Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Bogdan Klich odpowiedzialny za matactwo

15.12.2011

Ujawniona przez „Gazetę Polską” treść rozmowy Edmunda Klicha z Bogdanem Klichem z 22 kwietnia 2010 r. to kolejny dowód na to, że były polski akredytowany przy MAK działał w interesie Rosjan - mówi portalowi Stefczyk.info przewodniczący parlamentarnego zespołu badającego okoliczności katastrofy smoleńskiej Antoni Macierewicz. Poseł PiS dodaje, że od początku były dowody na winę strony rosyjskiej, ale były minister obrony Bogdan Klich je schował.

Jest bardzo wiele wskazówek pokazujących, że pan Edmund Klich od początku zachowuje się jak człowiek, który przyjmuje dyrektywy ze strony wysokich urzędników państwowych Federacji Rosyjskiej i realizację tych dyrektyw i tego stanowiska uważa dla siebie za najważniejsze, że jego urzędnicza lojalność nie jest związana z Rzeczpospolitą Polską.

Od tego zresztą zaczęło się jego zaangażowanie w tę sprawę. Pan Morozow zadzwonił właśnie do niego i razem uzgodnili – w pierwszych godzinach po tej tragedii, ok. godz. 11-12 – że wyjaśnianie katastrofy smoleńskiej będzie procedowane według załącznika 13 do konwencji chicagowskiej. Co było przez cały czas w interesie rosyjskim. I co nigdy nie było w interesie polskim, ponieważ po pierwsze jest niezgodne z przepisami, jako że był to samolot wojskowy, a po drugie pozostawia nas bez możliwości ruchu na forum światowym. Zresztą, jak wiadomo, okazało się ostatecznie, że to wcale nie konwencja chicagowska i jej załącznik 13 było podstawą prawną, a jedynie rozporządzenie pana Putina. Dysponujemy stanowiskiem Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego, która bardzo jasno stwierdza, że to przepisy prawne Federacji Rosyjskiej były podstawą badania tej katastrofy. W związku z tym żadna międzynarodowa agencja nie będzie się do tego mieszała, skoro państwo polskie zgodziło się na procedowanie według prawa rosyjskiego.

Osobą, która do tego niejako doprowadziła – choć oczywiście nie tylko ona ponosi za to odpowiedzialność – był właśnie pan Edmund Klich, który – jeżeli tak, jak się przedstawia, jest znawcą prawa lotniczego w aspekcie badania wypadków – musiał być od początku świadom, że działa na szkodę Polski, a wspiera interes rosyjski. I te taśmy potwierdzają ten stan rzeczy niesłychanie dobitnie.

Jedyną osobą, która w tych stenogramach zachowuje się w miarę przyzwoicie, jak przystało na oficera polskiego, jest pan generał Cieniuch, który nieśmiało wprawdzie, ale dosyć konsekwentnie w kilku kolejnych wypowiedziach podkreśla, że może by jednak wrócić do porozumienia z ‘93 roku, że może by zwiększyć liczbę akredytowanych, że może jednak kierować się polskim interesem narodowym. Ale te wysiłki są zupełnie negowane zarówno przez pana Edmunda Klicha, który ma tutaj rolę wiodącą, ale także przez pana Bogdana Klicha, który przypomina, że rozstrzygnięto inaczej i żadnej dyskusji już nie będzie.

Konstytucyjnym ministrem był pan Bogdan Klich i to on ponosi odpowiedzialność, także za dopuszczenie do tego, iż pan Edmund Klich został akredytowanym i za wszystkie działania, jakie jako akredytowany i przewodniczący Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego podejmował. Przypominam, że to pan Bogdan Klich decydował – wraz z premierem, ale decydował – o tym, kto zostanie wyznaczony na przewodniczącego komisji i to on musiał zaaprobować kandydaturę pana Edmunda Klicha.

Pan Edmund Klich został wynaleziony przez stronę rosyjską. To ona go aktywowała telefonem Morozowa i dzięki jej wsparciu systematyczne w ciągu pierwszych dni, zdobywa kluczową pozycję w działaniach związanych z wyjaśnianiem tragedii smoleńskiej. Robi wszystko, żeby utrudnić to wyjaśnianie i żeby skierować odpowiedzialność na Sztab Generalny, na polskie Siły Powietrzne. On sprawia, że Rosjanie poprzez różnorodne działania uzyskują wpływ na polską armię, a w szczególności na Siły Powietrzne.

Ale cała ta destrukcyjna działalność nie mogłaby przez Edmunda Klicha być prowadzona, gdyby nie akceptacja pana Bogdana Klicha i oczywiście w jeszcze większym stopniu pana premiera Donalda Tuska. Choć w tym zakresie, który przedstawiają ujawnione taśmy, osobą odpowiedzialną konstytucyjnie za podjęcie decyzji o schowaniu pod sukno dowodu na to, że to Rosjanie byli winni, jest Bogdan Klich. To on odpowiada za matactwo, które zaciążyło nad katastrofą smoleńską.

not. ruk

[fot. Wikipedia.pl]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook