Jedynie prawda jest ciekawa

Błaszczak: Chcą wyhodować "nowego człowieka"

28.08.2014

Sejmowe komisje poparły projekt ustawy ratyfikującej Konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Prawo i Sprawiedliwość wnioskowało o odrzucenie jej w pierwszym czytaniu. Zapowiada też wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.

Stefczyk.Info: Czy państwo nie demonizują trochę tej konwencji o zwalczaniu przemocy w rodzinie? Nie przeceniacie jej ciemnych stron? przecież ona ma pomóc w walce z patologią... 

Mariusz Błaszczak, szef Klubu PiS: Przemoc jest złym zjawiskiem i powinna być potępiona.  Ale w tym dokumencie nie chodzi o zwalczanie przemocy, ale o wprowadzanie nowej ideologii. Ideologii zgubnej dla nas, uderzającej  w podstawy  kulturowe naszej cywilizacji – w chrześcijaństwo. To uderzenie w rodzinę. A rodzina jest w Polsce prawem chroniona. Konstytucja stanowi, że małżeństwo w to związek mężczyzny i kobiety. 


Nazwa dokumentu może być myląca. Polak słysząc o sprzeciwie PiS-u wobec zwalczania przemocy może się dziwić...

Bo tu chodzi o pewien pozór. Bo pod płaszczykiem tego, że trzeba zwalczać przemoc wprowadza się ideologię gender. W konsekwencji w przedszkolach nauczyciele będą przebierali chłopców za dziewczynki, a dziewczynki za chłopców. Powtarzam, to uderzenie w podstawy cywilizacyjne naszej kultury. To zjawisko niebezpieczne, bo się rozszerza. Na zachodzie Europy mamy już małżeństwa homoseksualne, które mogą adoptować dzieci. To się dzieje krok po kroku. A zaczynało się od niby niegroźnych związków partnerskich. Tu trwa pewna wojna ideologiczna. Po prostu ci, którzy ratyfikowali tę konwencje, czy chcą ją ratyfikować, chcą wyhodować „nowego człowieka”.  To zawsze się działo w systemach totalitarnych. Uderzano w wolę ludzi, zmuszając ich do zachowań sprzecznych z ich kulturą i cywilizacją. 

Ale konwencja, którą pan straszy, nie używa w ogóle słowa gender...

Ale mówi o społeczno-kulturowej funkcji płci. A to jest dokładnie to samo. 

Czy obecność w Unii Europejskiej nie zobowiązuje nas do ratyfikowania tego prawa?

Nie. Śp. Lech Kaczyński wynegocjował wyłączenie Polski z tzw. Karty Praw Podstawowych.  Ratyfikacja tej karty rzeczywiście dawałaby stwarzałby inną sytuację. Ale nie ratyfikowaliśmy jej. Nie ma żadnego obowiązku, żebyśmy przyjmowali to co inni sobie wymyślili. My jesteśmy w UE jako w organizacji międzynarodowej. Jesteśmy przeciwni przekształcaniu jej w federację. Chce tego np. minister Sikorski, który mówi o federacji z dominująca siłą Niemiec. Prawo i Sprawiedliwość jest temu  przeciwne. A więc w porządku prawnym, który dziś obowiązuje to my sami w Polsce stanowimy o normach moralnych, o prawie które je kształtuje. Konstytucja Rzeczpospolitej przyjęta w 97 mówi wyraźnie, że małżeństwo jest chronione przez prawo i jest związkiem mężczyzny i kobiety. 


Rozmawiała Anna Sarzyńska
[fot. ansa]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook