Jedynie prawda jest ciekawa

Bokszczanin: z reguły detektory nie kłamią

17.01.2014

Rozmowa z Janem Bokszczaninem, właścicielem firmy Korporacja Wschód, producenta detektorów wykrywających ślady materiałów wybuchowych.

Stefczyk.info: Produkowane przez pana firmę urządzenia wykryły wstępnie w Smoleńsku wiele śladów materiałów wybuchowych. Pan wiele razy mówił, że te detektory nie mylą się. Tymczasem prokuratura wojskowa podaje, że w próbkach badanych przez biegłych nie ma śladów materiałów wybuchowych. Jak to rozumieć? Dlaczego te wyniki tak wyglądają?

Jan Bokszczanin: Możliwości i wątpliwości w tej sprawie można wymienić mnóstwo. Nie pobierałem próbek w Smoleńsku, nie wykryłem tam śladów materiałów wybuchowych. Jeśli jednak zostały tam wykryte ślady materiałów wybuchowych w czasie badania wstępnego w Smoleńsku należało w tym samym momencie pobrać próbkę z miejsca, które zostało wskazane. Zbadanie tych próbek, pobranych w danym momencie, ze wskazanego miejsca dałoby miarodajną odpowiedź na pańskie pytanie. Sprzęt mógł się teoretycznie zatkać, miejsca w Smoleńsku mogły być zanieczyszczone innymi materiałami. Jeśli na siedzeniach siedział ktoś kto miał wcześniej kontakt z materiałami wybuchowymi nasz sprzęt jest na tyle czuły, że może jeszcze długo wykrywać ślady.

W Smoleńsku detektory miały jednak wskazywać wiele miejsc.

Cały czas podkreślałem jednak, że ślady materiałów wybuchowych wykryte przez nasze urządzenia nie są dowodem na wybuch. Dla naszego rozumowania warto przytoczyć jeden z wykładów z II konferencji smoleńskiej. Zespół polskich chemików mówił, co może się stać z próbkami, jeśli one nie zostaną pobrane natychmiast. Jeśli one zostaną pozostawione przez dwa tygodnie, to mogą wręcz zostać zniszczone. Jeśli nie pobierano próbek przez dwa tygodnie, bo w Polsce zrobiła się burza, to przecież tych próbek mogło nie być.

W czasie smoleńskiej konferencji prezentował pan film, który obrazował państwa badania rzeczy osobistych ofiar tragedii smoleńskiej.

W materiałach, które badaliśmy na prośbę rodzin ofiar, nie stwierdziliśmy trotylu, stwierdziliśmy nitroglicerynę. Jeśli jednak nie można pobrać miarodajnej próbki, jeśli nie pobrano próbek natychmiast po wstępnym badaniu, jeśli nie wiadomo z jakich dokładnie miejsc pobrano ten materiał, trudno dziś cokolwiek powiedzieć.

Może w Smoleńsku doszło do pomyłki?

Gdyby ślady w czasie wstępnego badania wykrył jeden aparat można byłoby powiedzieć, że doszło do pomyłki czy błędu. Jednak tam używano kilku sprzętów, które potwierdziły trotyl. Z reguły ten sprzęt nie kłamie. Dziwi jednak, dlaczego te próbki nie zostały pobrane natychmiast po wstępnym wykryciu. Od razu trzeba było pobrać materiał. Wydaję mi się, że nie byłoby tych domysłów, czy niejasności, gdyby sprawa była prowadzona tak, jak powinna. Mam żal do prokuratorów, że oni prowadzą te czynności w taki sposób. Przez to mamy więcej pytań, niż odpowiedzi. Jeśli prokuratura i eksperci stwierdzają, że w próbkach nie ma materiałów wybuchowych to ich nie ma.

Ale przecież były...

Aparatura nie kłamie. Jeśli w Smoleńsku aparatura stwierdziła, że były ślady materiałów wybuchowych znaczy, że one były. Powstaje pytanie, z jakich miejsc pobrano próbki, czy z tych samych... Czy po dwóch tygodniach można było się pozbyć tych materiałów? To wszystko zależy od tego, kto pobierał, jak pobierał i z jakich miejsc. Bez tego możemy gdybać. Pewne jednak jest jedno - nie może być tak, że materiały wybuchowe były, a teraz nie ma. Nie sądzę, by osoba, która stwierdziła wstępnie ślady trotylu, zrobiła to na podstawie jednokrotnego badania. Ona zapewne badała wiele razy.

Rozmawiał TK
[Fot. Wikipedia.org/staszewski, PRS Team.net na lic. CC BY-SA 2.5]

Warto poczytać

  1. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  2. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  3. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  4. 1270chinczxykias 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  5. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  6. zosia05122017 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

  7. 1270antypisa2 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

  8. 1270szcheternuydziewczonka 29.11.2017

    Niesamowita scena w kościele. Ta dziewczynka wzruszyła wszystkich

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook