Jedynie prawda jest ciekawa

Boni sięga po IV departament

02.12.2012

Coraz bardziej niepokojąco wyglądają pomysły ministra administracji i cyfryzacji Michała Boniego. Minister zapowiedział powołanie Rady monitorującej przejawy mowy nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym.

Coraz bardziej niepokojąco wyglądają pomysły ministra administracji i cyfryzacji Michała Boniego. Minister zapowiedział powołanie Rady monitorującej przejawy mowy nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym.

W jej skład wejdą przedstawiciele resortów: administracji i cyfryzacji, spraw wewnętrznych oraz edukacji. Za szczytnie wyglądającymi hasłami kryje się jednak wiele realnych niebezpieczeństw. Są to pomysły, które w rękach obecnej władzy mogą służyć jej do zwalczania Prawa i Sprawiedliwości, największej partii opozycyjnej, oraz do zwalczania instytucji i środowisk niezależnych od władzy Platformy. Sam minister Boni nie omieszkał oczywiście zaatakować Jarosława Kaczyńskiego, co potwierdza obawy, że rządowa Rada będzie tak naprawdę kolejną instytucją wymierzoną w Prawo i Sprawiedliwość. Nie zapominajmy, że dzieje się to w czasie złożenia wniosku o Trybunał Stanu dla prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, po ponad pięciu latach sprawowania władzy przez Donalda Tuska. Dlatego uprawnione jest odbierania pomysłów ministra Boniego jako kolejnego elementu walki z Prawem i Sprawiedliwością.

To nie koniec niepokojących wypowiedzi Michała Boniego. Kilka dni temu na antenie radia TOK FM powiedział: podczas niedzielnych kazań w wielu kościołach, gdzie też padają słowa deprecjonujące, i to w sposób poza normą, polski rząd - takie sygnały przecież także docierają.

Mamy już przykład księdza Tomasza Duszkiewicza nękanego przez policję za kazanie patriotyczne. Warto zapytać ministra Boniego skąd te sygnały docierają? Czy wzorem PRL-u, kiedy władza komunistyczna w sposób metodyczny i bezpardonowy walczyła z Kościołem, funkcjonariusze Policji i służb specjalnych uczestniczą we Mszach Świętych, po to by nagrywać kazania duchownych? Czy wzorem poprzedniego systemu nagrywają je i piszą z nich raporty dla obecnych władz? Czy istnieją instrukcje nakazujące funkcjonariuszom policji i służb specjalnych inwigilację Kościoła i monitorowanie kościelnych kazań? Czy wzorem poprzedniego systemu w polskich służbach specjalnych działa komórka wzorująca się na niechlubnej pamięci Departamencie IV MSW służącym wówczas do walki z Kościołem? A może minister Boni chce reaktywacji tego departamentu? Może do łask wrócą byli funkcjonariusze tego wydziału odpowiedzialni za zamordowanie Błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszko, panowie Pietruszka, Piotrowski i inni?

Wypowiedzi ministra Boniego i wielu przedstawicieli obecnej władzy pokazują, że nie znoszą oni żadnej krytyki, nie znoszą środowisk, które są niezależne od władzy. Akceptują, a wręcz wspierają istnienie tylko takich środowisk, które schlebiają władzy i ślą jej czołobitne pokłony. Zupełnie nie rozumieją reguł demokracji, w której powinny istnieć różne, niezależne od władzy poglądy, środowiska, instytucje.

Każda niezależna instytucja czy środowisko musi liczyć się z szykanami, atakami, administracyjnymi utrudnieniami, a może nawet inwigilacją policyjną i służb specjalnych. Po takich wypowiedziach ministra Boniego, ludzie służb, policji, prokuratury dostają jasny sygnał czego władza od nich oczekuje. Nie są potrzebne formalne rozkazy czy instrukcje. Wystarczy  sygnał by za nim poszły realne działania.

Dlatego musimy się organizować pokazywać, że  nie ma zgody na takie praktyki. Dobrą okazją do wyrażenia sprzeciwu będzie Marsz Wolności, Solidarności i Niepodległości. Marsz odbędzie się 13 grudnia 2012 roku w Warszawie, ruszy o godzinie 18.00, z placu Trzech Krzyży (spod pomnika Wincentego Witosa).

Marcin Mastalerek
[fot. PAP/A.Warżawa]
CS146fotMINI

Czas Stefczyka 146/2017

PDF (9,21 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook