Jedynie prawda jest ciekawa


Bierecki: Instytut "Sursum Corda" powstał ze słusznego gniewu

27.09.2013

- Polski Instytut Katolicki "Sursum Corda" będzie inspirować, animować i upowszechniać poglądy i działania, służące obronie chrześcijańskich wartości w życiu społecznym - powiedział senator Grzegorz Bierecki założyciel Instytutu podczas pierwszej konferencji naukowej pt. Ochrona uczuć religijnych w Polsce, która odbyła się na Uniwersytecie Kard. Stefana Wyszyńskiego.

Oto pełna treść wystąpienia:

Jednym z podstawowych praw człowieka jest prawo do wolności sumienia i wyznania. Prawo to chronione jest na płaszczyźnie międzynarodowej, m.in. w konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wartości, zaś w polskim porządku prawnym ochrona ta zagwarantowana jest Konstytucji Rzeczpospolitej. Trybunał Konstytucyjny uznał, że to prawo do poszanowania uczuć religijnych, jako prawo i wolność konstytucyjna, należy do dóbr szczególnego rodzaju. Prawo do wolności sumienia i wyznania, rozumiane jako ochrona uczuć religijnych,, podlega w Polsce także ochronie w przepisach prawnych.  

Należy zadać pytanie, czy normy te należycie chronią wartości, dla ochrony których zostały ustanowione? Czy czynią to w stopniu wystarczającym? Czy ochrona uczuć religijnych jest w obecnym stanie prawnym, ukształtowanym już po przemianach 1989 roku, rzeczywistością czy pozorem?

Intencją ustawodawcy było przecież stworzenie przepisów, które służą ochronie wolności człowieka. Mają zabezpieczać przed zachowaniami, które tę wolność mogą zakłócać. A tymczasem postępowania przeciwko osobom, które dla rozgłosu lub w celach komercyjnych, dopuszczają się aktów godzących w uczucia religijne, ciągną się latami lub też osoby te nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. Jest na sali pan Marek Jurek. Przypomnę okładkę pisma "Poznaniak" na którym widniała Madonna z posłem Jurkiem na ręku czy też ekspozycję Doroty N., która w centralnym miejscu krzyża umieściła genitalia.

Przed wojną w polskim prawie chronione były przedmioty kultu. To wraz z władzą ludową, dekretem PKWN, pojawiło się pojęcie ochrony uczuć religijnych, w jakimś sensie leninowska koncepcja. Ta zmiana przepisów, która wcześniej nastąpiła w Rosji sowieckiej, potem w Polsce sprawiła, że trzeba było pójść na policję i władzy ludowej powiedzieć, że jest się urażonym z powodu działań, które naruszają uczucia religijne. Taka konstrukcja przepisów pozwoliła w Rosji sowieckiej zamieniać świątynie na magazyny, bezcześcić inne przedmioty kultu.

Należy zadać teraz pytanie, czy współczesne prawo powinno chronić przed bluźnierstwem zarówno jednostkę jak też i społeczeństwo? Brutalność ataków ze strony środowisk ateistycznych, których celem jest usunięcie z przestrzeni publicznej symboli religijnych, prowadzi do ekstremalnych zachowań. Zachowań wytwarzających napięcia społeczne i w tym sensie naruszających interes ogólny. Mniejszość przecież nie może tylko domagać się tolerancji dla swoich poglądów, ale musi także tolerować postawy większości.

Polscy ustawodawcy powinni stanąć na stanowisku, że państwo powinno chronić wszystkie uznane, aprobowane wartości cywilizowanego świata. Nie mówię oczywiście o prawie satanistów czy im podobnych. Błędem jest pogląd, który w imię neutralności światopoglądowej państwa prowadziłby do zaniechania ochrony wartości reprezentowanych w społeczeństwie.

Mam nadzieję, że w wyniku tej konferencji, może i kolejnych, ustalimy czy należy wysunąć w oparciu o liczne doświadczenia, także doświadczenia procesowe, postulaty de lege ferenda czy też także zmierzać do wypracowania właściwej interpretacji istniejących regulacji.

Ten instytut będzie wyposażony w wystarczające środki dla prowadzenia tej działalności. Celem jest stworzenie nowego prawa, gdzie jedną z podstawowych wartości jest wolność wyznania. Prawo, które będzie w wystarczający sposób chronić tę fundamentalną wartość, to prawo człowieka.

Instytut powstał ze słusznego gniewu. Pamiętam rozmowę z mecenasem Smolińskim, w której opowiadał mi o procesie z Nergalem. Słuchając tej opowieści ogarnął mnie ten słuszny gniew i z powodu tego gniewu postanowiłem zorganizować ten instytut, sprawić aby on dobrze służył i aby nie było powodów do gniewu.


not. mall
[fot. Stefczyk.tv]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook