Jedynie prawda jest ciekawa


BORowiec za kołnierz nie wylewa

30.11.2012

Nasz Dziennik informuje dziś o zatrzymaniu szefa pirotechników Biura Ochrony Rządu, przyłapanego na jeździe po pijanemu. To nie odosobniony przypadek – pracownicy „firmy” przyznają, że w BOR problem alkoholowy jest obecny od lat.

Ostatnie tygodnie przynoszą coraz więcej dowodów na skrajny brak profesjonalizmu naszych służb specjalnych. Najpierw pijarowi akcja pokazowa ABW w związku ze schwytaniem agrobombera, potem wywiad Gazety Wyborczej z byłym funkcjonariuszem CBA na temat pracy oficerów Biura, a teraz ostra jazda szefa pirotechników BOR.

Były szef Biura Ochrony Rządu, Andrzej Pawlikowski podkreśla, że problem alkoholizmu w tej formacji jest znany i dostrzegany. „Największy tego typu problem miał miejsce zaraz po 1989 r., funkcjonariusze nagminnie byli przyłapywani w trakcie służby na spożywaniu napojów alkoholowych” – mówi dziennikarzom Naszego Dziennika Pawlikowski. Pijańskie incydenty nie są jednostkowe. Każde imieniny ważniejszych osób w państwie to zazwyczaj imprezy suto zakrapiane alkoholem – informator NE mówi o tym jak funkcjonariusze piją w pracy, a potem wsiadają do samochodów i wracają do domów, lub częściej do tzw. „bezpiecznych lokali”.

Jednak problem alkoholowy w „firmie” takiej jak BOR nie jest jedynie jakąś bolączką etyczną, lecz sprawą, która stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie. Premier, prezydent czy ministrowie nie mogą czuć się bezpieczni jeśli ich ochrona spożywa alkohol lub go spożywała i cierpi na „syndrom dnia następnego”. Jednak szefostwo Biura Ochrony Rządu idzie w tej sprawie w zaparte: „Biuro Ochrony Rządu w swoich zasobach ludzkich odnotowało incydentalne zdarzenia związane ze spożyciem alkoholu. Nie należy generalizować tego zjawiska, ponieważ ma ono charakter wyłącznie jednostkowy. Jednocześnie należy zaznaczyć, że Biuro Ochrony Rządu nie toleruje tego typu zachowań i każdorazowo wobec osoby, która dopuściła się rzeczonego przewinienia, wszczynane jest postępowanie dyscyplinarne. Tego typu okoliczności skutkują wobec funkcjonariusza zastosowaniem najsurowszego katalogu kar, którego wachlarz obejmuje również dyscyplinarne zwolnienie ze służby” - zaznacza mjr Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik Biura Ochrony Rządu. Przyjrzyjmy się tym jednostkowym wypadkom.

Rok 2005 – Izabela Jaruga – Nowacka, w gdyńskim klubie Pokład świętuje swoje wejście do Sejmu. Wychodząc ochraniający ją oficerowie BOR wdają się w szarpaninę ze stojącą przed lokalem grupą młodych mężczyzn. Pada strzał – jeden z mężczyzn zostaje postrzelony, oficer BOR ucieka. Po upływie 24 godzin zgłasza się na komisariat Policji w Gdyni. Policjanci anonimowo przyznają, iż zapewne borowiec „zaginął” po to aby w jego krwi nie wykryto alkoholu. Postępowanie w tej sprawie zostaje umorzone, prokuratura przyznaje, iż funkcjonariusz BOR miał prawo do użycia broni.

To akurat przypadek wyjątkowo głośny, który musiał odbić się szerokim echem ze względu na zainteresowanie nim mediów. Przypadki spożywania alkoholu podczas służby są przez szefostwo BOR ignorowane. Podobno suto zakrapiane alkoholem imprezy są także specyfiką wspomnianych „bezpiecznych lokali”. Takie lokale to prywatne hotele lub pensjonaty, w których służby specjalne wynajmują pokoje dla funkcjonariuszy. Były pracownik jednego z takich lokali (w którym przebywali oficerowie BOR) opowiada o wielu przypadkach, delikatnie mówiąc – nieprofesjonalnego zachowania funkcjonariuszy. To historie związane z prowadzeniem służbowych samochodów po spożyciu alkoholu, ale także bójki z ochroną pod klubami – „Raz wrócili [funkcjonariusze BOR – przyp. red.] pobici do hotelu. Ochrona jednego z klubów wyrzuciła ich po prostu z imprezy, bo pewnie narobili problemów”.

Nasz informator mówi też o sprawach obyczajowych – podobno funkcjonariusze sprowadzali sobie kobiety do służbowych pokoi. Specjaliści zajmujący się tematyką służb specjalnych są zgodni, iż takie zachowanie jest skrajnie nieprofesjonalne i może sprowadzić niebezpieczeństwo na samych funkcjonariuszy. Co gorsza, strona internetowa hotelu, w którym przebywali funkcjonariusze, umożliwiała odwiedzającym odbycie… wirtualnego spaceru po placówce. Tym samym każdy kto chciałby poznać rozkład pomieszczeń w hotelu, a nawet wygląd pokoi, mógłby to zrobić nawet bez wychodzenia z domu – pokazuje to jak wielka amatorszczyzna panuje w gremiach wybierających placówki dla funkcjonariuszy Biura – wszak każdy kto chciałby przeprowadzić np. zamach na oficerów BOR miałby gotowy materiał poglądowy

Przypomnijmy, iż po ujrzeniu światła dziennego przez tzw. Kolumbijską aferę Secret Service, zaangażowani w nią funkcjonariusze zostali dyscyplinarnie zwolnieni ze służby i to w trybie natychmiastowym. Tymczasem Polski BOR identyczne zachowania swoich oficerów toleruje od lat.

W tej sytuacji najważniejsze osoby w państwie nie mogą czuć się bezpiecznie. Konieczne są realne zmiany.

Arkady Saulski

[fot.bor.gov.pl]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook