Jedynie prawda jest ciekawa

Borowski: Zatrzymać ten festiwal nienawiści!

12.05.2017

„Trzeba zatrzymać ten festiwal nienawiści” - podkreśla Adam Borowski, działacz opozycji antykomunistycznej, w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie”, opowiadając o incydencie na Krakowskim Przedmieściu.

„Grupie osób mianujących się jako Obywatele RP wyraźnie nie wystarczyło demonstrowanie niechęci wobec uczestników uroczystości. Część z nich wmieszała się w tłum ludzi zmierzających przed Pałac Prezydencki. Na miejscu wyjęli białe róże,zaczęły się gwizdy, krzyki, zakłócanie nie tylko przemówień, ale i tak podniosłej pieśni, jaką jest „Boże coś Polskę”. To najlepiej świadczy o zdziczeniu tych ludzi” - mówił Borowski. 

Opozycjonista z czasów PRL opowiedział też o późniejszych przepychankach, najpierw słownych, potem i fizycznych, a końcu o tym, jak jeden z uczestników kontrmanifestacji szarpał Borowskiego za marynarkę i uderzył go w twarz. 

„Nie opowiadam o tym, by zrobić z siebie męczennika, taki cios nie jest niczym wielkim dla dorosłego mężczyzny, lecz po to, by powiedzieć głośno: trzeba zatrzymać ten festiwal nienawiści” - podkreślił Borowski. 

„Ci barbarzyńcy wybrali sobie za symbol białą różę. Trudno pogodzić się z tym, że polityk, który powinien być odpowiedzialny za państwo, porządek i dobro obywateli, takie agresywne działanie wspiera” - dodał Borowski, odnosząc się do zachowania posłów opozycji, którzy wyciągnęli w Sejmie białą różę, na znak solidarności z Obywatelami RP. 

ak/”GPC” 

[fot. YouTube/Telewizja Republika]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook