samolotu w drzewie nie przesądza o tym, że to uderzenie w brzozę doprowadziło do destrukcji skrzydła, jako części samolotu. Sprawa brzozy nie jest w żaden sposób zakończona, ani rozstrzygnięta.

Prokurator Szeląg wydawał się jednak przekonany, że taka doza prawdopodobieństwa wystarczy...

Jeśli coś jest prawdopodobne, to najlepszym dla prawnika pytaniem jest pytanie, czy tak samo prawdopodobna jest teza przeciwna. Sądzę, że gdyby pułkownik Szeląg chciał uczciwie odpowiedzieć na to pytanie, to powiedziałby zapewne, że teza przeciwna również jest prawdopodobna. Tymczasem postępowanie karne musi zmierzać do tego, by ustalić stan prawdziwy, faktyczny i zgodny z prawdą materialną. Niezbędne więc jest pogłębienie tych analiz.

W czasie konferencji prokuratury wojskowej padło również ważne zdanie. Prokurator Szeląg przytoczył opinię biegłych, którzy wskazali, że brzoza została zniszczona w kierunku od góry do dołu. Tymczasem wedle oficjalnej wersji wydarzeń tupolew miał się wznosić, w chwili uderzenia w drzewo. To ważna sprawa?

To jest bardzo ważna sprawa. Pułkownik Szeląg zacytował bardzo istotny fragment opinii mechanoskopijnej, wydanej przez CLKP. To także świadczy o tym, że obecnie trudno stwierdzić, że poczynione ustalenia są wystarczające do ustalenia stanu faktycznego. To jest drugi ważny aspekt sprawy, który powoduje, że nie ma na razie podstaw do ostatecznego rozstrzygania w tej sprawie. Opinia biegłych wymaga uzupełnienia.

Jak oceniać w takim razie fakt, że prokuratura wojskowa dzieliła się informacjami w tej sprawie?

Fakt, że prokuratorzy widzą, że opinia dotycząca brzozy wymaga uzupełnienia, jest pozytywny. Jednak trudno zrozumieć, dlaczego prokuratura w tej sytuacji przybliżała te probabilistyczne opinie. Prokuratura zwołuje konferencję, by powiedzieć, że obecnie ustalenia są takie, ale już wiadomo, że będą potrzebne nowe, ponieważ dotychczasowe są nie satysfakcjonujące. Po co epatować opinię publiczną wnioskami, które mogą ulec drastycznej zmianie?

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. wPolityce.pl]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook