Jedynie prawda jest ciekawa

Bóg poradzi sobie z eurokratami

25.11.2012

Szanując mniejszości i nie narzucając nikomu wiary, powinniśmy domagać się, aby szanowano większość z jej zwyczajami, tradycjami i obrzędami religijnymi - mówi Ryszard Czarnecki.

Jak pisze na swoim blogu Ryszard Czarnecki, KAI poprosiła go o odpowiedzi na trzy pytania związane z bulwersującymi dla ludzi wierzących wydarzeniami, które miały miejsce ostatnio w Europie. Poniżej przedstawiamy pytania KAI, jak również odpowiedzi europosła.

- Lewicowe, liberalne i homoseksualne środowiska prowadzą zmasowaną kampanię wymierzoną w Tonio Borga, kandydata Malty na unijnego komisarza zdrowia. Nie podoba im sie głównie to, że Borg jest katolikiem zaangażowanym w ochronę życia dzieci poczętych i praw rodzin. W Parlamencie Europejskim przewagę liczebną mają socjaliści i liberałowie, więc najprawdopodobniej Tonio Borg nie zostanie Komisarzem z powodu swojej wiary. Czy Unia Europejska ma jeszcze prawo mówić, że jest przeciwko każdej formie dyskryminacji, czy może nie dotyczy to chrześcijan?

- Tonio Borg, katolik z Malty, został jednak Komisarzem ds. zdrowia w Komisji Barroso. Wygraliśmy to głosowanie przeszło 100 głosami: przewaga niezbyt może imponująca, ale jednak wyraźna. Nie powtórzyła się więc historia z prof. Rocco Buttiglione, który za głoszenie wprost katolickich przekonań nie został unijnym komisarzem 8 lat temu. Jak widać, czasem można dać polityczny odpór lewicowym oszołomom.

- W samym centrum, Brukseli na Grand Place, stała każdego roku podczas świąt Bożego Narodzenia okazała choinka. Jednak władze miasta postanowiły zastąpić ją metalową i plastikową konstrukcją, prezentowaną przez autorów projektu jako pomnik świata. Nieoficjalnie mówi sie, że prawdziwym powodem jest podobnie jak w Wielkiej Brytanii, ochrona tzw. multikulturowości i nieszokowanie muzułmanów. Czy multikulturowość i neutralność ma być dyktatem mniejszości?

- To idiotyczna decyzja władz Brukseli i trudno ją racjonalnie wytłumaczyć. Przy wzrastającej liczbie muzułmanów w Europie Zachodniej, w tym w dużym stopniu w stolicy Belgii, prawdopodobnie mógł to być powód tej kuriozalnej decyzji. Tymczasem szanując mniejszości i nie narzucając nikomu wiary, powinniśmy domagać się, aby szanowano większość z jej zwyczajami, tradycjami i obrzędami religijnymi.

- Na nowej monecie słowackiego euro będą św. Cyryl i Metody. Jednak z ornatów obu świętych zniknął znak krzyża, a znad ich głów - aureole. Rzeczniczka NSB Petra Pauerova powiedziała, że: "Komisja Europejska, przychylając się do propozycji niektórych krajów Wspólnoty zaleciła usunięcie wspomnianych atrybutów z pierwotnego projektu monety. Ponieważ moneta zostanie dopuszczona do obiegu we wszystkich krajach strefy euro, projekt powinien respektować zasady neutralności religijnej". Czy Unia Europejska staje się współczesną dyktaturą politycznej poprawności i antychrześcijańskich fobii?

- Gdyby głupota mogła fruwać, Komisja Europejska szybowałaby w przestworzach. To oczywiście kolejne horrendum ze strony Brukseli świadczące fatalnie o eurokratach, ale też obnażające kretyńską „polityczną poprawność”, która ingeruje nawet w … historię. Bo przecież obaj słowiańscy święci nie byli „neutralni światopoglądowo”, krzyż był  ich i ówczesnej, ale też późniejszej Europy, symbolem . Jednak nie zwalajmy wszystkiego na imbecyli z Brukseli, bo sporą część odpowiedzialności ponoszą za tę aferę lewicowe władze Słowacji. Przecież Komisja Europejska nie tyle zażądała usunięcia metaforycznych aureol oraz krzyży, ale jedynie to „zaleciła”. Bratysława więc mogła się Brukseli posłuchać, ale wcale nie musiała i żadne sankcje na nią by nie spadły, gdyby słowackie monety były bite według pierwotnego wzoru. Cała ta sprawa jest więc wstydem i dla Komisji i dla Słowacji jako państwa. 

[Fot. sxc.hu]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook