Jedynie prawda jest ciekawa


Biskup Dydycz wyręcza organy państwa

04.11.2012

Oglądając w sobotę telewizyjną transmisję z powtórnego pogrzebu ś.p. prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej, przecierałem oczy ze zdumienia.

1. Ostatni Prezydent RP na uchodźstwie, jego powtórny pochówek po 2,5 latach po pierwszym pogrzebie ze względu na pomylenie zwłok z inną ofiarą tragedii smoleńskiej, wszystko to ze względu na poważne zaniedbania polskiego rządu i żadnego konstytucyjnego ministra rządu premiera Tuska. Prezydenta RP reprezentowała jego małżonka i szef jego kancelarii. Sejm tylko dwóch wicemarszałków, Senat podobnie.

Kolejna kompromitacja rządzących, związana z katastrofą smoleńską, tym razem jednak tak ostentacyjnie rzucająca się w oczy, dotycząca przecież ostatniej drogi ostatniego Prezydenta RP na uchodźstwie, że wręcz dla nich hańbiąca.

2. Ciężar przeproszenia zmarłego prezydenta i jego rodziny, wziął na siebie biskup drohiczyński Antoni Dydycz, który wprowadzał trumnę ze zwłokami do Świątyni Opatrzności Bożej i prowadził pierwszą część uroczystości pogrzebowych, nabożeństwo Słowa Bożego.

Zwracając się do żony zmarłego i jego dwóch córek przeprosił je za „wcześniejsze bolesne doświadczenia, ponad 2 lata niepewności czy modlą się przy grobie własnego męża i ojca i wreszcie ostatnie upokorzenia”.

Okazuje się bowiem, że rodzina ś.p. prezydenta Kaczorowskiego nie została przeproszona oficjalnie przez kogokolwiek z rządu, za to wszystko co się stało, a jedyne przeprosiny wygłosił w telewizji, były wiceminister spraw zagranicznych Jacek Najder, obecny nasz ambasador przy NATO.

3. Poinformowały o tym na piątkowej konferencji prasowej córki ś.p. prezydenta Kaczorowskiego, które nie są do tej pory w stanie zrozumieć jak rozpoznanie zwłok można było powierzyć tylko jednemu człowiekowi, który w dodatku ich ojca osobiście nigdy nie widział.

Co więcej na tej konferencji podały fakty, które kolejne kłamstwa rządzących w sprawie rozpoznawania zwłok po katastrofie smoleńskiej, kompletnie obnażają.

Okazuje się, że na 4 dni przed pierwszym pogrzebem ś. p. prezydenta Kaczorowskiego w kwietniu 2010 roku do ich matki przyszedł urzędnik i przyniósł kopertę z obrączką, zdjętą z palca ich ojca. Matka stwierdziła, że ta obrączka na pewno nie jest jej męża, urzędnik włożył ją do koperty i wyszedł.

A więc na 4 dni przed pierwszym pogrzebem, jasne powinno być dla przedstawicieli polskiego rządu odpowiedzialnych za pochówki, że w trumnie w której powinny być zwłoki ś.p. prezydenta Kaczorowskiego, są zwłoki jakiejś innej ofiary.

Ale ponieważ pogrzeby miały się odbyć szybko i zakładano, że nikt nie będzie dochodził gdzie kto jest pochowany, zdecydowano się nie wywoływać sensacji i niczego już nie zmieniać.

4. Nieobecności najwyższych przedstawicieli naszego państwa na pogrzebie ś.p. prezydenta Kaczorowskiego, nie da się w żaden sensowny sposób wytłumaczyć.

Jak można sprawować najwyższe funkcje w państwie i tak ostentacyjnie okazywać lekceważenie ostatniemu Prezydentowi RP na uchodźstwie? To się nie mieści ani w polskiej kulturze szacunku dla zmarłych ani kulturze sprawowania władzy w demokratycznym państwie.

Okazuje się, że prezydent Komorowski wybrał się w sobotę na jakąś niespodziewaną wycieczkę w Tatry (na stacji benzynowej w Chabówce na Zakopiance, gdzie korzystał z toalety, rozdawał nawet autografy zdumionym klientom), premier Tusk spotykał się z ponoć ważnymi biznesmenami w Singapurze, o zajęciach marszałków Sejmu i Senatu nic nie wiadomo, a minister Sikorski przez całą sobotę był niezwykle aktywny na twitterze, wiec wygląda na to, że miał sporo wolnego czasu.

Dobrze,że przynajmniej biskup drohiczyński Antoni Dydycz nie tylko wygłosił odważną i przejmującą homilię ale także uhonorował ś.p. prezydenta Kaczorowskiego i ukoił ból jego najbliższej rodziny.

Zbigniew Kuźmiuk

fot. PAP/Jacek Turczyk

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook