Jedynie prawda jest ciekawa


Bierecki: Lech Kaczyński promieniował wielkością

09.09.2012

Był nauczycielem, wychowawcą młodzieży, ale przede wszystkim był człowiekiem, który lubi ludzi - senator Grzegorz Bierecki wspomina Lecha Kaczyńskiego.

Konferencja "Lech Kaczyński - człowiek Solidarności" w sali BHP w gdańskiej stoczni zgromadziła dużo więcej osób niż zakładali organizatorzy. Kim są ludzie, którzy przyszli dziś tutaj?

Ci, którym bliska jest Solidarność, ci, którzy myślą o Solidarności, nie jak o jakiejś idei, która jest oderwanej od realiów istnienia Solidarności, jako związku zawodowego. Są tu ci, którzy myślą o Solidarności, jako o organizacji, która ma pomagać ludziom pracy, która walczy o godność ludzi pracy, która sprawia, że ludzie niezamożni mogą być zorganizowani i mogą przeciwstawić się kapitałowi. Zrównoważyć siłę kapitału. Ta siła, jeśli nie jest równoważona przez związki zawodowe, zawsze jest destrukcyjna. Prowadzi tylko do ubóstwa i wyzysku. Ludzie, dla których Solidarność, ta prawdziwa Solidarność jest bliska, mają tu swoje święto.

Co sprawia, że Lech Kaczyński - związkowiec jest bliski tym osobom?

Widać, że Lech Kaczyński jako człowiek Solidarności, jako związkowiec, widział Solidarność nie jako jakąś piękna wydumaną pannę, ale bardzo praktyczną organizację, która ma służyć ludziom i ma służyć Polsce, żebyśmy w niej lepiej żyli. Te jego idee wciąż przemawiają do wielu ludzi i tak wielu tu przyszło na salę BHP, żeby zaświadczyć. Że słyszeli Lecha Kaczyńskiego, widzieli go w działalności związkowej i chcą jego pomysły na Solidarność w tej Solidarności kontynuować.

Podczas panelu historycznego padło takie zdanie, że Lech Kaczyński był w pewnym okresie pana opiekunem. Jak wspomina pan początek waszej znajomości?

Miałem szczęście. To był, można powiedzieć dar od losu na 18-te urodziny, że poznałem takiego człowieka, jakim był Lech Kaczyński. Nie ma nic lepszego dla młodego człowieka, jak poznać kogoś takiego, kto promienieje wielkością, ale jednocześnie jest otwarty i można z nim po prostu porozmawiać. Lech Kaczyński był nauczycielem, wychowawcą młodzieży, ale przede wszystkim był człowiekiem, który lubi ludzi. Kontakt z takim człowiekiem, dla kogoś młodego jest niesamowicie rozwijająca. Cieszę się, że poznałem w swoim życiu Lecha Kaczyńskiego, on w jakimś sensie mnie przecież ukształtował.

Co najważniejszego przekazał panu Lech Kaczyński - człowiek Solidarności?

To przekonanie, że warto lubić ludzi i warto się uśmiechać, kiedy robi się coś dobrego dla ludzi. To jest coś, co Leszek zaszczepił wszystkim swoim współpracownikom.

fot. G. Stachacz

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook